''Dwa lata temu mój młody kot wyszedł na "panienki" i znalazłam go martwego w krzakach przy al. Wojska Polskiego. Poszłam więc do sklepu by wziąć worek. Trwało to może około 10 minut. Kiedy wróciłam... kota już nie było.
Od tamtej pory obserwuję, zaginięcia wielu kotów na tym osiedlu – wciąż bowiem pojawiają się nowe ogłoszenia o zaginionych pupilach. Wszystkie koty osiedlowe, które karmiła moja rodzina jak i inne koty karmione przez właścicieli domów jednorodzinnych przy ul. Radiowej... znikają.
Idąc dzisiaj do Zatorzanki zobaczyłam kolejne już ogłoszenia o zaginionych, domowych kotach z ul. Okrzei.
Ludzie pilnujcie swoich zwierząt! Tu dzieje się coś niedobrego!''.







Komentarze (10)
Napisz komentarz-
Tom jerry
2016-03-02 18:33
Kot Jerry to kot w kapciach
Odpowiedz
0 0
-
D
2016-02-24 12:53
Şwieconca krowa
W blasku świeći
Odpowiedz
0 0
-
Diuks
2016-02-12 01:10
Dzieci gloduja a wy koty dokarmiacie...dzieci sa silniejsze i zdobywaja pozywienie...a koty lubia dzieci...naiwne:)
Odpowiedz
1 6
-
Jerry
2016-02-11 07:53
To jakiś szczur,chce by jego bracia wrócili.
Odpowiedz
0 3
-
człowiek
2016-02-10 16:57
znowu jakiś dewiant, co się dzieje, może monitoring pomoże
Odpowiedz
5 1
-
tubylek
2016-02-10 12:57
przyjzalem bym sie czy gdzies nie mieszkaja studenci weterynarii , potrzebuja pewnie do zajec na uczelni
Odpowiedz
8 6
-
Pozdro600
2016-02-10 12:27
Zapraszam na ul. Nad Jarem - tu sierściuchów pod dostatkiem. Śmiało można je zabierać.
P.S. To samo jest kawałek dalej na Gietkowskiej. Mnożą się jak króliki więc jest co wyłapywać.
Odpowiedz
4 6
-
Hoho
2016-02-10 12:10
Smacznego kebsa.
Odpowiedz
3 6
-
alf
2016-02-10 10:12
to ja, sorry ;>
Odpowiedz
3 8
-
joopik
2016-02-09 19:45
jest taki zwierz jak kotomysz i on sie msci i i poluje na nie
Odpowiedz
2 12
Napisz komentarz