Sąd apelacyjny dla Olsztyna?
Podczas samorządowej kampanii wyborczej prezydent Olsztyna (a ówczesny kandydat), Robert Szewczyk przedstawił ministrowi sprawiedliwości, Adamowi Bodnarowi, koncepcję miasteczko prawnego, które miałoby powstać na terenach przejętych od gminy Purda. Do zmiany granic administracyjnych finalnie nie doszło, ale temat nie został zarzucony [CZYTAJ RÓWNIEŻ: Co planuje Olsztyn na 235 ha od gminy Purda? Miasteczko prawne to nie wszystko].
W czwartek (5 lutego) o potrzebie rozbudowie infrastruktury prawniczej w Olsztynie mówił następca ministra Bodnara, a więc Waldemar Żurek, który na konferencji prasowej pojawił się w towarzystwie m.in. wicewojewody Mateusza Szauera, ale też prezydenta Olsztyna, Roberta Szewczyka.
- Rozmawialiśmy o tym, czy należy już dzisiaj myśleć o rozbudowie infrastruktury sądów i prokurator. Być może trzeba stworzyć wspólne przedsięwzięcie, gdzie w bliskiej odległości byłyby budynki sądów i prokuratury, tak aby obywatele regionu mieli łatwiejszy dostęp do wymiaru sprawiedliwości – powiedział minister, a wicewojewoda Mateusz Szauer dodał, że rozmowy w tej sprawie były „owocne”.

Wicewojewoda warmińsko-mazurski, Mateusz Szauer
Miasteczko prawne byłoby szansą na utworzenie w stolicy Warmii i Mazur sądu apelacyjnego. W tej chwili najbliższa tego typu placówka znajduje się w Białymstoku. - Dzisiejsze spotkania robocze na pewno przełożą się na spotkania w ministerstwie, gdzie będziemy rozmawiać o szczegółach i być może ten projekt stanie się rzeczywistością – stwierdził minister Żurek.
Żurek: Zbigniew Ziobro ucieka przed wymiarem sprawiedliwości
Dużo miejsca w swoim wystąpieniu minister sprawiedliwości poświęcił sprawie Zbigniewa Ziobry, który oskarżany jest o nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Dodajmy, że dziś w Sądzie Rejonowym dla Warszawy–Mokotowa zaplanowano posiedzenie ws. wniosku Prokuratury Krajowej o tymczasowy areszt dla byłego ministra sprawiedliwości.
- Zarzuty w tej sprawie są bardzo obszerne i bardzo dobrze udokumentowane. Będę dążył do tego, aby każdy – bez względu na to czy jest politykiem czy nie – stanął przed polskim wymiarem sprawiedliwości – skomentował w Olsztynie Waldemar Żurek.

Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek
Zbigniew Ziobro przebywa aktualnie na Węgrzech, gdzie 22 grudnia 2025 roku otrzymał azyl polityczny. Waldemar Żurek przyznał, że unikanie polskiego wymiaru sprawiedliwości przez posła Prawa i Sprawiedliwości odbiera „z niesmakiem”.
- Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nie stawia się przed polskim wymiarem sprawiedliwości, ignoruje go. Pomimo tego, że jego koledzy, patrz pan Matecki, odpowiadają z wolnej stopy i taka możliwość byłaby, ale minister ucieka przed wymiarem sprawiedliwości. Ubiega się o ochrony prawne w państwie, które rozsadza europejską rodzinę. Jednego dnia widzimy na zdjęciach byłego ministra Ziobrę jak podaje sobie rękę z Orbanem, za chwilę widzimy, jak Orban podaje sobie rękę z Putinem – powiedział Waldemar Żurek.
Minister o 320 tys. stron akt w olsztyńskim sądzie
Pod koniec 2025 roku do Sądu Okręgowego w Olsztynie wpłynął akt oskarżenia w sprawie o prowadzenie bez wymaganych koncesji gier hazardowych na automatach. Sprawa jest wielowątkowa i liczy blisko 1600 tomów akt, czyli około 320 tysięcy kart dokumentów. Musi się z nimi zapoznać jeden sędzia, Olgierd Dąbrowski-Żegalski [CZYTAJ WIĘCEJ: Dokumenty przywieźli ciężarówką. Sędzia z Olsztyna musi przeczytać 1600 tomów akt].
Minister Żurek powiedział, że zna sprawę i z podobnymi problemami musiał zmagać się, gdy był sędzią w Krakowie. Jako jeden z pomysłów na usprawnienie procesów wskazał informatyzację.
- Ma w tym pomóc projekt „Cyfrowy sąd”. Chciałbym, żeby akta nie były w formie papierowej, co by ułatwiło pracę i logistykę – powiedział.

Waldemar Żurek mówił też o innych działaniach, które mają usprawnić działanie wymiaru sprawiedliwości. Chodzi m.in. o procedowane ustawy o KRS czy tzw. praworządnościową. Minister wskazał też na ustawę dotyczącą rozwodów.
- Tam gdzie nie ma małoletnich dzieci, małżonkowie mogliby pójść do Urzędu Stanu Cywilnego, złożyć stosowne oświadczenia i dochodziłoby do rozwiązania związku małżeńskiego. To jest dobry projekt. Chciałbym, aby prezydent go podpisał.
Bezwzględne więzienie dla drogowych recydywistów. "Potencjalni zabójcy"
Minister mówił też w Olsztynie o tzw. recydywistach drogowych, którzy „kolekcjonują” zakazy prowadzenia pojazdów. - Mamy w kraju 20 kierowców, którzy mają ponad 10 zakazów kierowania, a rekordzista ma ponad 20 – wyliczył.
Analizy ministerstwa sprawiedliwości wykazały, że kierowcy, którzy notorycznie łamią przepisy ruchu drogowego, są znaczącym obciążeniem dla pracy sądów. Minister przekonywał, że znaleziono rozwiązanie tego problemu.

- Dostrzegliśmy sytuacje kuriozalne, gdzie w jednym okręgu prokuratury toczyły się trzy sprawy wobec tej samej osoby. Do każdej z tych spraw kierowca dostawał obrońcę z urzędu, opinię biegłego. My to skomasujemy i każdy prokurator będzie obligatoryjnie sprawdzał w systemie, czy jakieś sprawy się nie toczą i w takim przypadku będą one łączone – powiedział Waldemar Żurek.
I dodał: - Jeśli ktoś ma kolejny zakaz, będą surowe kary, kary bezwzględnego więzienia. To są potencjalni zabójcy na drodze.











Komentarze (3)
Dodaj swój komentarz