Olsztyn.com.pl Regionalny Portal Warmii i Mazur Zgłoś temat

Szukaj wiadomości

Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu

Mecz dla koneserów. Stomil podzielił się punktami z wiceliderem

Emil Marecki ·
Mecz dla koneserów. Stomil podzielił się punktami z wiceliderem
To było prawdziwe spotkanie dla koneserówFot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

Stomil stracił pierwsze punkty w tym sezonie IV ligi. Olsztynianie przed własną publicznością bezbramkowo zremisowali z Concordią Elbląg.

Trener Michał Kraszewski dokonał kilku zmian w porównaniu z ostatnim, wygranym 3:4 spotkaniem z Naki Olsztyn. Z powodu urazu w tym meczu nie mógł wystąpić napastnik Szymon Masiak, który podczas środowego treningu naciągnął mięsień i będzie musiał pauzować jeszcze przez tydzień. W związku z tym, od pierwszej minuty w ataku zagrał Szymon Królak. Po raz pierwszy w tym sezonie w podstawowym składzie znalazł się były zawodnik Concordii Elbląg, Łukasz Makarski. Szansę od początku spotkania otrzymał również Filip Wójcik.

Nie dla wszystkich wystarczyło biletów na to spotkanie, ponieważ Stomil źle oszacował zainteresowanie meczem. Większość biletów trafiła do rodziców oraz zawodników Akademii Sportu Stomil Olsztyn, która tego dnia miała oficjalną prezentację. Aktualnie w akademii Stomilu trenuje około 450 dzieci, w tym 100 dziewcząt.

Zanim spotkanie się rozpoczęło, kapitan Piotr Łysiak odebrał pamiątkową koszulkę za sto występów w drużynie Dumy Warmii.

Pierwsza połowa spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem. Drużyna Stomilu miała optyczną przewagę na boisku i stwarzała liczne sytuacje pod bramką rywala, jednak brakowało jej skutecznego wykończenia. Concordia zdobyła bramkę, ale arbiter wskazał pozycję spalonego, wszystko wskazuje na to, że sędzia w tym przypadku się pomylił.

W drugiej połowie spotkania nadal Stomil miał optyczną przewagę na boisku, kreował sytuacje podbramkowe, ale żaden z piłkarzy olsztyńskiego zespołu nie potrafił trafić do bramki rywala. Concordia także miała swoje sytuacje, Michał Leszczyński parokrotnie uratował swój zespół od utraty bramki. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.”

W kolejnym spotkaniu Stomil Olsztyn zagra na wyjeździe z Romintą Gołdap. Spotkanie zaplanowano na sobotę (10 października) o godzinie 16.

Stomil Olsztyn - Concordia Elbląg 0:0

Stomil: Michał Leszczyński - Mateusz Pajdak, Piotr Jakubowski, Piotr Łysiak, Mateusz Jońca (56' Aleksander Wtulich), Łukasz Makarski (56' Jakub Banul), Stanisław Hrebeń, Przemysław Klugier, Riku Iwamoto (46' Marcin Fiedorowicz; 88' Wiktor Kulesza), Filip Wójcik (68' Shōtō Unno), Szymon Królak (46' Borys Smolicz)

* * *

Zapis konferencji prasowej:

Marcin Szweda, trener Concordii: - To był trudny mecz. Wiedzieliśmy, z kim gramy – zmierzyliśmy się z liderem, który zdobył aż 40 bramek i stracił zaledwie 5, więc to niezwykle wymagający przeciwnik. Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu spokojna – zależało nam przede wszystkim na tym, by nie stracić gola, zagrać uważnie w defensywie i szukać swoich okazji. W drugiej połowie zagraliśmy już odważniej, gdy zszedł z nas pierwszy stres. Mecz był wyrównany, jednak moim zdaniem ani Stomil, ani my nie stworzyliśmy sobie na tyle klarownych sytuacji, by wygrać to spotkanie. Z perspektywy 90 minut był to klasyczny mecz 'do jednej bramki' – gdyby Stomil trafił jako pierwszy, tak by się to skończyło, i analogicznie: gdyby nam udało się zdobyć gola, wywieźlibyśmy komplet punktów.

Paweł Piekutowski (stomil.olsztyn.pl): Analizowaliście już sytuację z pierwszej połowy? Tam gol powinien być dla was uznany.

- Fajnie, natomiast gol jest uznany wtedy, kiedy sędzia pokaże środek. Nie uznał, więc jakby nie będę rozpatrywał tutaj pracy sędziów. Skończyło się 0:0.

Michał Kraszewski, trener Stomilu: - Tak jak powiedział trener gości, spotkały się dwie drużyny “na fali”. Zarówno my, jak i Concordia mamy za sobą udaną serię zwycięstw i meczów bez porażki. Naprzeciw siebie stanęły dwa zespoły ze skutecznym atakiem i solidną obroną. To my w pierwszej połowie stworzyliśmy sobie dwie dogodniejsze okazje. Nasza postawa wywarła na rywalach presję, po której bardzo dobrą sytuację miał Stanisław Hrebeń, a po jednej z kontr szansę miał też bodajże Szymon Królak. Goście z kolei odpowiedzieli jedną groźną okazją w drugiej połowie, przy której świetnie w bramce zachował się Michał Leszczyński. Nasza zasada jest prosta: jeśli nie możesz wygrać, to zremisuj. Tak też się stało – zachowaliśmy czyste konto i dopisujemy punkt w tabeli. W szatni zespół był troszkę zdenerwowany, bo zawsze gramy o pełną pulę, ale szanujemy ten remis. Jeśli walczysz o awans, musisz regularnie punktować – kiedy nie da się zgarnąć trzech punktów, trzeba dopisać chociaż jeden.

Emil Marecki: Dlaczego pożegnaliście się z Maciejem Komorowskim, który wrócił do Startu Nidzica?

- Nie wiem, czy to jest pytanie, na które ja mogę w 100 procentach odpowiedzieć. Ja bym pewnie chciał, żeby Maciej został, natomiast Maciej mało minut złapał, do tego też niefortunnie złapał jakiś uraz. Było zapytanie o niego ze strony Nidzicy i taka decyzja zapadła, żeby wrócił do Startu.

Emil Marecki: Jak poważny jest uraz Szymona Masiaka, który dzisiaj nie zagrał w meczu?

- Nastąpiło naciągnięcie przywodziciela, więc zależy, jak to się będzie goiło – tydzień, dwa, może trzy, zobaczymy. Wydarzyło się to na małych grach w środku tygodnia. Jest pod opieką fizjoterapeuty i mamy nadzieję, że jak najszybciej wróci do zdrowia.

Emil Marecki: Marcin Fiedorowicz znowu zszedł z boiska z powodu urazu barku. Boli go bardziej czy mniej niż dwa tygodnie temu?

- Ból jest pewnie taki sam. Marcin ma taki problem, że ten bark mu wypada i pewnie będzie musiał przejść zabieg, żeby to raz a dobrze wyleczyć. Natomiast jest ambitny i nie chce się kłaść na stół teraz, jak jeszcze trwa runda. Ten bark gdzieś mu tam historycznie już kiedyś wypadał i dopóki nie zrobi z tym porządku, no to może się tak cały czas dziać.

Andrzej Brzozowski (Radio Eska): Przed wami spotkanie wyjazdowe z Romintą Gołdap. Jakie przewidywania przed tym spotkaniem?

- To bardzo trudny rywal, jednak na tapetę weźmiemy go dopiero od jutra, bo cały mijający tydzień poświęciliśmy na przygotowania do meczu z Concordią. Wiedzieliśmy, jak wymagające czeka nas zadanie, dlatego o Romincie będziemy mogli powiedzieć więcej w trakcie tygodnia. Oczywiście byłem w piątek na ich spotkaniu z Naki Olsztyn, choć tamten mecz już od 7. minuty układał się nieco inaczej z powodu szybkiej czerwonej kartki dla graczy gospodarzy. Gra w przewadze wygląda zupełnie inaczej niż w pełnych składach. Będziemy ten mecz jeszcze analizować. Jutro zawodnicy mają dzień wolny, a od wtorku rozpoczynamy pracę, by jak najlepiej przygotować się na wyjazd do Gołdapi.

Lp. Nazwa Mecze Punkty Zwycięstwa Remisy Przegrane Bilans bramkowy
1. Stomil Olsztyn 10 28 9 1 0 40-5
2. Granica Kętrzyn 10 23 7 2 1 26-16
3. Concordia Elbląg 10 23 7 2 1 27-8
4. Tęcza Biskupiec 10 21 6 3 1 26-10
5. GKS Wikielec 10 18 5 3 2 34-17
6. Sokół Ostróda 10 18 6 0 4 24-13
7. Rominta Gołdap 10 17 5 2 3 25-17
8. Pisa Barczewo 10 14 4 2 4 21-22
9. Znicz Biała Piska 10 14 4 2 4 19-24
10. Naki Olsztyn 10 10 2 4 4 19-27
11. Mazur Ełk 10 10 3 1 6 10-18
12. DKS Dobre Miasto 10 10 3 1 6 15-23
13. Start Nidzica 10 9 2 3 5 13-22
14. Zatoka Braniewo 10 4 0 4 6 9-34
15. Mamry Giżycko 10 4 1 1 8 14-43
16. Polonia Pasłęk 10 1 0 1 9 7-30

Pozostałe wyniki aktualnej kolejki w momencie zamieszczenia tekstu:

Kolejka 10 - 3-4 października

  • Stomil Olsztyn - Concordia Elbląg 0:0
  • Start Nidzica - Pisa Barczewo 2:0
  • Znicz Biała Piska - Mamry Giżycko 2:1
  • Mazur Ełk - DKS Dobre Miasto 2:1
  • Zatoka Braniewo - Tęcza Biskupiec 0:4
  • Polonia Pasłęk - GKS Wikielec 2:7
  • Granica Kętrzyn - Sokół Ostróda 2:1
  • Naki Olsztyn - Rominta Gołdap 1:6

Komentarze (0)