Dziś jest: 03.02.2026
Imieniny: Błażeja, Oskara
Data dodania: 2026-02-03 19:35

Redakcja

"Gdzie pan był, panie Szmit, gdy trzeba było wziąć się do pracy?"

Robert Szewczyk
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

  

reklama

Prezydent Olsztyna, Robert Szewczyk odpowiada na materiał Jerzego Szmita "Prezydent Olsztyna, Robert Szewczyk próbuje, ale nie wychodzi"

* * *

Gdy ktoś przez całe życie był politykiem, to trudno mu zrozumieć, że samorząd to nie arena dla walk partyjnych, tylko miejsce, gdzie trzeba codziennie rozwiązywać konkretne, czasem bardzo przyziemne problemy. A Olsztyn, z całym swoim pięknem i potencjałem, nie potrzebuje dzisiaj showmana, tylko gospodarza.

Z zainteresowaniem przeczytałem uwagi pana Jerzego Szmita pod moim adresem. I choć doceniam troskę o miasto, to niestety troska nie zastąpi wiedzy, a krytyka nie zastąpi konkretnej pracy. Zwłaszcza jeśli przez lata miało się wpływ na kształtowanie polityki krajowej, a niekoniecznie lokalnej.

Nie będę się jednak licytował na emocje. Po prostu przypomnę kilka spraw z ostatnich 18 miesięcy.

Skupiamy się na tym, co naprawdę potrzebne Przeprowadzamy termomodernizację i remonty w dwóch miejskich przedszkolach i trzech szkołach, co oznacza nie tylko cieplejsze sale, ale też realne oszczędności na energii.

Modernizujemy Pałac Młodzieży, Planetarium, remontujemy i budujemy Orliki, szukamy wykonawcy Centrum Piłkarskiego na stadionie Warmii. Trwają realne przygotowania do budowy nowego stadionu miejskiego - funkcjonalnego, etapowego, na miarę Olsztyna. Ostatecznie rozwiązujemy sprawę dziury przy Wysokiej Bramie, odzyskamy cenny fragment Starego Miasta dla mieszkańców i wkrótce stanie się nową przestrzenią miejską, a nie symbolem niemocy. Budujemy nowy tunel i drogę na szeroko rozumianym Zatorzu, by wreszcie połączyć tę dzielnicę z resztą miasta bez korków i barier. Olsztyńscy radni nazwali tą nową ulicę imieniem Piotra Poleskiego, zasłużonego radnego z historii Olsztyna. Rozwijamy nową dzielnicę przemysłową, uzbrajamy tereny, rozmawiamy z inwestorami, przywracamy Olsztynowi gospodarcze ambicje. Wyremontowaliśmy 10 km dróg w 1,5 roku. Do tego trwa przygotowanie kolejnych remontów, z naciskiem na bezpieczeństwo pieszych, lepsze połączenia dzielnic i porządną jakość nawierzchni. I zniesiemy z przestrzeni Olsztyna „Szubienice", ale z szacunkiem dla naszej historii. To są inwestycje, które naprawdę zmieniają miasto.

Urania wbrew sceptykom spełnia pokładane w niej nadzieje i to z nawiązką. W 2027 roku Olsztyn czeka największe w jego historii wydarzenie sportowe, czyli przyjazd 8 reprezentacji narodowych i Mistrzostwa Świata w Siatkówce Mężczyzn. Czy w Olsztynie nic się nie dzieje? Nikt już nie powtarza tego sloganu. Pokazuje to nowe oblicze miejskich imprez - bardzo popularnego Jarmarku Świątecznego czy Dni Olsztyna. Stare Miasto znów jest modnym miejscem.

Czasem trzeba posprzątać, uprościć, ułożyć wszystko od nowa. Dlatego powołaliśmy „OCUW" Olsztyńskie Centrum Usług Wspólnych, które przejęło obsługę finansową miejskich jednostek. To przejrzystość finansowa, mniej biurokracji i lepsze wykorzystanie ludzi tam, gdzie naprawdę są potrzebni. 

Regularnie spotykam się z mieszkańcami, nie po to, by robić sobie zdjęcia, tylko po to, żeby rozwiązywać sprawy. Tak, jestem obecny na Facebooku, Instagramie i Tik-Toku, bo tego oczekuje część mieszkańców Olsztyna, którzy zadają konkretne pytania i dostają bezpośrednie odpowiedzi.

Dziś klub pana Jerzego w radzie miasta głosuje przeciw budżetowi, przeciw planom zagospodarowania, przeciw miejskim inwestycjom, a potem z politowaniem komentuje, że „nic się nie dzieje". Bycie opozycją nie zwalnia z odpowiedzialności. To nie jest zawód. To zobowiązanie wobec mieszkańców.

Sami chcieliście wynieść „Szubienice" z Olsztyna, budować stadion, poszerzać granice miasta. Nigdy nie otrzymaliście na to mandatu od mieszkańców. Dlaczego? Nie mnie oceniać. Wolę skoncentrować się na porządkowaniu finansów, na edukacji, zieleni, na wsparciu NGO i na dialogu społecznym. Wdrażać działania organizacyjne i programowe, które mają przygotować grunt pod większe inwestycje w kolejnych latach.

To nie jest prezydentura od przecinania wstęg, tylko od budowania fundamentów. Prowadzę ją nie z wieży ratuszowej, tylko z poziomu chodnika, z miejsc, gdzie ludzie naprawdę żyją. Nie wszystko wychodzi idealnie, wiem o tym najlepiej. Ale zamiast szukać winnych, wolę szukać rozwiązań.

Więc jeśli naprawdę zależy panu na Olsztynie, zapraszam do współpracy. Ale jeśli celem jest tylko komentowanie z boku i bycie „przeciw", to mam jedną prośbę - proszę przynajmniej nie przeszkadzać. Ja wybieram ludzi, nie politykę. I to się, mimo wszystko, sprawdza.

Robert Szewczyk, prezydent Olsztyna

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz