Zakaz palenia w miejscach publicznych, między innymi na przystankach autobusowych, Rada Miasta wprowadziła w 2006 roku. Jak się okazuje, wielu z nas wciąż nie zdaje sobie sprawy z obowiązującego prawa.
Niepalący denerwują się, zwracają uwagę, tym którzy wciąż nie przestrzegają zakazu. Niemal codziennie rano jestem świadkiem tej samej sytuacji.
Miejsce - przystanek przy skrzyżowaniu ulicy Towarowej i Dworcowej, bohaterowie - zmieniający się, choć zawsze to osoby niepalące czekające na autobus i dwóch młodocianych, dialog - czy Panowie nie wiedzą, że na przystankach nie można palić? Na to młodzi mężczyźni odpowiadają chórem – A widzi gdzieś tu Pani zakaz?
No i rzeczywiście, zakazu jak nie było, tak nie ma. Na wielu przystankach autobusowych, tych administrowanych przez Ruch jak choćby ten przy skrzyżowaniu ulicy Towarowej z Dworcową, wciąż brakuje tabliczek informujących o zakazie. Władze Ruchu tłumaczą, że wynika to ze zwyczajnego chuligaństwa, tabliczki były, jednak wciąż ktoś je usuwa. Problem jednak w tym, że do Olsztyna zwłaszcza w tym wakacyjnym okresie zjeżdża masa turystów. Skąd oni mogą wiedzieć, że obowiązuje zakaz palenia na przystankach, skoro nic o tym nie informuje? Takie osoby może spotkać naprawdę kosztowna niespodzianka bo mandat jaki straż miejska ma prawo wypisać wynosi od 20 nawet do 500 złotych.
A przecież nie każdy śledzi rozporządzenia Rady Miasta – tym bardziej turyści. Administratorzy przystanków inni niż ZKM rozkładają jednak ręce, bo faktem jest, że ciągłe zawieszanie wciąż usuwanych tabliczek to walka z wiatrakami.







Komentarze (9)
Napisz komentarz-
twój stary
2011-09-02 13:06
jeżdżę rowere pedałowym
Odpowiedz
0 0
-
waran z komodo
2011-09-02 11:54
Lamus to był twój stary, że ci dał takie imię, bo jak normalny człowiek może się nazywać "rychu"? Skrzywdzili cię a teraz się wyżywasz na innych. Pewnie twój stary jeździ skodą, to wszystko tłumaczy :)
Odpowiedz
0 0
-
Internauta
2011-08-29 13:02
O matko! Przecież jest ogólnopolski zakaz palenia w miejscach publicznych (przystanek: miejsce publiczne) - więc turyści powinni o tym wiedzieć, zakaz nie musi wisieć.
Odpowiedz
0 0
-
rychu
2011-08-29 12:10
ten waran z komodo to lamus, do mnie by sie słowem nie odezwał nawet jakbym mu pluł w twarz, z takimi jak on można wszystko robić
Odpowiedz
0 0
-
aaa
2011-08-26 16:07
stasió chwalisz sie brakiem kultury?
Odpowiedz
0 0
-
:)
2011-08-26 14:05
Dobrze gada polać mu!
Odpowiedz
0 0
-
stasió
2011-08-26 10:24
grozisz mi???
Odpowiedz
0 0
-
waran z komodo
2011-08-26 09:31
Ja bym podszedł do takiego gnoja co mnie pyta "a widzi gdzieś tu pan nakaz?" i powiedział "za chwilę dostaniesz w ryja i wybiję ci zęby". Wszak nie ma zakazu bicia na przystanku bo nie ma tabliczki, prawda?
Odpowiedz
0 0
-
stasió
2011-08-26 08:50
Prawda jest taka, że skoro dali zakaz, to powinni wprowadzić miejsce w którym można palić.
Odpowiedz
0 0
Napisz komentarz