Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się

100 tys. pozwów rozwodowych rocznie. Dlaczego Polacy się rozwodzą?

100 tys. pozwów rozwodowych rocznie. Dlaczego Polacy się rozwodzą?
Coraz mniej par decyduje się na zawarcie związku małżeńskiego. W 2024 roku liczba ta sięgała już jedynie 135 tys. Rozwiodło się 57 tys. par.
Fot. Pixabay

Jak podają statystyki oraz adwokaci, w Polsce rozwodzi się ok. 30% małżeństw. Jest to średnia w kraju, a w Warszawie liczba ta sięga nawet 50%. Dlaczego Polacy się rozwodzą?

reklama

Statystyki nie kłamią. Coraz mniej związków małżeńskich, coraz więcej rozwodów

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2023 roku w Polsce na niemal 146 tys. zawartych małżeństw przypadło aż 40,6 tys. rozwodów, co stanowi ok. 28%. Coraz mniej par decyduje się także na zawarcie związku małżeńskiego. W 2024 roku liczba ta sięgała już jedynie 135 tys. Rozwiodło się 57 tys. par.

Warto dodać, że w 2010 roku zawarto ponad 228 tys. małżeństw – liczba ta systematycznie spada z roku na rok, za to rozwodów jest coraz więcej. Jak podaje GUS, wskaźnik rozpadu małżeństw jest niemal 3-krotnie wyższy w miastach niż na wsi. Mediana wieku rozwodzących się to mniej-więcej 42,6 lat.

Najczęstsze przyczyny rozwodów

Kiedy para może się rozwieść? Zgodnie z art. 56. § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego: "Jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, każdy z małżonków może żądać, ażeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód". Chociaż nie sprecyzowano co rozkład pożycia oznacza, prawnicy uznają, że ma to miejsce w momencie, gdy zerwane są więzi: emocjonalne, fizyczne i ekonomiczne.

Opracowanie autorstwa GUS-u o sytuacji demograficznej w kraju z 2023 roku podaje, że na niemal 57 tys. rozwodów 6,2 tys. było z winy męża, 1,4 tys. - żony, 2 tys. - winy obu stron, a 47,2 tys. - bez orzeczenia o winie. W 19,2 tys. przypadków pozew wpłynął z powództwa męża, a w 37,7 tys. - żony.

Jak się okazuje, najczęstsze powody rozwodów to:

  • niezgodność charakterów,
  • niedochowanie wierności małżeńskiej,
  • nadużywanie alkoholu

Najczęściej wskazywane są różnorodne powody. Poza wymienionymi czynnikami rozstania wynikają także z: nagannego stosunku do członków rodziny, nieporozumień na tle finansowym, dłuższej nieobecności czy różnic światopoglądowych, a także... niedoboru seksualnego oraz trudności mieszkaniowych.

Orzekanie o winie to przeżytek?

Interesujące spostrzeżenia na ten temat miała adwokatka, Eliza Kuna podczas programu w stacji Polsat News: - Liczba rozwodów niby utrzymuje się na stałym poziomie, ale w kolejce czeka 100 tys. spraw, czyli rocznie jest składane 100 tys. pozwów. Sądy są po prostu niewydolne – tłumaczyła.

Twierdziła także, że zdrady wynikają raczej z działań obydwu płci, natomiast w przypadku mężczyzn, łatwiej jest to udowodnić, bo można "ich złapać": - Mit, że kobiety w sądach rodzinnych mają łatwiej, jest zgodny z rzeczywistością – dodała.

Wyjaśniła także, na czym polegają alimenty płacone na rzecz małżonka – nie dziecka – gdy uznany winnym płaci je dla osoby niewinnej. Tego rodzaju zadośćuczynienia mogą być wdrożone w sytuacji pogorszenia stopy życiowej (m.in. brak możliwości wyjazdu na wakacje, ponieważ wcześniej pieniądze były wspólne) i niedostatku, ale ma to miejsce tylko w sytuacji np. niepełnosprawności.

Co ciekawe, mimo że 25% rozwodów wynika z winy żony, jak przyznaje Kuna, nigdy nie słyszała o tym, aby to kobieta płaciła alimenty na rzecz byłego męża. Do tego, nierzadko mężczyźni starają się o kontakt z dzieckiem, ale w sądzie "odbijają się od ściany". Często pojawia się w tym przypadku kwestia alienacji rodzicielskiej -  psychologicznego zjawiska polegającego na systematycznym zniechęcaniu dziecka do drugiego rodzica. Coraz powszechniej w Polsce jest stosowana naprzemienna opieka, natomiast nie jest uregulowana w kodeksie, a ojcu jest bardzo trudno ją uzyskać.

Sąd może również odmówić rozwodu w przypadku: dobra małoletnich (dzieje się to w skrajnych przypadkach), kiedy sprzeciwiają się temu zasady współżycia społecznego (np. terminalna choroba małżonka) oraz brak zgody małżonka niewinnego (często z przyczyn religijnych).

Rozwody będą prostsze? 

Warto przypomnieć, że w czerwcu b.r. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Rodzinnego (organ działający przy Ministrze Sprawiedliwości) złożyła projekt nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Nowelizacja ustawy zakłada eliminację orzekania o winie któregoś z małżonków. Wprowadzono także zmiany w decyzjach o alimentacji. Do tego, pary bezdzietne lub posiadające dzieci w wieku dorosłym, będą mogły się rozwodzić w urzędach stanu cywilnego. Jak poinformował minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek w miniony weekend, ma zgodę koalicjantów.

Nowelizacja ma sprawić, że sprawy rozwodowe będą przebiegać sprawniej i mniej obciążać psychicznie – zwłaszcza dzieci. Do tego, przeniesienie niektórych spraw do urzędów stanu cywilnego, mogłoby odciążyć sądy.

Zakaz rozwodów?

W programie Konfederacji z kampanii parlamentarnej z 2023 roku znalazł się pomysł "wprowadzenia możliwości zawarcia nierozerwalnego małżeństwa". Według projektu, możliwym byłoby "złożenie kierownikowi urzędu stanu cywilnego przed zawarciem małżeństwa nieodwołalnego oświadczenia o uzależnieniu możliwości rozwodu od zgody biskupa diecezjalnego". Ma to natomiast działać na zasadzie dobrowolności. W jednym z wywiadów Sławomir Mentzen, lider Nowej Nadziei stwierdził, że "nie widzi powodu, aby wprowadzać zakaz rozwodów". Projekt wzbudził natomiast kontrowersje, a wielu internautów zaznaczało, że tego typu ustawa mogłaby skomplikować proces rozwodowy.

W 2013 roku CBOS przeprowadził badania na temat, co Polacy sądzą o rozwodach. Co ósma osoba wypowiedziała się przeciwko zrywaniu związku małżeńskiego. Było to 13% ankietowanych, a odsetek ten spadł o 2 punkty procentowe w porównaniu do badań z 2008 roku. Oczywiście, w ciągu kilkunastu lat opinia społeczna w kraju o rozwodach zdecydowanie uległa zmianie.

Według badania CBOS z 2022 roku, około 8% dorosłych Polaków deklaruje, że sami są rozwiedzeni, a kolejne 4% informuje, że ich obecny małżonek lub partner przeszli rozwód.

Czytaj również: Aż 8 mln Polaków w stanie wolnym. Za 5 lat będzie ich 13,5 mln. Era samotności czy niezależności?

Galeria

Komentarze (12)

Dodaj swój komentarz
Odpowiadasz na komentarz.
Zaloguj się i odblokuj lepsze komentarze. Historia, wyróżnienie i dodatkowe opcje w Twoim profilu. Zaloguj się

  • Sylwia 2025-11-01 21:59:53 37.31.*.*
    Żyje z alimentów i 800 plus,i mam co chwilę nowego faceta... piję i tańczę
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 31 11
  • Krystyna 23 2025-11-01 21:49:30 46.112.*.*
    Jeszcze 4 punkt faceci nie chcś pracować tylko żeby żona utrzymywała właśnie z taką patologią rozwiodłam się 20 lat temu
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 2
  • Czytelnik 2025-11-01 19:58:44 79.191.*.*
    Dlaczego? Bo to się po prostu opłaca! "Samotna mama" z dziećmi ma tyle kasy z socjalu plus alimenty że ma z czego żyć i nie musi pracować.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 41 4
  • Ndn 2025-11-01 18:33:54 88.156.*.*
    Mam wrażenie że ludziom mniej zależy na długich relacjach. Jak coś przestaje działać w jednej relacji to idą w drugą, trzecia i tak później jest rodzina patchworkowa, a później patchwork patchworka i ciężko się połapać kto jest ojcem danego dziecka
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 12 30
  • fugo 2025-11-01 18:09:53 88.156.*.*
    Dlatego trzeba żyć na "kocią łapę". Pożyć razem i zobaczyć jak jest. Rozstanie jest wtedy prostsze.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 44 6
  • Taka prawda 2025-11-01 17:50:53 2a00:f41:8ec:*
    Dlaczego ??? Bo wzięli ślub !!!.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 0
  • Hahah 2025-11-01 16:11:38 83.18.*.*
    „Dlaczego Polacy się rozwodzą?” Bo mogą. To proste. Nikt nie musi tkwić w chorym niewolnictwie.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 3 0
  • Mucha 2025-11-01 13:04:04 2a01:113f:904:*
    Jak nie skłamie to prawdy nie powie.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 0

Proponowane artykuły