Rezygnuje, żeby było na pensję dla kumpla z urzędu, któremu załatwił fuchę trzeciego wiceprezydenta za ponad 200.000 zł rocznie.
Robert Likwidator Szewczyk jest tylko pasem transmisyjnym dla poleceń z centrali. "Miasteczko prawne" to pomysł rodem z filmów Barei. Pewnie na działkę po areszcie jest już kupiec. Tego szkodnika trzeba jak najszybciej...
Nie martwcie się Robert Likwidator Szewczyk zaraz to zniszczy. Już zrezygnował lekką ręką z 200 mln dofinansowania do zakupu nowych autobusów elektrycznych. Znów będzie dziadostwo i sprowadzanie 10-letnich szrotów...






