Trzeba powołać kolejnego wiceprezydenta, kumpla Szewczyka, który z pensją 20.000 zł będzie planował i analizował zasadność ustawiania pojemników na tekstylia.
Wiejskie głupki w sztruclach o wartości średniej krajowej same zgrupowały się w jednym miejscu i podały jak na tacy. Piękne.






