W tym mieście nie ma śmietników. Ja już rzucam pety na chodnik, bo szukanie kosza po drodze jest bez sensu.
A może zamiast rozdawać pieniądze i pogrążać kraj, zabrać większość 500+ i zmusić nierobów do pracy?
Na pewno mieszkańcy są zadowoleni, że na tych zakrętach od 5 rano do północy będą dudnić, piszczeć, skrzypieć i trzeszczeć tramwaje...






