"Niewykluczone też, że kierująca zjechała z jezdni „uciekając” przed dziką zwierzyną." albo grzebała w telefonie.
Nigdy, bo Grzymowicz obraził się na Zatorze i ma focha. Tak samo obecny jego koleżka Grzymowicz 2.0.
Dobrze mówisz. Może nie zawsze do końca tak było :) ale z założenia tak - firma miała się rozwijać i zarabiać, a nie grzebać się w wykopach. Teraz prace na ulicach będą o wiele dłuższe, niż mogły by być,...






