Zostaw swój 1% podatku w regionie

Gdyby każdy podatnik z Warmii i Mazur przekazał swój 1 proc. podatku organizacji pozarządowej działającej w regionie, mogłoby do nich trafić ponad 13 mln zł, jednak w 2012 roku dostały one jedynie 3,9 mln zł.

Do decyzji o wsparciu naszych lokalnych i regionalnych stowarzyszeń i fundacji wspólnie namawiali w piątek w Olsztynie marszałek Jacek Protas i Marek Borowski, Przewodniczący Prezydium Rady Organizacji Pozarządowych Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

- Duże organizacje ogłaszają się w ogólnopolskich mediach, wytworzyły skuteczne mechanizmy dotarcia, robią często spektakularne kampanie, na które małych, lokalnych stowarzyszeń zwyczajnie nie stać – mówi Jacek Protas, marszałek województwa i prezes warmińsko-mazurskiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych, który przeznacza swój 1 procent właśnie na działalność strażaków ochotników. 
Według danych Urzędu Statystycznego w Olsztynie na dzień 31 grudnia 2011 roku sektor pozarządowy w regionie tworzy 3969 stowarzyszeń i 260 fundacji, czyli łącznie 4229 podmiotów. Biorąc pod uwagę inne organizacje społeczne oraz kościoły i związki wyznaniowe jest to ponad 5 tys. podmiotów prawnych. Z tej liczby uprawnionych do otrzymania 1 procenta podatku dochodowego od osób fizycznych za rok 2012 jest 289 organizacji.

- To są różne podmioty działające w bardzo wielu obszarach, wspierające osoby biedniejsze, słabsze, niepełnosprawne, dzieci, środowiska wiejskie, działania z zakresu aktywności fizycznej i społecznej czy ochrony środowiska. Uczą i przyzwyczają młodych ludzi do działania i zrzeszania się, aktywizują i integrują seniorów, czego wspaniałym przykładem są Uniwersytety Trzeciego Wieku, skupiające na Warmii i Mazurach blisko 7 tys. osób – mówi Marek Borowski.

Aby wybrać organizację, którą chcemy wesprzeć, rozliczając się w tym roku, wystarczy odwiedzić stronę: wspieramregion.pl, gdzie można poznać wszystkie OPP z województwa.

- Każda z tych organizacji ma obowiązek rozliczać się z otrzymanych środków i można to sprawdzić na jej stronie internetowej. Mamy większą kontrolę nad stowarzyszeniami działającymi blisko nas, bo pracują na naszą rzecz lub dla dobra naszych bliskich, często udzielają się tam osoby, które osobiście znamy – dodaje Marek Borowski.

Źródło: WWiM/własne

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz