Zmienne koleje losu olsztyńskiego dworca

Zmienne koleje losu olsztyńskiego dworca
Jaka przyszłość czeka olsztyński dworzec?
Fot. Olsztyn.com.pl

Już dzisiaj odbędzie się konferencja, która być może przybliży nam przyszłość dworca. Perypetie związane z obiektem trwają już od wielu lat. Sprawa jest wielowątkowa, dlatego też postanowiliśmy ją przybliżyć. 

Zacznijmy od początku. Grunt, na którym znajduje się dworzec PKS jest własnością prywatnego przedsiębiorstwa – Retail Provider, który wykupił obiekt od Skarbu Państwa w 2011 roku za 12,5 mln zł. Nie jest tajemnicą, że właściciel od dawna chce na tym terenie wybudować galerię handlową – w tym celu planował się porozumieć z miastem i PKP. Spółka obiecywała nie tylko budowę zintegrowanego dworca, ale również przeprowadzeniem kilku innych inwestycji, w tym budową centralnego punktu przesiadkowego czy remontu ul. Lubelskiej. Tak też powstał pierwszy projekt integrujący dworce z placówką handlową.

Tutaj jednak nastąpił pierwszy zgrzyt, bo kolejarze, choć chętni na współpracę, postawili jeden warunek – inwestor musiałby mieć wiedzę i możliwości, aby wybudować tego typu obiekt, podobnie jak miało to miejsce w przypadku spółki TriGranit, która zbudowała dworzec w Poznaniu. W dodatku PKP, jako spółka Skarbu Państwa, nie może uczestniczyć w inwestycji w oparciu o partnerstwo publiczno-prywatne, ale w formie joint venture i przez powołanie spółek celowych. Jednak na przeszkodzie stały grunty. Te, na których stoi dworzec, należały do miasta i dopiero we wrześniu 2015 roku został podpisany akt notarialny zamiany gruntów. Miasto przekazało kolejarzom tereny pod dworcem, natomiast samo otrzymało grunty wokół stadionu Warmii.

Bardzo się cieszę, że finalizujemy zamianę nieruchomości z PKP SA. Ta transakcja pozwoli na zrealizowanie kilku ważnych dla Olsztyna projektów, z których najistotniejszym jest budowa Zintegrowanego Centrum Komunikacyjnego, z nowym dworcem kolejowym, autobusowym i przestrzenią komercyjną – powiedział wtedy Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna.

Jednak i tutaj nastąpiły problemy, bowiem w grudniu 2014 roku prezydent na blogu informował o tym, że Retail Provider znalazł co prawda strategicznego inwestora – wspomnianą wcześniej firmę TriGranit, jednocześnie wyszedł z propozycją, aby to miasto sfinansowało w znacznej mierze centralny punkt przesiadkowy oraz skrzyżowanie ulic Lubelskiej i Przemysłowej, czyli coś, co sam przecież obiecywał zrobić.

Przez jakiś czas w cieniu tego dialogu stało PKP SA. Kolejarze odpowiadali zdawkowo, że analizują różne możliwości i na pewno będą prowadzić rozmowy z miastem. Jeszcze w 2015 roku społecznicy z Forum Rozwoju Olsztyna, Stowarzyszeniem Polskich Architektów Krajobrazu oraz Stowarzyszeniem Konserwatorów Zabytków zaapelowali, aby wyremontować dworzec. Ich zdaniem na budowie jeszcze jednej galerii handlowej w Olszynie straciliby lokalni handlarze.

Budowa kolejnej galerii handlowej w naszym mieście będzie miała negatywny wpływ na sytuację lokalnych przedsiębiorców. Co więcej, przykłady z całej Polski pokazują, że połączenie funkcji dworca z centrum handlowym nie jest najlepszym wyjściem – apelowali.

W międzyczasie kolejarze ustalili dwie koncepcje: albo będą remontować obiekt sami lub z inwestorem, albo zbudują część kolejową sami. Wiadomo było tylko, że jeżeli powstanie nowy dworzec, to będzie on znacznie mniejszy od poprzednika. Przetarg został rozpisany. Pierwszy wygrało konsorcjum firm Multiconsult Polska Sp. z o.o. i Przedsiębiorstwo Organizacji Inwestycji „Allplan” Sp. z o.o. Niedawno informowaliśmy, że wyłonienie wykonawcy nie zakończyło się podpisaniem umowy. Do akcji wkroczyła CBA, która miała podejrzenia, że jeden z podmiotów był odpowiedzialny za ustawienie przetargu. We wrześniu ubiegłego roku PKP nie miały wyjścia i rozpisały kolejny. Jego rozstrzygnięcie nastąpiło w styczniu. Wygrała je, tym razem samodzielnie, firma Multiconsult Polska. Ponownie nie doszło do sfinalizowania umowy. Od wyniku odwołała się firma TPF Sp. z o.o., która zwróciła uwagę na to, że zwycięzca utajnił dokumenty i oświadczenia. Wyrok w tej sprawie wydała Krajowa Izba Odwoławcza, która 6 lutego nakazała zamawiającemu unieważnienie czynności wyboru najkorzystniejszej oferty, odtajnienie dokumentów oraz powtórzenie oceny ofert.

W marcu, po drugim rozstrzygnięciu, kolejarze ponownie wybrali Multiconsult Polska. Ale i tym razem spółka nie dopełniła wszystkich formalności. W związku z tym jej konkurent ponownie wniósł sprawę do KIO.

15 marca br. firma TPF Sp. z o.o. odwołała się od wyniku wyboru PKP SA z 5 marca 2019 r. 1 kwietnia br. Krajowa Izba Odwoławcza odczytała wyrok i orzekła o częściowym uznaniu odwołania. W związku z tym 5 kwietnia PKP SA unieważniła wybór wykonawcy prac projektowych. Obecnie trwa powtórne badanie ofert – powiedział w rozmowie z nami Michał Stilger, rzecznik prasowy PKP SA. Niestety, jeszcze nie wiemy, kiedy nastąpi rozstrzygnięcie i czy będzie ono ostateczne.

Nie zważając na kwestię wyboru wykonawcy inwestycji, społecznicy postanowili wpisać dworzec do rejestru zabytków, aby uchronić go przed wyburzeniem. Jednocześnie opublikowali wizualizacje dworca po modernizacji. Wojewódzki Konserwator Zabytków odmówił wpisania obiektu na listę zabytków. Społecznicy odwołali się do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Ministerstwo uchyliło decyzję WKZ.

WKZ po raz drugi rozpatrzył decyzję negatywnie, argumentując że obiekt jest zbyt pospolity, aby uznać go za zabytek.

Pod względem historycznym i naukowym dworzec wraz z budynkiem biurowym jest świadectwem twórczości Zygmunta Kłopockiego, a także stanowi element historii Olsztyna. Jednak te okoliczności nie stanowią o ponadprzeciętnej wartości historycznej dworca. Z budową dworca i budynku biurowego nie wiążą się żadne istotne wydarzenia historyczne. Budynki nie dokumentują rozwoju miasta, tak jak czynił to pierwotny budynek dworca – świadek skoku cywilizacyjnego Olsztyna, jego industrializacji, element jednej z najstarszych linii kolejowych na tym obszarze, którego przebudowa, a następnie wyburzenie, było aktem braku poszanowania dla zastanej na terenie dawnych Prus Wschodnich architektury i nie zostało wystarczająco zrekompensowane jakością nowej inwestycji. Projektant kompleksu nie jest architektem na tyle wybitnym i znanym, żeby sam fakt jego autorstwa uzasadniał wpis do rejestru zabytków. Nawiązując do oceny walorów architektonicznych budynków dworca PKP – PKS i biurowca, należy nadmienić, że podobnym językiem architektury operują nie tylko najlepsze obiekty na świecie, ale również pawilony handlowe, hale fabryczne, stacje benzynowe, sklepy sieci handlowych. Są to formy niezwykle proste, powtarzalne, pospolite bez cech indywidualnych. Dworzec olsztyński jest wyłącznie typową realizacją komunikacyjną lat 60. i 70. XX wieku – uzasadniał WKZ.

Społecznicy ponownie napisali odwołanie do ministerstwa. W uzasadnieniu wspomnieli o słabym uzasadnieniu decyzji i błędach popełnionych przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. W marcu po raz kolejny resort kultury uchylił decyzję WKZ. To oznacza, że sprawę trzeba będzie rozpatrzeć po raz trzeci.

O uchyleniu ponownie zdecydowały kwestie formalne, przede wszystkim błędne określenie zakresu postępowania (podnosiliśmy tę kwestię w naszym odwołaniu), co nie pozwoliło ministrowi na rozpatrywanie kwestii merytorycznych – poinformowali społecznicy z Forum Rozwoju Olsztyna.

Przypomnijmy, że przebudowa Dworca Głównego jest częścią większego projektu „Prace na linii kolejowej nr 216 na odcinku Działdowo-Olsztyn”, którego termin zakończenia i – co za tym idzie – rozliczenia wyznaczono na koniec listopada 2022 roku. Co się stanie jeżeli, sytuacja nadal będzie niepewna? Możliwe, że przepadnie unijne dofinansowanie dla tej inwestycji.

Z niecierpliwością oczekujemy na kolejne informacje dotyczące dworca. Już dzisiaj odbędzie się konferencja prasowa z udziałem poseł Iwony Arent, prezydent Piotra Grzymowicza, prezesa PKP SA Krzysztofa Mamińskiego oraz Rafała Twarowskiego, prezesa Retail Provider. Opiszemy, co będzie się na niej działo. W przypadku sprawy z dworcem można być pewnym tylko jednego: że owe perypetie są bardzo nieprzewidywalne i przypominają nieco brazylijską telenowelę. Ta historia z powodzeniem mogłaby posłużyć jako świetny scenariusz filmowy.

Komentarze (15)

Dodaj swój komentarz