Zagrali dla Kamila
·
Symfonia ulicy za nami. W olsztyńskim amfiteatrze zderzyły się dwie kultury – muzyka symfoniczna i hip-hop. Zobacz naszą fotorelacje.
„Nie ważne czy jest to rap, czy Beethoven czy Strauss. Liczy się to, aby rozróżniać dobrą muzykę od złej. To, co robi fundacja, zasługuje na pełen podziw” – mówił w trakcie występu Janusz Przybylski.
Założyciel fundacji 25-letni Kamil Kowalewicz może być zadowolony. Udało mu się bowiem, przy pomocy artystów stworzyć imponujące widowisko. Na długo pozostanie one w pamięci tych, którzy zdecydowali się przyjść do amfiteatru.
Dochód z imprezy zostanie przekazany na budowę klubu, w pełni dostosowanego do potrzeb osób niepełnosrawnych.
Źródło: inf./foto. własne







Komentarze (2)
Napisz komentarz