Przygotowanie służb na zagrożenia biologiczne
W briefingu prasowym udział wzięli: wojewoda warmińsko-mazurski, Radosław Król, zastępczyni głównego inspektora sanitarnego, dr n. o zdr. Izabela Kucharska, warmińsko-mazurski państwowy wojewódzki inspektor sanitarny, Janusz Dzisko oraz ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa, ratownictwa i zarządzania kryzysowego oraz współtwórca Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, gen. prof. Ryszard Grosset.
Z kolei w spotkaniu, które potrwa do godz. 16, uczestniczą przedstawiciele samorządów, władz Olsztyna, instytucji i służb. Co więcej, w czasie trwania przedsięwzięcia na pobliskim Placu Dunikowskiego odbywają się specjalne pokazy.
Tegoroczny cykl ogólnopolskich konferencji koncentruje się na bezpieczeństwie terenów przygranicznych. W innych lokalizacjach omawiano już m.in. zagrożenia nuklearne oraz ryzyko celowego skażenia żywności. Kolejne spotkanie ma odbyć się w województwie lubelskim, a jego tematem będą zabezpieczenia przed zagrożeniami chemicznymi.
- Gotowimy się, jak każda inna służba w kraju, do sytuacji zagrażających bezpieczeństwu obywateli zapowiedziała zastępczyni głównego inspektora sanitarnego, dr n. o zdr. Izabela Kucharska.
Bliskość granicy i konieczność edukacji służb
Wojewda, Radosław Król przypomniał, że województwo warmińsko-mazurskie leży w pobliżu granicy z Rosją, co - jak zaznaczył - wiąże się ze szczególną odpowiedzialnością za bezpieczeństwo.
- Jesteśmy województwem położonym 202 km od granicy rosyjskiej, to zobowiązuje nas do ochrony granicy państwowej, europejskiej i NATO - mówił wojewoda.
Król podkreślił przy tym, że przygotowanie na sytuacje kryzysowe wymaga nie tylko zakupu wyposażenia, lecz także zdobywania wiedzy i wspólnego ćwiczenia procedur. Jak zaznaczył, współpraca ma pomóc w skutecznym reagowaniu na potencjalne zagrożenia biologiczne.
Wojewoda poinformował również, że w tym roku granicę regionu przekroczyły łącznie 492 osoby, które zostały zweryfikowane i zatrzymane. Zwrócił też uwagę na nielegalne przekroczenia granicy łotewskiej, których liczbę szacuje się na 12 tys. osób, wskazując, że takie sytuacje mogą wiązać się również z ryzykiem epidemiologicznym.
Król zapowiedział też potrzebę szkolenia policjantów i funkcjonariuszy Straży Granicznej w rozpoznawaniu symptomów działań, które mogą być celowo podejmowane przez inne służby. Określił to jako jeden z elementów wojny hybrydowej.
„Musimy postrzegać bezpieczeństwo jako obowiązek państwa”
Gen. prof. Ryszard Grosset mówił natomiast o konieczności zmiany podejścia do sytuacji kryzysowych.
- Musimy starać się nieco zmienić nasz sposób odpowiedzi na zagrożenia. Dzisiejsza konferencja jest przykładem tego, że zaczynamy postrzegać bezpieczeństwo jako obowiązek państwa wobec obywatela, jako sferę narodową a nie resortową - zaznaczył.
Zdaniem uczestników briefingu przygotowanie na kryzysy wymaga współdziałania różnych instytucji. Wspólnym celem jest nie tylko rozwijanie możliwości służb, ale też zwiększanie wiedzy, która pozwoli odpowiednio reagować w sytuacji zagrożenia.
Sanepid zwraca uwagę na ryzyko superwirusa
Janusz Dzisko podkreślił, że choroby zakaźne, które wcześniej mogły wydawać się odległym zagrożeniem, ponownie stają się istotnym wyzwaniem.
- Istnieje hipotetyczne prawdopodobieństwo, że pojawi się superbakteria albo superwirus, który spowoduje dramatyczną sytuację. Abyśmy mogli skutecznie działać, musimy współpracować – powiedział warmińsko-mazurski państwowy wojewódzki inspektor sanitarny.
Dzisko zwrócił również uwagę na zaplecze laboratoryjne olsztyńskiego sanepidu. Jak zaznaczył, placówka dysponuje laboratorium o wysokim poziomie bezpieczeństwa, w którym można badać szczególnie zakaźne patogeny. Według inspektora stosowane zabezpieczenia mają zapobiegać przedostaniu się niebezpiecznych drobnoustrojów do środowiska podczas badań.
Schrony, miejsca ukrycia i przygotowanie mieszkańców
Podczas spotkania z mediami poruszono także temat infrastruktury ochronnej oraz przygotowania ludności cywilnej. Wojewoda wyjaśnił, że schrony przeznaczone do ochrony przed atakiem atomowym to nie to samo co miejsca ukrycia, które mają zabezpieczać m.in. podczas zagrożeń z powietrza.
Jak przekazał, w Olsztynie jest kilka tysięcy takich miejsc, jednak samorządy nie nadążają jeszcze z publikowaniem informacji o ich lokalizacji. Dodał, że w sytuacji zagrożenia rolę doraźnego schronienia mogą pełnić także niektóre części domów, takie jak korytarze i łazienki, a także garaże czy piwnice.
Król wspomniał również o inwestycjach w samorządach oraz zakupie sprzętu. Ocenił, że potrzeba około pięciu lat, by w każdej gminie powstały odpowiednie miejsca. Zapowiedział też uruchomienie w przyszłym roku Korpusu Obrony Cywilnej, w ramach którego w każdej gminie mają działać wyspecjalizowane grupy.
Wojewoda mówił również o roli mieszkańców w przygotowaniu na sytuacje kryzysowe. Szczególną nadzieję wiąże z zaangażowaniem kobiet, które - jego zdaniem - częściej myślą o wcześniejszym przygotowaniu się na ewentualne zagrożenia.
- Mężczyzna wychodzi z założenia, że „będę się martwił, jak będzie problem”, a kobieta zawsze woli być przygotowana – stwierdził.
Jak dodał, chciałby, aby kobiety zachęcały innych do podejmowania działań zwiększających bezpieczeństwo.
- Liczę na to, że kobiety wezmą prym i będą zachęcały do działania. Kobiety mają wbudowany gen bezpieczeństwa - powiedział Radosław Król.
Wojewoda podkreślił ponadto znaczenie weryfikowania informacji i zachowania ostrożności wobec fałszywych wiadomości. Jego zdaniem społeczeństwo powinno zdobywać podstawową wiedzę o reagowaniu na sytuacje kryzysowe, niezależnie od wieku.
„Błędem jest reagowanie paniczne”
Jak zachować balans między działaniami edukacyjnymi i przygotowawczymi, nie wywołując jednocześnie wśród społeczeństwa poczucia paniki i strachu?
- Kryzys pokazuje, jak dużo ludzi popełnia błędy. Pokazała to sytuacja z nożownikami. Trzeba sprawdzić lepiej dzieciom plecaki, niż nie puścić ich do szkoły. Błędem jest reagowanie paniczne, bo to więcej szkodzi niż pomaga. Żeby uniknąć paniki, trzeba przetrenować wiedzę – wskazał w odpowiedzi na pytanie redakcji portalu Olsztyn.com.pl.
Jako przykład wojewoda podał trening syren alarmowych przeprowadzony w ostatnim czasie w Lidzbarku Warmińskim. Jak ocenił, ćwiczenia nie wywołały niepokoju wśród mieszkańców, a pozwoliły im osłuchać się z różnymi rodzajami alarmów.
Zdjęcia z wydarzenia znajdują się w galerii.







Komentarze (0)
Napisz komentarz