Olsztyn.com.pl Regionalny Portal Warmii i Mazur Zgłoś temat

Szukaj wiadomości

Rozkład jazdy MPK Ogłoszenia Katalog firm Otwarte Dane Imprezy w Olsztynie Dodaj raport Zaloguj się Menu

W Olsztynie brakuje rodzin zastępczych. Dzieci czekają na miejsca [WIDEO]

Weronika Tarasiewicz ·
W Olsztynie brakuje rodzin zastępczych. Dzieci czekają na miejsca [WIDEO]
Zdjęcie poglądowe, budynek MOPS przy ul. Dąbrowszczaków 10Fot. Envato / Google Street View

MOPS informuje o niewykonanych postanowieniach sądu, a liczba rodzin zastępczych w mieście w ciągu ostatnich pięciu lat spadła o około 25 proc. Rodzice zastępczy zwracają uwagę także na problemy z diagnostyką i dostępem do specjalistów.  

Obecnie w Olsztynie w rodzinnej pieczy zastępczej przebywa około 200 dzieci. Opiekę zapewnia im ponad 140 rodzin zastępczych. Jednocześnie są dzieci, które powinny już trafić do rodzin, ale wciąż na nie czekają.

– Na tę chwilę w Olsztynie mamy 6 niewykonanych postanowień na rodzinną pieczę zastępczą, co oznacza, że dzieci te powinny trafić do rodzin zastępczych – mówi Ewa Tarasewicz, koordynatorka pieczy zastępczej MOPS w Olsztynie.

Problem nie dotyczy wyłącznie bieżącej sytuacji. W ostatnich latach liczba rodzin zastępczych systematycznie spada.

– W ciągu ostatnich kilku, pięciu lat obserwujemy cały czas odpływ rodzin zastępczych. Jest to około 25 procent na tej przestrzeni – mówi Tarasewicz.

Rodziny zastępcze czekają na specjalistów

Samo znalezienie rodziny dla dziecka nie rozwiązuje wszystkich problemów. Dzieci trafiające do pieczy zastępczej często potrzebują diagnozy, terapii i specjalistycznego wsparcia. Celina Milewicz, rodzina zastępcza i założycielka fundacji Piecza Ciocio-Mama, zwraca uwagę na długie kolejki do specjalistów.

– Nie mamy nigdzie pierwszeństwa, nie mamy żadnych możliwości przeskoczenia kolejki, czy w poradniach psychologiczno-pedagogicznych, czy też w specjalistycznych przychodniach zdrowia – mówi.

Jej zdaniem szczególnie ważny jest czas, który dziecko powinno dostać po trafieniu do nowej rodziny.

– Dziecko, które trafia do pieczy, najpierw musi mieć czas na tak zwane, w cudzysłowie, osadzenie się. Żebyśmy poznali jego potrzeby, żeby dziecko się trochę przyzwyczaiło, oswoiło, pokazało swoje naturalne zachowania – tłumaczy.

Dopiero później łatwiej określić, jakiej pomocy potrzebuje dziecko.

– Jak już mamy czas, mamy jakieś przypuszczenia, to diagnoza. I to niestety systemowo leży – dodaje Milewicz.

„Nie można zmienić całego świata”

Rodzice zastępczy podkreślają, że opieka nad dzieckiem po trudnych doświadczeniach wymaga nie tylko czasu, ale również odpowiedniego przygotowania i wsparcia. Dorota Pośpiech wraz z mężem od 2023 roku jest rodziną zastępczą niezawodową. W tym czasie w ich domu znalazła się dwójka dzieci.

– Nie można zmienić całego świata, ale dlatego jednego konkretnego dziecka możemy zmienić całe życie – mówi.

Jak podkreśla, dzieci trafiające do pieczy często mierzą się z traumą związaną z odrzuceniem. W niektórych przypadkach dochodzą również zaburzenia wymagające specjalistycznej diagnozy.

– Kuleje tutaj diagnostyka, bardzo jest mało specjalistów, którzy łączą te wszystkie rzeczy, czyli podchodzą holistycznie do dziecka – mówi Pośpiech.

Rodzina zastępcza musi przy tym pogodzić opiekę nad dzieckiem z codziennym życiem. Pośpiech wychowuje również dwóch biologicznych synów.

– Taka codzienna logistyka, dbanie o ich potrzeby, po prostu o to, żeby mieć tego czasu jak najwięcej dla nich, a jednocześnie zapewnić im rozwój, jakiego potrzebują i jeszcze w tym wszystkim mieć czas dla siebie, dla rodziny, dla męża, no to jest to na pewno w obecnych czasach ogromne wyzwanie – przyznaje.

Są jednak momenty, które wynagradzają trud.

– To są takie momenty, kiedy Adaś przybiega, mówi: „kocham cię, mamusiu” i to, że może wychowywać się po prostu w rodzinie, to myślę, że są dla mnie takie ogromnie wzruszające momenty – mówi Pośpiech.

MOPS zachęca do zostania rodziną zastępczą

MOPS podkreśla, że osoby zainteresowane zostaniem rodziną zastępczą mogą zgłosić się do ośrodka przy ul. Dąbrowszczaków 10 w Olsztynie. Kandydaci otrzymują informacje dotyczące procedury i wymaganych formalności.

– Żeby zostać rodziną zastępczą, to ktoś, jaki jest kandydatem, jest chętny, ma w sobie jakąkolwiek gotowość, no to może się zgłosić do nas. O wszystkim poinstruujemy, powiemy, nie jest to trudne – mówi Dorota Kiewisz-Skrzecz, koordynatorka pieczy zastępczej MOPS w Olsztynie.

Rodziny zastępcze mogą również liczyć na wsparcie koordynatora.

– Każda rodzina dostaje koordynatora. I koordynator to jest taka osoba, która wspiera w codziennym funkcjonowaniu – wyjaśnia Kiewisz-Skrzecz.

Pomoc może mieć także inną formę. MOPS poszukuje osób, które mogłyby zostać rodzinami pomocowymi albo wesprzeć dzieci poprzez organizowanie zajęć czy zapewnienie pomocy specjalistycznej.

– Jeśli kimś zrodziło się jakiekolwiek zainteresowanie pomocą, to ja serdecznie zapraszam. My na taką pomoc też liczymy – apeluje.

Dla rodziców zastępczych decyzja o przyjęciu dziecka oznacza wiele wyzwań. Jednocześnie podkreślają, że może być szansą na zapewnienie mu tego, czego wcześniej zabrakło.

– Bycie rodzicem zastępczym to jest niełatwa droga, ale naprawdę piękna i że warto ją podjąć – mówi Dorota Pośpiech.
I dodaje:

– Im więcej będzie nas, takich właśnie osób, które podejmą się tej odwagi, tym lepiej dla tych dzieci, których jest coraz więcej, a które potrzebują właśnie rodziny, miłości, bliskości. Bo niestety rodzin zastępczych jest coraz mniej, a dzieci potrzebujących coraz więcej.

Komentarze (0)