Tatuaż - jego pasja i pomysł na życie

Ludzie przekonali się do tatuażu, w końcu traktują go jako ozdobę - to cieszy, oczywiście pod warunkiem, że tatuaż jest dobrze wykonany i rzeczywiście jest ozdobą. O sztuce tworzenia tatuażu rozmawiamy z Krzysztofem Ryłką - olsztyńskim tatuażystą.

Ludzie kończą szkoły, studia, ukierunkowują się na robienie czegoś w danym zawodzie. Czy istnieje również jakieś przygotowanie do bycia tatuatorem? Jak to było z Tobą?

Gdy zaczynałem swoją przygodę z tatuażem, nie istniały wtedy żadne szkoły, które mogłyby edukować młodych tatuażystów. Aby dowiedzieć się czegokolwiek na temat tatuowania trzeba było prosić o pomoc, porady innych tatuatorów, którzy nie zawsze byli chętni do dzielenia się swoją wiedzą. Ja akurat miałem szczęście ponieważ znałem bardzo dobrego tatuatora, znanego na polskim „rynku” tatuażu, bardzo mi pomógł - szczególnie na początku. Swoją wiedzę zdobyłem również poprzez obserwowanie pracy polskich i zagranicznych tatuatorów na Konwencjach Tatuażu, których byłem częstym bywalcem.Pomysł na podjęcie przeze mnie próby tatuowania zrodził się właśnie na Konwencji Tatuażu. Byłem pod wielkim wrażeniem tego w jaki sposób można przenieść piękne obrazy na skórę. Od dziecka lubiłem rysować i poświęcałem na to dużo czasu, więc było to rozwinięciem mojej pasji i pomysłem na życie.

Jak długo zajmujesz się tatuażem?

Zaczynałem od pracy w domu. To było 5 lat temu. Natomiast pracę w Olsztyńskim Studio Tatuażu Mansarda rozpocząłem w 2009 roku.

Jak powstają Twoje projekty? Czy tworzysz ''po godzinach'' rysunki, które czekają w szufladzie na swoją kolej – na niezdecydowanego klienta, któremu zaproponujesz coś ze swojego portfolio, czy też klienci zawsze mają swoją koncepcję, którą Ty jedynie przenosisz na skórę?

Większość pomysłów na tatuaże jest narzucana przez klientów, jedynie interpretacja jest moja. Staram się, aby każdy tatuaż był unikalny, nie kopiuję tatuaży zrobionych wcześniej przeze mnie bądź innych tatuatorów. Wciąż pracuję nad własnym stylem, który liczę, że kiedyś będzie rozpoznawalny. Posiadam również zbiór rysunków, projektów opartych na moich własnych pomysłach. Gdy klient daje mi wolną rękę korzystam właśnie z nich i dopasowuje indywidualnie do klienta.

Skąd czerpiesz pomysły?

Najwięcej moich inspiracji czerpie z filmów, komiksów oraz wierzeń lub mitologii. Kultura duchowa człowieka jest bardzo ciekawa. Często proszony jestem o uwiecznienie na ciele klientów ich poglądów religijnych, jak chociażby ostatnio tatuowany obraz Gastara Dore’a „Jakub siłujący się z aniołem.”

 

Czy oprócz pracy, praktyki w studio, robisz coś jeszcze by się rozwijać? Wiem, że organizowane są w Polsce spotkania osób zajmujących się tą dziedziną. Czy podczas takich konwencji jest możliwość promowania się, pokazania swojego talentu?

Oczywiście. Przede wszystkim codziennie ćwiczę rysunek, chociażby przy robieniu projektów dla klientów. Interesuje mnie sztuka, więc często śledzę portale z pracami artystów. Ponadto uczęszczałem na kursy rysunku, na których szlifowałem swoje zdolności. Na polskich i zagranicznych Konwencji Tatuażu byłem częstym bywalcem jeszcze zanim narodził się pomysł, by zostać tatuatorem. Jeżdżę na nie od lat już jako wystawca.

Co uważasz za swoje sukcesy w życiu zawodowym?

Sukcesem dla mnie jest każdy zadowolony klient oraz to, że dzięki połączeniu pasji z pracą mogę się realizować. Kocham to co robię! Ponadto zaproszenia do tatuowania w innych salonach tatuażu w Polsce oraz w Danii były dla mnie miłym zaskoczeniem. Cieszę się, że moja ciężka praca jest zauważana i doceniania nie tylko przez klientów, innych tatuatorów, ale także przez prowadzących salony tatuażu w wielu miejscach Europy.

Dziś społeczeństwo chyba nieco inaczej odbiera tatuaż niż kiedyś. Stał się on modny, nie jest już nacechowany negatywnie jak niegdyś, czy obserwując swoich klientów możesz to potwierdzić?

Polskie społeczeństwo jest coraz bardziej otwarte na tatuaże. Na ulicach obserwuje się coraz więcej osób z wyeksponowanymi tatuażami. Nie boją się ich pokazywać- wręcz przeciwnie traktują to, w końcu, jako ozdobę. Coraz więcej wytatuowanych osób widzimy w telewizji, gazetach. Staje się to powszechne i społecznie akceptowane. Rośnie liczba klientów w studio tatuażu, co jest tylko potwierdzeniem tego o czym mówimy. Coraz więcej tatuatorów pracuje ''na zapisy'', czasami klient musi czekać nawet kilka miesięcy na swój tatuaż.

Jacy ludzie najczęściej decydują się na tatuaż, czy można ich jakoś sklasyfikować?

Ciężko dziś sklasyfikować ludzi, którzy zdobią swoje ciało tatuażem. W tym momencie tatuują się i młodzi i starsi, kobiety i mężczyźni z różnych warstw społecznych – i to cieszy.

Czy istnieje coś takiego jak kodeks tatuażysty. Chodzi mi o zasady, którymi się kierujesz np. nie tatuuję osób niezdecydowanych, czy takich, które upierają się na okropny rysunek.

Nie ma żadnego, oficjalnego kodeksu tatuażysty, jednak mam pewne zasady, których się trzymam. Na pewno nigdy nie tatuuję ludzi pod wpływem alkoholu, bo niestety i tacy się zdarzają oraz osób niepełnoletnich z wyjątkiem tych, które mają ukończone 17 lat i są tatuowane za pisemną zgodą i w obecności rodzica. Nie kopiuję tatuaży już zrobionych. Gdy klient przychodzi już z danym motywem, który zawiera w moim mniemaniu błędy rysunkowe - staram się je zmodyfikować na tyle, aby efekt końcowy był doskonały.

 

Jako tatuażysta masz raczej nienormowany czas pracy, czy zdarza się tak, że przy jednym projekcie siedzisz cały dzień. Czy są projekty, które robi się ''na raty''?

Studio otwarte jest w godzinach 10-18, czasami jednak bywa tak, że aby skończyć projekt trzeba zostać po godzinach. Niektóre tatuaże są na tyle skomplikowane i duże, że trzeba na nie poświęcić więcej niż jedną sesję. Również przygotowywanie projektów wymaga dużo czasu, często zdarza się, że poświęcam im nawet kilka dni.

 

Jest mnóstwo osób, które chcą zrobić sobie tatuaż, ale nie wiedzą, co konkretnie chciałyby uwiecznić na swoim ciele. Co poleciłbyś takim osobom? Gdzie szukać podpowiedzi?

Większość miejsc, gdzie wykonuje się tatuaże posiada własne strony internetowe, na których dostępne są prace wykonane przez pracujących tam artystów. Niezdecydowane osoby, nie mające pomysłu mogą zaczerpnąć go poprzez porównanie portfolio różnych tatuatorów. Klientom posiadającym własną koncepcję na tatuaż chętnie pomagam w modyfikacjach i indywidualnym dopasowaniu do osoby i do miejsca, w którym ma znajdować się tatuaż. Każdy projekt staram się dopracować, nawet najmniejszy szczegół, tak aby klient był zadowolony w 100%, w końcu to pamiątka na całe życie.

 

Galeria

Komentarze (6)

Dodaj swój komentarz

  • Fan Pantery 2014-03-25 08:45:32 213.184.*.*
    Mam na sobie dwie prace Krzyśka. Polecam, pełen profesjonalizm, czysto, sterylnie. No i słuszna muza w tle:)
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • Oska Gdynia 2011-09-26 13:05:03 79.187.*.*
    Krzysztof to zdecydowanie Mistrz profesji którą wykonuje. Mam to szczęscie posiadać wzór popełniony przez Niego. Pozdrawiam ze słonecznej Gdyni!
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • Brzostek 2011-09-13 00:42:23 88.156.*.*
    Pozdrowienia Krzychu
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • Brzostek 2011-09-13 00:42:22 88.156.*.*
    Pozdrowienia Krzychu
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • jelow 2011-09-12 17:50:00 46.134.*.*
    Znam gościa!:)haha świat jest mały! pozdrawiam
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • boleo 2011-09-12 15:48:48 83.9.*.*
    fajny wywiad, może przejdę się do tego studia Mansarda obejrzeć jakieś projekty i na któryś się zdecyduję ;)
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść