Przez nauczanie zdalne wielu uczniów ma zaległości. Urszula Pasławska: ''MEN nie zauważa powagi problemu''

Przez nauczanie zdalne wielu uczniów ma zaległości. Urszula Pasławska: ''MEN nie zauważa powagi problemu''
Urszula Pasławska
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

Z powodu pandemii koronawirusa nauka ze szkół przeniosła się do internetu. Jednak posłanka z ramienia PSL, Urszula Pasławska zauważa, że nie każdy uczeń miał dostęp do internetu lub niezbędnego sprzętu, w związku z tym zwróciła się do MEN o zorganizowanie zajęć wyrównawczych.

Koronawirus sprawił, że szkoły już od marca musiały zorganizować uczniom nauczanie zdalne. Jednak cyfrowa rewolucja okazała się nie dla każdego. Z badania „Dyrektorzy do zadań specjalnych – edukacja zdalna w czasach izolacji" przeprowadzonego przez Instytut Spraw Publicznych wynika, że w co dziesiątej szkole wiejskiej zdalnych lekcji nie było, bo 80 proc. uczniów nie miało dostępu do sprzętu. Cały program zrealizowało na odległość jedynie 6 proc. szkół w Polsce, co piąta szkoła przerobiła zaledwie połowę materiału.

W związku z tym posłanka z ramienia Polskiego Stronnictwa Ludowego, Urszula Pasławska zwróciła się do Ministerstwa Edukacji Narodowej o zorganizowanie zajęć wyrównawczych do osób, które mają zaległości.

- Za miesiąc rozpoczyna się nowy rok szkolny. Wielu uczniów i ich rodziców obawia się, że nie poradzą sobie sami z zaległościami powstałymi w czasie kształcenia na odległość. W imieniu rodziców, którzy poprosili mnie o pomoc, zwróciłam się do MEN z wnioskiem o zorganizowanie zajęć wyrównawczych i przekazanie pieniędzy na ten cel – wyjaśnia posłanka na Sejm.

Maciej Kopeć, wiceminister edukacji narodowej odpisał, że za organizację zadań odpowiadali dyrektorzy szkół, którzy przy współpracy z nauczycielami ustalali zakres treści nauczania w poszczególnych klasach.

Jednocześnie szkoły miały możliwość indywidualnego decydowania o ewentualnych zmianach zakresu treści nauczania do zrealizowania w poszczególnych oddziałach klas i dostosowania tego zakresu do stanu realizacji programu nauczania/podstawy programowej w tych oddziałach. Zatem, jeżeli była taka potrzeba, rozporządzenie dawało dyrektorowi szkoły prawo zdecydowania (wspólnie z nauczycielami) o modyfikacji szkolnego zestawu programów nauczania, w tym np. dokonania w programie/programach nauczania realizowanych przez nauczycieli przesunięć pewnych treści do klasy programowo wyższej, między-przedmiotowego łączenia treści nauczania, czy też innych modyfikacji zaproponowanych przez nauczycieli wynikających ze specyfiki nauczania na odległość.

- czytamy w odpowiedzi na interpelację.

- Z pisma wynika, że MEN nie zauważa powagi problemu, a odpowiedzialnością za proces nauki zdalnej obarcza dyrektorów szkół. Odpowiedzi na konkretne pytanie w sprawie zajęć wyrównawczych nie dostałam, nie dowiedziałam się, ilu uczniów nie otrzymało promocji do następnej klasy. Ministerstwo musi ten problem rozwiązać, jeśli faktycznie dba o równe szanse w edukacji. Do rozpoczęcia roku szkolnego czasu zostało niewiele, dlatego powinno się pospieszyć – podsumowuje Urszula Pasławska.

Resort edukacji przy współpracy z Głównym Inspektoratem Sanitarnym pracuje nad stworzeniem przepisów, które mają zapewnić bezpieczeństwo uczniom i nauczycielom. Wstępnie wiadomo, że decyzja, czy uczniowie powrócą do placówek we wrześniu ma zapaść w połowie sierpnia.

Radio RMF FM dotarło do informacji, z których wynika, że po powrocie do placówek nie będzie obowiązku noszenia maseczek i rękawiczek przez uczniów w czasie lekcji. Maseczki będą potrzebne w momencie, gdy będzie gromadziła się większa liczba uczniów, na przykład podczas apeli.

Komentarze (9)

Dodaj swój komentarz

  • anka111 2020-07-29 18:03:19 89.228.*.*
    Ta pani wszystko wie najlepiej ale jak byli u władzy,z tuskiem to obiecali komputery dla każdego dziecka za darmo jeszcze ludzie nie mają amnezji i pamiętają rządy po i sld tylko młodzi nie pamiętają że najniższa krajowa wynosiła 1100zł brutto czyli 5 zł na godzinę
    Odpowiedz Oceń: 3 0 Zgłoś treść
  • Matka 2020-07-29 10:24:23 37.248.*.*
    Każde dziecko dostawało 500+ przez długi okres, kupili sobie laptopy, jeżeli ojciec lub matka nie przywłaszczyli sobie pieniędzy. Dodatkowo każdy z rodziców ożywi.scie poświęca na swoje, swoje, dziecko każdy po kolejne 500 zł = każde dziecko ma 1500 zl, więc na ratę za laptop i na internet z dużym dostępem kasa była. Pytanie, czy rodzice wydali pieniądze zgodnie z przeznaczeniem, czyli na edukację, czy je wydali na swoje sprawy. Zaległości nie ma, bo każdy rodzic dbał, aby dziecko systematycznie pracowało, brało udział w lekcjach online, zamiast leżeć w łóżku całymi dniami.
    Odpowiedz Oceń: 3 0 Zgłoś treść
  • Pytanie 2020-07-29 09:22:02 213.73.*.*
    DEKALOG i Granat czy to adwokat? czy lizodup?
    Odpowiedz Oceń: 4 0 Zgłoś treść
  • Kk 2020-07-29 07:28:50 86.106.*.*
    Jj
    Odpowiedz Oceń: 1 0 Zgłoś treść
  • Młoda 2020-07-28 22:53:48 5.173.*.*
    Pani poseł walczy z wiatrakami. Pani poseł powinna wiedzieć, że całe wychowanie współczesne pragnie, by dziecko było wygodne, konsekwentnie krok za krokiem dąży, by uśpić, stłumić, zniszczyć wszystko, co jest wolą i wolnością dziecka, hartem jego ducha, siłą jego dążeń i zamierzeń. Grzeczne, posłuszne, dobre, wygodne, a bez myśli o tym, że będzie bezwolne wewnętrznie i niedołężne życiowo. Pora przejrzeć na oczy.
    Odpowiedz Oceń: 9 3 Zgłoś treść
  • Hipokryt 2020-07-28 21:06:28 46.101.*.*
    Brawo pani poseł. Walczy pani jak zwykle o swój interes
    Odpowiedz Oceń: 7 2 Zgłoś treść