Przedsiębiorcy niezadowoleni z sytuacji gospodarczej w kraju. Obwiniają za to system

Przedsiębiorcy niezadowoleni z sytuacji gospodarczej w kraju. Obwiniają za to system
Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Shutterstock Inc.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego przedsiębiorcy są bardzo niezadowoleni z obecnej sytuacji gospodarczej w naszym kraju. Głosy sprzeciwu dotyczą głównie wysokich kosztów zatrudnienia pracowników oraz znacznych obciążeń budżetowych firm. Niektórzy z przedsiębiorców obawiają się również nadchodzącej w styczniu 2020 roku podwyżki płacy minimalnej. W roku 2019 już 512 firm ogłosiło upadłość.

Dokument „Koniunktura gospodarcza, opinie formułowane przez jednostki z siedzibą w województwie warmińsko-mazurskim – listopad 2019 r.” wydany przez Główny Urząd Statystyczny informuje, że ogólny wskaźnik klimatu koniunktury w przetwórstwie przemysłowym utrzymuje się na poziomie 6,1, co oznacza stosunkowo dobry stan polskiej gospodarki. Pomimo tego przedsiębiorcy bardzo negatywnie oceniają swoją sytuację na rynku pracy. Jak wynika ze statystyk, większość zmian ekonomicznych najbardziej dotyka m.in. firmy telekomunikacyjne, informatyczne oraz budowlane.

Jako największe utrudnienia w prowadzeniu działalności, przedsiębiorcy podają między innymi duże obciążenia budżetu firmy.

- Na rzecz budżetu ponosimy ogromne koszta. Jest to na przykład podatek dochodowy, podatek VAT oraz szeroko rozumiane opłaty na rzecz ZUS-u. Prowadzenie firmy jest coraz bardziej kosztowne. Wynosi dużo więcej niż w poprzednich latach. Związane jest to przede wszystkim z narastającą konkurencją, z ogromnymi kosztami pozyskania klienta oraz utrzymania się na rynku - opowiada nam jeden z przedsiębiorców z Olsztyna, prowadzący rodzinną firmę.

Koszty wiążą się nie tylko z prowadzeniem firmy, ale również zatrudnianiem pracowników. Okazuje się, że nakładane na nich podatki są zbyt wysokie, przez co często nie mogą pozwolić sobie na zatrudnienie wystarczającej liczby pracowników.

- Pracodawcy obciążeni są bardzo wysokimi kosztami zatrudnienia pracowników. Każda złotówka wypłacona, czyli to co pracownik fizycznie dostaje do ręki, obciążona jest kosztem 70 gr. Czyli jeżeli pracownik kwituje na liście płac 1000 zł, to pracodawcę kosztuje to 1700 zł. 700 zł wpłacane jest z tytułu podatku od wynagrodzeń oraz jako składka ZUS. Przy takich obciążeniach bardzo ostrożnie podchodzi się do każdego nowego etatu w firmie i zatrudnia tylko w sytuacji niezbędnej – mówi z kolei przedsiębiorca z Olsztyna.

Za obecną sytuacje pracodawcy obwiniają od lat istniejący system. Jednakże wzrost płacy minimalnej od stycznia 2020 roku, również ich niepokoi.

- Obawiam się, co będzie, gdy od nowego roku przyjdzie podwyżka. Myślę, że wielu pracodawców ma większe lub mniejsze obawy z tym związane. Zależy to na przykład od możliwości dodatkowych przychodów i rentowności firmy – dodaje.

W styczniu 2020 roku płaca minimalna ma wynieść 2600 zł brutto, pod koniec roku 3000 zł brutto, natomiast w 2023 roku ma osiągnąć wartość 4000 zł brutto.

Wraz ze wzrostem płacy minimalnej, wrosło również wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw. Jak podaje Urząd Statystyczny w Olsztynie, w październiku 2019 r. przeciętna miesięczna pensja brutto w naszym województwie wynosiła 4172,21 zł i była wyższa o 7,2 proc. niż przed rokiem.

Komentarze (17)

Dodaj swój komentarz

  • Czepialska 2020-01-02 23:15:04 83.5.*.*
    "Przedsiębiorcy niezadowoleni sytuacją gospodarczą w kraju..." Droga Redakcjo, czy funkcjonuje u Was osoba zajmująca się korektą tekstów? Czy posługując się ojczystym językiem można być niezadowolonym sytuacją? Można być co najwyżej rozczarowanym sytuacją, ewentualnie niezadowolonym w związku z sytuacją. I jak tu płacić więcej niż minimalną?
    Odpowiedz Oceń: 1 1 Zgłoś treść
  • . 2020-01-02 08:50:57 81.190.*.*
    Wyjaśnijmy jedną kwestię - podwyżka płacy minimalnej uderza przede wszystkim w tych pracodawców, którzy wypłacają swoim pracownikom płacę minimalną. Dla kogoś, kto płaci swoim pracownikom godziwe pieniądze, to aż takiej tragedii nie będzie.
    Odpowiedz Oceń: 6 2 Zgłoś treść
  • Fffff 2020-01-01 20:06:37 5.173.*.*
    Pracodawcy nie dają na te pensje ani grosza tylko klienci którzy kupują usługi, towary. Pracodawca niech zwolni ludzi i sam obsługuje np 100 albo 500 klientów albo w fabryce gdzie zatrudnia np 50 osób, będąc człowiekiem orkiestrą A jak uważa że w Polsce nie daje rady bo koszty pracownicze są duże niech jedzie do Niemiec albo Szwecji i tam otworzy biznes i zatrudni ludzi.
    Odpowiedz Oceń: 6 3 Zgłoś treść
  • Olsztyn rulez 2019-12-31 19:25:55 77.112.*.*
    G... prawda , niech upadają , ci co zostaną zapłacą dwa razy tyle. Bantustan w środku Europy ? Skończył się wyzysk białego człowieka , wystarczy przejechać 450km i inny świat , za pracownika płaci się 1500 ... ale nie złoty tylko EURO!!!! W Warszawie już się nie znajdzie pracownika za mniej niż 4 k na miesiac.
    Odpowiedz Oceń: 11 9 Zgłoś treść
  • dasddsa 2019-12-31 18:23:39 88.156.*.*
    Co z tego, że zwiększyli minimalną? Wraz ze wzrostem minimalnej podrożało wszystko. Dla osób zarabiających minimalną nie zmieniło się nic - bo nadal mogą kupić tyle ile mogli wcześniej, wszyscy inni mogą kupić mniej.
    Odpowiedz Oceń: 13 4 Zgłoś treść
  • Młoda 2019-12-31 18:07:14 37.47.*.*
    Za rządów PO przedsiębiorcy tak nie narzekali. Co się stało? Przyczyną oczywiście jest znana. Fiskus bardziej przygląda się firmom. VAT jest lepiej ściągany. Tylko uczciwe firmy przetrwają. Pozostali będą narzekać.
    Odpowiedz Oceń: 19 15 Zgłoś treść
  • maryola 2019-12-31 17:45:57 77.253.*.*
    Z informacji jakie mam od męża, to na budowach ukraińcy prawnie muszą mieć umowę o pracę, a polacy, którzy takową mają jest niewielu. To chore, że firm nie stać na opłacenie składek lub się wymigują lub też pracownicy wolą nie mieć ubezpieczenia, po to by wypłata była wyższa i żyć godniej. Więcej podatków, by utrzymać chory system i programy socjalne dające wyborców, opodatkować wszystkie możliwe umowy o pracę pełnym zusem, pensją minimalna 5000 itd. DRAMAT.
    Odpowiedz Oceń: 8 3 Zgłoś treść
  • tow.Janusz Pisiewicz 2019-12-31 17:42:17 95.160.*.*
    No ale skoro 54% pracujących obywateli musi utrzymać 46% niepracujących obywateli, to sami rozumicie Towarzysze i Towarszyszki, że rząd musi skądś brać podatki, na szczytne cele.
    Odpowiedz Oceń: 8 2 Zgłoś treść