Początki sprawy
Jesienią 2024 r. informowaliśmy na łamach portalu Olsztyn.com.pl, że prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie młodej kobiety, która miała znęcać się nad dziećmi w jednych z miejscowych żłobków (zlokalizowanego w północnej części miasta).
Dyrektorka placówki w rozmowie z naszą redakcją zapewniała, że kiedy tylko dowiedziała się o sytuacji, natychmiast odsunęła opiekunkę od pracy, poinformowała rodziców oraz służby.
Sprawa wyszła na jaw po tym, jak w sali, w której kobieta miała opiekować się dziećmi, podłożono ukrytą kamerę.
Popychanie, ciąganie za nadgarstki i uderzanie dłonią w twarz
Na początku 2025 r. Magdalena S. usłyszała zarzut psychicznego i fizycznego znęcania nad 15 małoletnimi w wieku do trzech lat (zarzut z art. 207 §1a Kodeksu karnego). Opiekunka miała popychać dzieci, ciągać za nadgarstki i w ten sposób je podnosić, a także uderzać podopiecznych otwartą dłonią w twarz. Do tego rodzaju zachowań dochodzić miało od 20 sierpnia do 27 września 2024 r. Początkowo kobieta nie przyznawała się do zarzucanego czynu. Podczas przesłuchania w charakterze podejrzanej skorzystała z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
„Moja klientka nie jest potworem”
Proces w sprawie ruszył 26 września 2025 r. Oskarżona pojawiła się wówczas na sali rozpraw wraz z obrońcą, adwokat Joanną Niemczak.
- Moja klientka nie chce uciekać od odpowiedzialności, jednak chcielibyśmy przedstawić szerszy kontekst sytuacji. Sprawa nie jest czarno-biała. Moja klientka nie jest potworem. Była cenionym pracownikiem, lubianym przez dzieci i rodziców – wyjaśniała portalowi Olsztyn.com.pl mecenas Niemczak.

W sądzie pojawili się także niektórzy rodzice pokrzywdzonych maluchów. Z uwagi na dobro dzieci rozprawa została utajniona. [Czytaj więcej: Opiekunka z olsztyńskiego żłobka przed sądem. Miała znęcać się nad dziećmi [ZDJĘCIA]]

Magdalena S. uznana za winną
Wyrok w sprawie zapadł w piątek, 23 stycznia 2026 r. Sąd Rejonowy w Olsztynie uznał Magdalenę S. za winną zarzucanego czynu, wymierzając jej karę 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby dwóch lat.

Ponadto sąd orzekł wobec oskarżonej trzyletni zakaz wykonywania wszelkich zawodów związanych z wychowaniem, leczeniem i edukacją małoletnich oraz opieką nad nimi, a także obowiązek zapłaty po 500 zł na rzecz każdego z pokrzywdzonych w ramach zadośćuczynienia za wyrządzoną krzywdę.
Sędzia Arkadiusz Zmudziński zaznaczył, że w przypadku ostatniego z wymienionych punktów, mają również zastosowanie przepisy z art.46 §3 k.k., który stanowi, że „orzeczenie odszkodowania lub zadośćuczynienia na podstawie §1 albo nawiązki na podstawie §2 nie stoi na przeszkodzie dochodzeniu niezaspokojonej części roszczenia w drodze postępowania cywilnego”.

Wyrok jest nieprawomocny
Ze względu na sytuację materialną Magdalena S. została zwolniona z zapłaty kosztów sądowych. Wyrok nie jest prawomocny.
Póki co nie wiadomo, czy pojawi się apelacja od wyroku.











Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz