„Niektórzy z nas poszli kłaść kable”. Ile olsztyńskie gwiazdy straciły przez koronawirusa?

„Niektórzy z nas poszli kłaść kable”. Ile olsztyńskie gwiazdy straciły przez koronawirusa?
Olsztyńscy muzycy boleśnie odczuli brak koncertów podczas pandemii
Fot. Enej/FB

Przez wprowadzone w marcu obostrzenia, wszystkie wydarzenia masowe, takie jak koncerty zostały odwołane. Branża artystyczna szczególnie boleśnie odczuła to po swoich portfelach. Jak z kryzysem poradziły sobie olsztyńskie gwiazdy? Ile straciły i czy aby związać koniec z końcem, musiały zacząć... kłaść kable?

Epidemia koronawirusa silnie wpłynęła na wiele obszarów gospodarki. Wraz z kolejnymi etapami znoszenia obostrzeń w kraju, jej funkcjonowanie niemal wróciło do normy. Niestety, wciąż swojego „powrotu” wyczekują niektórzy artyści i muzycy. Okazuje się, że okres kwarantanny był dla nich niezwykle ciężki pod względem finansowym.

- Porównanie naszych przychodów sprzed pandemii i podczas „kwarantanny” to jak 100 do 0. Nie mamy żadnych wpływów z koncertów, które były naszym głównym źródłem utrzymania. Całe szczęście teraz są jakieś drobne pieniądze ze sprzedaży płyt, koszulek, z serwisu Spotify czy YouTube, ale wiadomo, łatwo nie jest. Obecnie zespół bazuje na jakichś tam swoich zaskórniakach i staramy się przeczekać ten okres – opowiedział w rozmowie z nami Hipis, wokalista Łydki Grubasa.

Dodał również, że koronawirus uderzył w niezwykle niefortunnym dla nich momencie.

- Dopiero co przeszliśmy „na swoje”, rzuciliśmy dawne prace i zaczęliśmy zarabiać tylko na zespole, a tutaj taka „niespodzianka”. To już jest niezwykła przekora losu. Na szczęście nie musieliśmy iść na „sianokosy”, żeby teraz przetrwać – powiedział wokalista.

Jak się okazuje, nie tylko zespoły cierpią na brak pracy. Najgorzej mają ci, których nie widać na scenie.

- Nasza kadra techniczna, z którą współpracujemy przy koncertach, została pozbawiona jedynego źródła zarobku. Dźwiękowiec, oświetleniowiec, techniczni, wszyscy nie mają z czego żyć. Niektórzy z naszej ekipy musieli podjąć inną pracę. Słyszałem, że ktoś zatrudnił się w firmie telekomunikacyjnej i kładzie kable... „Enej” co prawda nie musiał zmieniać profesji, natomiast nieco się rozdzieliśmy i muzykujemy w mniejszych grupach. Mamy też odłożone jakieś pieniądze – wyjaśnił Lolek, wokalista zespołu Enej.

Z niezadowoleniem wypowiedział się również o decyzjach rządu. Jego zdaniem muzycy zostali potraktowani niesprawiedliwie.

- Na mecze wpuszcza się po 3-4 tysiące osób, a my możemy organizować koncerty tylko do 150 osób... Nie rozumiem, dlaczego sportowców traktuje się inaczej niż nas – dodał.

Niedawno artyści wzięli udział w akcji „Otwieramy koncerty”. W swoich mediach społecznościowych publikowali zdjęcia członków ekipy, którzy pracują z nimi podczas wydarzeń. Celem było zwrócenie uwagi na to, ile osób obecnie pozbawionych jest źródła zarobku.

Wyświetl ten post na Instagramie.

#naszaekipakoncertowa #jestemzekipy @otwieramykoncerty

Post udostępniony przez Enej (@enejoficjalny)

Wyświetl ten post na Instagramie.

Tak wyszło, że na froncie jestem ja ale nie samym frontmenem żyje człowiek. Z nami, na koncerty wyrusza ekipa osób, których nie widać, a bez których maszyna, zwana koncertem nie mogłaby się turlać. Nasza ekipa techniczna, nasi kierowcy, nasi menadżerowie. Nie pieczemy chleba ale dajemy emocje i pracę wielu ludziom. Świeżo ukonstytuowana Izba Gospodarcza Managerow Artystów Polskich rusza z kolejną akcją. Po ogromnym sukcesie akcji OK!(Otwieramy Koncerty), która doprowadziła do przyspieszenia rozmów z rządem odnośnie kolejnych etapów odmrożenia koncertów, początkujemy akcje „NASZA EKIPA KONCERTOWA.” Branża zatrudnia dziesiątki tysięcy kooperantów, jesteśmy istotnym elementem gospodarki. Chcemy grać, chcemy równego i dobrego traktowania. Nie tylko w pandemii. #naszaekipakoncertowa #gramybezpiecznie #variusmanx #kasiastankiewicz

Post udostępniony przez Kasia Stankiewicz (@kasia_stankiewicz_official)

Komentarze (8)

Dodaj swój komentarz

  • :) 2020-07-13 07:56:45 81.190.*.*
    Olsztyńskie co?
    Odpowiedz Oceń: 1 0 Zgłoś treść
  • Srenej 2020-07-11 18:29:36 37.248.*.*
    Enej to ukraińskie gawno
    Odpowiedz Oceń: 1 7 Zgłoś treść
  • R.O. 2020-07-11 16:14:32 83.6.*.*
    Pandemia dotknęła większość branż. Branża muzyczna, czy rozrywkowa nie jest tu wyjątkiem.
    Odpowiedz Oceń: 4 0 Zgłoś treść
  • elektrykkk 2020-07-11 10:13:49 95.160.*.*
    Wielkie gwiazdeczki, które gardzą pracą fizyczną. Jestem elektrykiem na własnej działalności, jestem dumny ze swojego zawodu , a co najważniejsze zarabiam dobre pieniądze, za które wybudowałem dom 250m2, mam mieszkanie 70m2 i dobre auta.
    Odpowiedz Oceń: 11 10 Zgłoś treść
  • Stiepan Kiev 2020-07-11 09:55:40 62.68.*.*
    Kto słucha eneja?To kompletne goowno typu disco polo.
    Odpowiedz Oceń: 5 11 Zgłoś treść