Jak ustalił Fakt, 39-latkiem, który tego lata w podolsztyńskich lasach uszkodził kilkanaście ambon myśliwskich, jest Jędrzej K. Mężczyzna podczas wiosennych wyborów bezskutecznie kandydował do rady miasta w Olsztynie. Zdobył 37 głosów.
Jędrzej K. podczas samorządowej kampanii wyborczej przedstawiał się jako działacz społeczny i animator kultury, a także organizator akcji rowerowych. Bliska 39-latkowi jest edukacja. Pracuje jako nauczyciel etyki i filozofii w olsztyńskim liceum.

Dlaczego mężczyzna niszczył myśliwskie ambony? Nie wiadomo. Nie złożył wyjaśnień policji. Nie chciał również udzielić komentarza w sprawie reporterowi Faktu. Według informacji dziennika nauczyciel nie poczuwa się jednak do winy.
- Wyprowadzono go ze szkoły w kajdankach. Krzyczał, że nie żałuje tego co zrobił i nienawidzi myśliwych – relacjonuje "Faktowi" jeden z pracowników liceum.
Według ustaleń śledczych przestępczy proceder Jędrzej K. prowadził od początku lipca 2024 r. Właśnie wtedy policjanci z Posterunku Policji w Stawigudzie zaczęli odbierać zgłoszenia o powtarzających się regularnie uszkodzeniach ambon myśliwskich ustawionych w lasach w gminach Gietrzwałd i Stawiguda.

W połowie września tego roku jeden z leśników, który pracował w terenie, usłyszał dźwięk piły mechanicznej. Po chwili zauważył mężczyznę, który niesie w ręku odcięty fragment drabiny, a przy nim leżącą na ziemi piłę elektryczną. To był punkt zaczepienia, który wykorzystali śledczy. Po kilkunastu godzinach zatrzymano podejrzanego.
W piątek (20 września) 39-latek usłyszał w sumie siedem zarzutów. Sześć z nich dotyczyło uszkodzenia 17 ambon myśliwskich i spowodowania łącznej szkody o wielkości niemal 32 tys. zł.
Jedna z ambon z przepiłowanymi elementami konstrukcji zawaliła się w momencie, kiedy korzystał z niej myśliwy. Siódmy zarzut dotyczył zatem narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

39-latek został objęty policyjnym dozorem. Za przestępstwo uszkodzenia mienia grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności i obowiązek naprawienia szkód. Za spowodowanie zagrożenia dla życia i zdrowia grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Czytaj również:
Uderzenie w środowisko myśliwych. Na terenie powiatu dochodzi do niszczenia ambon







Komentarze (202)
Napisz komentarzCo to za kraj XD
Panu się ulało i chwycił za piłę. Bo ile można słuchać, jak pożyteczna robotę robią myśliwi...Bzdura!
Wbijcie sobie wszyscy raz na zawsze do głowy że prawo to taki płot przez który wąż się prześlizgnie, tygrys przeskoczy a sam płot jest po to żeby się bydło nie rozlazlo.
I jeszcze jedno: Wybijcie sobie z głowy rozpowszechniane nie wiadomo dlaczego głupoty, że jesteśmy równi wobec prawa.
Ktoś widział kiedyś myśliwego za kratkami, bo mu się pies pomylił z dzikiem, będąc najebawszy?
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- »
Napisz komentarz