Mieszkańcy Olsztyna upamiętnili 76. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego [ZDJĘCIA, WIDEO]

Mieszkańcy Olsztyna upamiętnili 76. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego [ZDJĘCIA, WIDEO]
Pod pomnikiem Bohaterów Powstania Warszawskiego u zbiegu ulic Sybiraków i Jagiellońskiej złożono kwiaty i zapalono znicze
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

Ponad setka osób uczestniczyła w stolicy Warmii i Mazur w obchodach 76. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

W Olsztynie uroczystości upamiętniające wybuch Powstania Warszawskiego rozpoczęły się o godzinie 16 mszą świętą w kościele pw. św. Józefa, której przewodniczył metropolita warmiński – abp Józef Górzyński. Następnie część obchodów przeniosła się pod pomnik Bohaterów Powstania Warszawskiego u zbiegu ulic Sybiraków i Jagiellońskiej. Punktualnie o godzinie 17 zawyły syreny, a następnie został odegrany hymn państwowy. Uczestnicy uroczystości po przemówieniach okolicznościowych złożyli kwiaty i zapalili znicze przed pomnikiem.

* * *

Czytaj również: Historie niezwykłe. Powstaniec warszawski i zawodowy strażak, olsztynianin

* * *

Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 roku do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej wyniosły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po powstaniu zostało niemal całkowicie spalone i zburzone.

Komentarze (14)

Dodaj swój komentarz

  • Barbara 2020-08-02 13:46:46 88.156.*.*
    Za Wisłą stała armia sojusznicza, na którą liczyło dowództwo i mieszkańcy Warszawy. Ale Stalin wydał rozkaz - nie pomagać! Więc to nasi sąsiedzi skazali mieszkańców na wygnanie. Warszawy miało nie być. A wybór między życiem i śmiercią podczas wojny jest .....Tylko Stwórca z chwilą narodzin wie co komu pisane, jak długo będziesz żył. I tego nie zmienisz. A ja chylę czoła zarówno przed ludnością cywilną jak i powstańcami. A ci, którzy mieszkali podczas okupacji w walczącej Warszawie też byli bohaterami. Cały czas ryzykowali między życiem i śmiercią.
    Odpowiedz Oceń: 1 1 Zgłoś treść
  • Prawda o naszych posłach. 2020-08-02 13:15:04 188.147.*.*
    Z posłów był tylko Wypij, gdzie była reszta? W kampanii wyborczej było ich mnóstwo, teraz prawie nikogo. Przykre
    Odpowiedz Oceń: 0 1 Zgłoś treść
  • Biegacz 2020-08-01 21:00:15 95.160.*.*
    Rok temu byłem na biegu Powstania Warszawskiego. Kiedy rozgrzewałem się przez biegiem przy hotelu Ibis, przyszły osoby lgbt po skończonej manifestacji, która była wtedy w Warszawie. W czasie kiedy na oddalonej scenie przemawiali żyjący powstańcy, to te osobniki z lgbt zaczeły ich obrażać m.in "stary dziad jużp owinien leżeć w grobie", "na powązki go wieźcie!", "stare faszystowskie dziady", "skończ pier**ć stary dziadu" itd. Co prawda rozmawiali głośno pomiędzy sobą, ale wiele osób to słyszało i kilku zareagowało. Tak właśnie kolorowe wynalazki szanują naszą historię, powstańców którzy po tylu latach okupacji niemieckiej, terroru, morderstw, upokarzania złapali w końcu za broń i przez tyle dni walczyli z Niemcami. Powstańcy walczyli nie tylko po to, aby wyrzucić Niemców z Warszawy, ale też o to, aby stolica była wyzwolona i zajęta przez Polaków, a nie Rosjan.
    Odpowiedz Oceń: 4 3 Zgłoś treść
  • Barbara 2020-08-01 19:35:56 88.156.*.*
    1 sierpnia 1944 to bardzo ważna data w mojej rodzinie. Mój tata mieszkał w czasie okupacji w Warszawie. Jako cywil stawiał barykady, a wcześniej jako wozak dostarczał do Getta węgiel w tzw. skrytce (za co groziła śmierć). Po upadku powstania został z innymi mieszkańcami - cywilami wywieziony przez szkopów do obozu pracy (kamieniołomy) pod Wałbrzychem. Gdy 8 - 9 maja 1945 bram obozu nikt nie pilnował, nikt nie wyganiał do pracy przy torach - więźniowie zrozumieli, że są wolni, że to koniec wojny. Tata wrócił do Warszawy, a raczej do zgliszczy i ruin. Jego domu przy ul. 6 Sierpnia nie było. Starszy brat ojca z żoną i dziećmi wrócili ze wsi na teren Wyścigów Konnych, na Służewiec, bo tam mieszkali i pracowali przed wojną, a tata jako 38 letni kawaler przyjechał na tzw. "Ziemie Odzyskane" do Olsztyna w styczniu 1946. A ja przyszłam na świat w 1950...Myślę, że mój syn, gdyby zaszła taka potrzeba walczyłby z wrogiem - okupantem o wolną Polskę, tak jak bohaterowie "Powstania Warszawskiego", bo te trzy wartości: Bóg, Honor, Ojczyzna są w mojej rodzinie pielęgnowane.
    Odpowiedz Oceń: 5 3 Zgłoś treść
  • markor 2020-08-01 18:29:33 95.160.*.*
    Mój dziadek walczył w Powstaniu Warszawskim i zawsze powtarzał "Lepiej przez chwile być wolny, niż całe życie na klęczkach".
    Odpowiedz Oceń: 8 3 Zgłoś treść