Internauci skrytykowali sędziego Nawackiego. Prokuratura żądała ujawnienia ich danych, sąd nie dał zgody

Internauci skrytykowali sędziego Nawackiego. Prokuratura żądała ujawnienia ich danych, sąd nie dał zgody
Prezes Sądu Rejonowego Maciej Nawacki
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

Na jednym z portali w Kętrzynie dwóch internautów zamieściło niepochlebne komentarze o sędziach Macieju Nawackim i Wiesławie Johannie z Krajowej Rady Sądownictwa. Prokuratura zażądała ujawnienia ich danych. Jednak sąd nie zgodził się na to.

Do Sądu Rejonowego w Kętrzynie wpłynęły zażalenia jednej ze spółek medialnych na postanowienia miejscowej prokuratury o zażądaniu od niej informacji na temat czytelników wydawanego przez nią serwisu internetowego oraz zwolnieniu osoby obowiązanej do wskazania tych informacji z obowiązku zachowania tajemnicy informacji. Prokurator zażądał danych osób (adres IP oraz numer portu), które pod dwoma artykułami opublikowanymi w 2020 r. w zamieściły niepochlebne komentarze o sędziach Macieju Nawackim i Wiesławie Johannie z Krajowej Rady Sądownictwa. Obie decyzje prokurator wydał w ramach dochodzenia prowadzonego w sprawie zniesławienia wyżej wymienionych sędziów za pośrednictwem środków masowego przekazu.

Zawiadomienie do prokuratury złożył jeden z czytelników, który podejrzewał, że mogło dojść do zniesławienia znanych publicznie osób.

Sąd Rejonowy w Kętrzynie 26 października rozpoznał oba zażalenia i jeszcze tego samego dnia uchylił zaskarżone postanowienia prokuratora.

- Sąd rejonowy podzielił argumenty zawarte w zażaleniach pokrzywdzonej spółki medialnej, wskazując m.in., że sędziowie Maciej Nawacki i Wiesław Johann, to osoby publiczne - członkowie nowej Krajowej Rady Sądownictwa, która została powołana po przerwaniu kadencji poprzedniej. Sąd zwrócił uwagę, że na tym tle wciąż trwają żywe spory czy jest to właściwie powołana i niezależna instytucja, czy raczej upolityczniony organ nieznany Konstytucji. W ocenie Sądu, dyskusja, która cały czas toczy się na ten temat, jest przesycona emocjami, od których wolni nie byli także internauci wypowiadający się w tej sprawie – informuje sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie.

Sąd podkreślił, że internauci uczestniczyli w debacie publicznej, dając wyraz tego, co myślą o obecnej KRS, jak również o motywach i cechach ludzi w niej zasiadających, a nie tego, co myślą prywatnie o Macieju Nawackim i Wiesławie Johannie.

Sąd wskazał, że osoby takie jak sędziowie Maciej Nawacki i Wiesław Johann, jako wysocy funkcjonariusze publiczni powinni charakteryzować się znacznie większą odpornością na krytykę niż osoba prywatna, zwłaszcza w zdarzeniach związanych ze sprawowaniem przez nich tej funkcji. W ocenie sądu, ochrona danych osobowych osób uczestniczących w debacie publicznej jest wysoce ważniejsza od interesów prywatnych osób, które rzekomo miały zostać znieważone. Reakcja karna mogłaby wywoływać w przyszłości niepożądany efekt mrożący, zamykając usta uczestnikom debaty publicznej w obawie bycia ściganymi przez organy władzy państwowej.

Postanowienie sądu jest prawomocne.

Komentarze (17)

Dodaj swój komentarz

  • Piekło czeka, już czas na was 2021-11-09 15:15:48 31.60.*.*
    "Adwokat" diabłów .
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 7 1
  • Polacy 2021-11-09 14:57:03 88.156.*.*
    Teraz widzicie po co są sądy? Po to żeby was chronić przed samowolą pisiaków i ich wyznawców, trzeba być debilem, żeby kwestionować zasadę trójpodziału władzy.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 27 4
  • Janusz Pisiewicz 2021-11-09 14:48:15 213.184.*.*
    No bo wiecie Towarzysze, opinie można wyrażać, pod warunkiem, że są pochlebne. A poza tym, jak wiadomo, internet podniesiony na władzę ludową, odrąbiemy!!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 19 5
2147382000