Hojny obrót ziemią

Mieszkańcy ulicy Pomorskiej 8 i 9 myśleli, że są właścicielami ziemi, na której stoją ich bloki. Olsztyński sąd właśnie to zakwestionował.

W 2004 roku deweloper wybudował luksusowy blok z podziemnymi garażami przy ul. Mazowieckiej 10 w Olsztynie. Mieszkania w nim sprzedał wraz z przyległą jednohektarową działką. Wkrótce na sprzedanej już ziemi postawił dwa kolejne bloki - przy ul. Pomorskiej 8 i 9. Mieszkania w nich sprzedawał podobnie jak poprzednio, wraz z ziemią. Gdy dowiedzieli się o tym lokatorzy z Mazowieckiej złożyli skargę do Sądu Rejonowego w Olsztynie i powiadomili prokuraturę. W środę otrzymali decyzję sądu. Zgodnie z nią deweloper nie mógł sprzedać ziemi nie pytając ich o zgodę. - Wpisy do ksiąg wieczystych ludzi z Pomorskiej nie uwzględniały tego, że my jesteśmy współwłaścicielami ziemi - mówi Iwona* z bloku przy Mazowieckiej 10. - Od samego początku mówiliśmy, że sprzedający mieszkania popełnił błąd. Teraz sąd potwierdził nasze stanowisko. Kłopot mogą mieć teraz lokatorzy z Pomorskiej 8 i 9, którzy, aby kupić mieszkania, wzięli kredyty. Sąd stwierdził bowiem, że nie było podstaw do ustanowienia hipotek. Ponadto nie są oni właścicielami gruntu pod kupionymi mieszkaniami, więc zawarte przez nich akty notarialne są nieważne. - Początkowo w to nie wierzyłem. Ale poszedłem do Urzędu Miasta i poprosiłem o wyciąg z ewidencji gruntów i budynków. Okazało się, że nie jestem tam wpisany jako właściciel, mimo że mam akt notarialny - mówi pan Ireneusz z bloku przy ul. Pomorskiej 9. Sytuacja zmieni się dopiero wtedy, gdy deweloper odkupi od mieszkańców bloku przy ul. Mazowieckiej ziemię, na której stoją bloki przy ul. Pomorskiej. Dr Adam Bieranowski z Katedry Prawa Cywilnego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego: - Z decyzji sądu wynika, że nastąpiło tutaj zbycie cudzego prawa własności. Z właścicielem firmy sprzedającej mieszkania nie udało nam się wczoraj porozmawiać. Decyzja sądu jest nieprawomocna. Deweloper będzie się od niej odwoływał. Właściciele szukają rozwiązania. - Planujemy spotkanie mieszkańców, na którym będziemy chcieli wypracować wspólne stanowisko. Będziemy prosili dewelopera, aby całą sprawę wyprostował. Jeżeli tego nie zrobi, będziemy zmuszeni złożyć doniesienie do prokuratury - mówi pan Ireneusz, z bloku przy Pomorskiej. * nazwisko do wiadomości redakcji

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz