Agenci na UWM
Radny Prawa i Sprawiedliwości, Henryk Baczewski, wypełnił już oświadczenie lustracyjne. Poinformował również, że był w szoku po przejrzeniu swojej teczki. Ze zgromadzonych w niej dokumentów wynikało bowiem, że na Baczewskiego donosili ludzie, którzy obecnie pracują m.in. na Uniwersytecie Warmińsko-
Radny powiedział również, że część informacji o jego sobie agenci wyciągali od kilkuletniego syna Baczewskiego. Służba Bezpieczeństwa interesował się również żoną radnego. W jego teczce znalazły się notatki, w których agenci donosili, że Baczewska lubi luksus i ogląda się za mężczyznami. Radni PiSu decyzję o podpisaniu oświadczeń lustracyjnych ogłosili na zwołanej wczoraj konferencji prasowej. Senator Jerzy Szmit, który również uczestniczył w konferencji dodał, że byli agenci powinni przeprosić za krzywdy, które wyrządzili swoim ofiarom.
Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz