Wiadomość przekazało stowarzyszenie Otwarte Klatki, które od ponad 10 lat aktywnie działa na rzecz wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt na futro w Polsce. W rejestrze Głównego Inspektoratu Weterynarii na terenie województwa wciąż widnieją dwa gospodarstwa o zawieszonej działalności, jednak z kontroli aktywistów wynika, że fermy te są już zamknięte i nie są na nich hodowane żadne zwierzęta.
– Jeszcze kilka lat temu fermy futrzarskie były dosłownie wszędzie. W każdym województwie, w większości powiatów, a nawet w dużych miastach takich jak Wrocław i Gdańsk – mówi Bogna Wiltowska, Dyrektorka ds. Śledztw w stowarzyszeniu Otwarte Klatki – Od 3 lat maleje liczba aktywnych ferm. Duża część miejsc, w których przeprowadzaliśmy śledztwa i interwencje, już nie istnieje. Branża umiera i biorąc pod uwagę ekonomiczne perspektywy już się nie podniesie – dodaje Wiltowska.
Punkt kulminacyjny produkcji futer przypadł na lata 2013-2014, od tamtej pory branża futrzarska pogrążona jest w pogłębiającym się kryzysie, który wynika nie tylko z trudnej sytuacji ekonomicznej, ale też zmian na poziomie legislacyjnym w kolejnych krajach, a także zwiększającej się świadomości konsumenckiej. W samej Europie już ponad 20 państw wprowadziło zakaz hodowli zwierząt na futro, m.in. Wielka Brytania, Włochy, Słowacja, Czechy, Chorwacja, Austria czy Francja, a debata polityczna na temat wprowadzenia takiego zakazu toczy się m.in. w Litwie, Łotwie, Bułgarii oraz w Polsce – na początku czerwca br. Zieloni złożyli projekt zakazu hodowli zwierząt na futro, który zakłada 5-letnie vacatio legis, odszkodowania dla hodowców oraz odprawy dla pracowników. Projekt nie otrzymał jednak jeszcze numeru druku.
– Dla futer nie ma odwrotu, największe marki modowe wycofały futra zwierzęce ze sprzedaży, a w Unii Europejskiej trwa właśnie zbiórka podpisów pod Europejską Inicjatywą Obywatelską Fur Free Europe, która dąży do wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt na futro oraz importu takich produktów do Unii – mówi Bogna Wiltowska. – Projekt Zielonych jest więc szansą dla hodowców na uczciwą umowę społeczną. Mamy nadzieję, że jak najszybciej trafi pod obrady – dodaje Wiltowska.







Komentarze (18)
Napisz komentarz-
Zza płota
2022-08-04 22:15
Widzę komentujących "znawców" tutaj sporo. Ale nikt z nich nie był mogę się założyć nawet w okolicy takiej fermy. Brud, smród, robactwo, zatrute wody, uciekające zwierzęta z klatek. Kasę trzepie tylko właściciel - zresztą najczęściej tzw Janusz biznesu. Dla społeczności lokalnej same minusy, nie mówiąc o cierpieniu zwierząt. Także tylko na plus takie informacje! Koniec z takimi pseudo interesami gdzie zyski zagarnia Janusz a wszyscy dookoła mają tylko problemy.
Odpowiedz
6 4
-
Tamara Twardodupcewa
2022-08-04 13:42
I jeszcze tumany się cieszą, że rozwalają w typowo rolniczym województwie, kolejną gałąź gospodarki, która dawała ludziom zatrudnienie i pieniądze. Paradoksalnie naturalne futra są bardziej przyjazne dla środowiska niż jego sztuczne zamienniki
Odpowiedz
9 7
-
Tamara Twardodupcewa
2022-08-04 13:42
I jeszcze tumany się cieszą, że rozwalają w typowo rolniczym województwie, kolejną gałąź gospodarki, która dawała ludziom zatrudnienie i pieniądze. Paradoksalnie naturalne futra są bardziej przyjazne dla środowiska niż jego sztuczne zamienniki
Odpowiedz
6 8
-
MłodA1
2022-08-04 13:20
Proponuję aby osoby zajmujące się hodowlą zwierząt po upadku firmy przeszły jako eksperci do stowarzyszeń zwalczających na codzień takie interesy. Historia zatoczy koło. Co to za stanowisko? Dyrektor ds. Śledztw w stowarzyszeniu Otwarte Klatki. Kuriozum. A swoją drogą w wielu państwach w okresie wyprzedaży można kupić za mniejsze pieniądze niż w Polsce lepszej jakości wyroby futrzarskie.
Odpowiedz
6 3
-
Lider
2022-08-04 13:08
Futra nie kupuję i jestem przeciw takim hodowlom ale wpier... kilogramami mięso świń, kur, indyków, królików... zapier.ajac w skórzanych butach i karmiąc dzieci żelkami (z żelatyną). Poziom hipokryzji: master.
Odpowiedz
5 2
-
Powód do radości? Nie sądzę.
2022-08-04 12:50
W czym niby różni się hodowanie zwierząt na futro od hodowania świń czy kur? Jasne. Najlepiej rozwalić rodzimy przemysł, a futra ściągać z ukrainy, chin, roSSji czy innego trzeciego świata, gdzie na fermach nie ma żadnych standardów eko, nadzorów weterynaryjnych czy unijnych, a zwierzęta są obdzierane żywcem ze skóry (prakryka popularna w chinach)... Właśnie to osiągną pseudoekolodzy, widzący tylko ograniczony wycinek swojej rzeczywistości. Ludzie chodzili w futrach od prehistorii i będą w nich chodzić. Kobiety nawet jak się nie przyznają z powodów społecznych, modowych albo gdy ich nie stać, to bardzo często kochają naturalne futra i możecie byćpewni, że popyt zależnie od mody będzie się utrzymywał i oststecznie stracą na tym tylko zwierzęta i spora gałąź polskiego przemysłu i polska gospodarka.
Odpowiedz
20 6
-
Lol
2022-08-04 12:17
Jaka radość ze Niemcy przejma kolejny rynek od Polaków i będą zarabia a nie my.
Odpowiedz
16 7
-
xywa
2022-08-04 11:40
cieszę się
Odpowiedz
8 8
Napisz komentarz