W środę (14 stycznia) wyświetlacze na dworcu Olsztyn Główny rozbłysły na czerwono. Z powodu oblodzenia sieci trakcyjnej ruch w stronę Gdyni czy Bydgoszczy został wstrzymany. Na linii Elbląg-Malbork wprowadzono zastępczą komunikację autobusową.
Jak przekazał mediom Karol Jakubowski z PKP Polskich Linii Kolejowych dzisiaj sytuacja na kolei wraca do normy. W nocy przywrócony został ruch pociągów przy wykorzystaniu sieci trakcyjnej na odcinku między Elblągiem a Malborkiem, a także od Iławy do Olsztyna.
Opady śniegu i marznącego deszczu sprawiły, że zrobiło się niebezpiecznie na drogach regionu. W Olsztynie na ul. Pstrowskiego (w stronę centrum) ciągnik siodłowy nie mógł podjechać pod wzniesienie.

Z kolei pod ratuszem problemy miał miejski autobus, który „złamał się” na skrzyżowaniu ul. 1 Maja z al. Piłsudskiego.
Dziś rano regionalny oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad poinformował, że błoto pośniegowe obecne jest na: DK58 (Jedwabno- granica województwa), DK59, DK63, DK65, S61, S22 (Braniewo Północ – granica województwa), DK57 (Szczytno), DK53 (Pasym – Szczytno), DK51 (powiat bartoszycki) i DK16 (Wójtowo - Mrągowo).
Pozostałe drogi krajowe w regionie miały być czarne. - Zużyliśmy blisko 2,5 tys. ton soli, pracują 64 jednostki – raportowała GDDKiA.
Przypomnijmy, że wczoraj podczas spotkania z mediami wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz przyznał, że niektóre samorządy na Warmii i Mazurach mają problemy z finansowaniem odśnieżania dróg. Szef MON dodał, że koszty są duże, bo dziennie urząd marszałkowski przeznacza na udrażnianie dróg 1 mln zł, a olsztyński oddział GDDKiA 6 mln zł.
W kolejnych dniach w regionie mają utrzymywać się mrozy, ale nie będą im towarzyszyć większe opady - prognozuje IMGW.












Komentarze (3)
Dodaj swój komentarz