Tartak w Gryźlinach jednak nie powstanie! Czy inwestor się wycofał?

Tartak w Gryźlinach jednak nie powstanie! Czy inwestor się wycofał?
W miejscu lądowiska w Gryźlinach miał powstać zakład austriackiej firmy Binderholz. Wójt Stawigudy Michał Kontraktowicz ogłosił w piątek, że inwestor się wycofał
Fot. Gmina Stawiguda / FB

Wójt gminy Stawiguda Michał Kontraktowicz powiedział, że gmina wraz z powiatem olsztyńskim postawiła na tyle twarde warunki, że inwestor nie przystał na propozycje władz gminy.

Wójt Stawigudy w piątek na Facebooku poinformował mieszkańców o tym, że firma Binderholz, która była zainteresowana zakupem terenu lądowiska w Gryźlinach pod budowę zakładu obróbki drewna, ostatecznie się wycofała.

Drodzy mieszkańcy Gmina Stawiguda, Chcę, abyście wiedzieli jako pierwsi. Dziś Polska Agencja Inwestycji i Handlu -...

Opublikowany przez Michał Kontraktowicz Wójt Gminy Stawiguda Piątek, 8 maja 2020

Warunki, jakie, razem z powiatem olsztyńskim, od samego początku stawialiśmy inwestorowi, nie zostały przez niego zaakceptowane. W tej sytuacji nie możemy kontynuować rozmów – powiedział Michał Kontraktowicz.

Dodał, że gmina jest otwarta na inwestorów, ale nie za wszelką cenę. Chodzi o zdanie mieszkańców, którzy obawiali się o nadmierny hałas i o to, że zakład może nie spełniać wymogów środowiskowych. Pisaliśmy o tym w artykule pt. „Mieszkańcy Gryźlin nie chcą u siebie tartaku. Wójt zapowiedział konsultacje”.

Nieco inaczej do tego podchodzą przedstawiciele starostwa powiatowego. Ich zdaniem, nie można mówić, że temat inwestycji upadł, bo po prostu jak dotąd przeprowadzone były tylko rozmowy wstępne.

Był inwestor zainteresowany terenem. Na razie były prowadzone rozmowy wstępne. Było to jedno z 4 miejsc w naszym województwie i kilkunastu w Polsce, które miał do obejrzenia. Nie dostaliśmy oficjalnych informacji, że inwestor się wycofał, bo nie miał z czego. Temat ani się nie zaczął, ani nie zakończył – powiedział w rozmowie z nami Wojciech Szalkiewicz, rzecznik prasowy Starostwa Powiatowego w Olsztynie.

Przypomnijmy, że inwestycja miałaby wynieść 300 mln euro. Zakład miałby zatrudniać 500 osób.

Inwestycja byłaby realizowana etapami. Na początku powstałyby tartak, heblarnia, elektrociepłownia zasilana biomasą czy zakład produkcji pelletu. Następnie Binderholz chciałby wybudować instalację do produkcji drewna klejonego krzyżowo i warstwowo.

Komentarze (5)

Dodaj swój komentarz

  • Rowerzysta 2020-05-09 23:39:32 185.69.*.*
    Niech spadają na bambus. Podobna firma jest w Szczecinku, " Kronospan", jest taki syf w powietrzu, że po godzinie miałem centymetrowy osad pyłów na aucie a zachorowalność na białaczkę wzrosła kilkadziesiąt razy bo nie stosują filtrów a wolą płacić kary, taniej im wychodzi.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • Olsztyniak 2020-05-09 13:11:54 37.47.*.*
    Proponuję oddać dla kk.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0
  • Aśdd 2020-05-09 08:54:06 79.191.*.*
    Niszczy że nie środ Bardzo dobrze, że nie będzie. Zatruwanie środowiska. Kwasy , kleje to dla mieszkańców żadna inlwestycjla tylko z Atruwanie
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • Podatnik 2020-05-08 21:03:23 94.254.*.*
    I dobrze, nie będzie rabowania Warmińskich zasobów naturalnych. Nie będzie za darmo oddawanej ziemi. Nie będzie wyprowadzania podatków za granicę. Nie każda inwestycja jest korzyścią dla regionu.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 6 1
  • wemo 2020-05-08 16:09:22 95.160.*.*
    Przecież ten pseudo inwestor chciał tą ziemie praktycznie za darmo tj. 40zł/m2! Dzięki mieszkańcom ta pseudo inwestycja została zablokowana! Niech wybuduje sobie tartak w Wietnamie.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 10 1