Stomil o włos od wywiezienia trzech punktów z Warszawy [ZDJĘCIA, SKRÓT MECZU]

Stomil o włos od wywiezienia trzech punktów z Warszawy [ZDJĘCIA, SKRÓT MECZU]
Po ostatnim gwizdku sędziego, olsztynianie mieli minorowe miny...
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

Zaledwie kilkudziesięciu sekund zabrakło Stomilowi do wywiezienia trzech punktów w spotkaniu z beniaminkiem II ligi, Polonią Warszawa.

Ze względu na bliską odległość do Warszawy, piłkarze Stomilu na potyczkę z Polonią wyjechali w dniu meczu. Przed spotkaniem gospodarze odebrali puchar za awans do eWinner II ligi. Uczczono także rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.

Względem ostatniego meczu z rezerwami Zagłębia Lubin, w składzie Stomilu na placu gry od pierwszych minut zobaczyliśmy Lukáša Kubáňia, Bartosza Waleńcika oraz Igora Kośmickiego.

Piłkarze ze stolicy Warmii i Mazur znakomicie weszli w mecz, bowiem już w 5 minucie zdobyli bramkę. W pole karne z rzutu wolnego dośrodkował Maciej Spychała, bramkarz Polonii Warszawa minął się z piłką, która spadła pod nogi Karola Żwira. Ten oddał strzał, ale tak, że futbolówka wpadła pod nogi Jakuba Tecława, który nie miał problemów z trafieniem do pustej bramki. Popatrzył jeszcze tylko czy arbiter boczny nie pokaże spalonego i mógł cieszyć się ze zdobycia bramki.

Po objęciu prowadzenia olsztynianie przejęli inicjatywę na boisku, ale nie udokumentowali tego zdobyciem kolejnej bramki.

Druga odsłona to już szaleńcze ataki gospodarzy. Doskonałą okazję do wyrównania Polonia miała w 77 minucie, ale Jakub Mądrzyk w znakomitym stylu obronił strzał Piotra Marciniaka.

Niestety, w doliczonym czasie gry "biało-niebiescy" stracili bramkę. Po dośrodkowaniu w pole karne najwyżej do piłki wyskoczył Michał Fidziukiewicz i celnym strzałem głową pokonał bramkarza Stomilu.

Już w sobotę olsztynianie rozegrają kolejne ligowe spotkanie. Tym razem na własnym stadionie zmierzą się z Garbarnią Kraków. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17.

Olsztynie zajmują obecnie 4. pozycję z dorobkiem pięciu punktów. Liderem jest inny spadkowicz z Fortuna I ligi - Górnik Polkowice, natomiast tabelę zamyka nasz poniedziałkowy rywal - Polonia Warszawa.

Polonia Warszawa - Stomil Olsztyn 1:1 (0:1)

0:1 - Jakub Tecław 5'
1:1 - Michał Fidziukiewicz 90'

Polonia: Michał Brudnicki - Adam Pazio, Eryk Mikołajewski, Jan Majsterek (78' Mateusz Michalski), Maciej Kowalski-Haberek, Wojciech Fadecki (73' Jakub Wawszczyk), Krzysztof Koton (78' Junior Radziński), Piotr Marciniec, Łukasz Piątek (62' Marcin Kluska), Michał Bajdur,  Krystian Pieczara (73' Michał Fidziukiewicz)

Stomil: Jakub Mądrzyk - Igor Kośmicki (70' Mateusz Jarzynka), Bartosz Waleńcik, Jakub Tecław, Lukáš Kubáň, Michał Karlikowski, Filip Wójcik (80' Mateusz Jońca), Shun Shibata (62' Bartosz Florek), Maciej Spychała (80' Sebastian Szypulski), Karol Żwir, Piotr Kurbiel (62' Hubert Krawczun)

Żółte kartki: Mikołajewski, Pieczara (Polonia); Karlikowski, Waleńcik, Kubáň, Krawczun (Stomil)

Sędziował: Szymon Lizak (Poznań)

* * *

Zapis konferencji prasowej:

Szymon Grabowski, trener Stomilu: - Przede wszystkim dziękuję kibicom, którzy w poniedziałek przyjechali tak licznie, by nas dopingować i wspierać nasz zespół. To pokazuje, że w tak trudnym okresie są cały czas z klubem. Dzisiaj ich wsparcie mieliśmy cały czas. Niestety nie zadowoliliśmy ich trzema punktami, ale też nie zadowoliliśmy samych siebie. Mamy pretensje do siebie, bo bardzo dobrze rozpoczęliśmy spotkanie, strzliliśmy bramkę, mieliśmy kolejne sytuacje, w których powinniśmy sprawić więcej problemów gospodarzom. Nie wykorzystaliśmy naszego potencjału i naszych umiejętności. Graliśmy zbyt bojaźliwie i nonszalancko, co nakręcało przeciwników. Nam zabrakło skuteczności i dokładności pod bramką przeciwnika. To zadecydowało, że Polonia została nagrodzona i mecz kończy się remisem, ale z tego remisu my nie możemy być zadowoleni.

Rafał Smalec, trener Polonii: - Nie mogę się wypowiadać o rzeczach, na które nie mam wpływu. Tak jak w Siedlcach topornie wchodzimy w mecz. Pierwsza połowa fatalna w naszym wykonaniu. Graliśmy słabo. Druga połowa zaczęła się dla nas bardzo dobrze, żałujemy, że nie wykorzystaliśmy jednej z dwóch sytuacji. Przeciwnik w pierwszej połowie był bardzo groźny i nie pozwolił nam zrobić nic. Tak te mecze mogą wyglądać. Duża nasza dominacja w drugiej połowie. Słowa uznania dla drużyny za walkę do końca i bramkę w doliczonym czasie. Zasłużyliśmy na tę bramkę. Przed nami mnóstwo pracy, będziemy poprawiać naszą grę.

kru, em

Komentarze (6)

Dodaj swój komentarz

  • Gumy 2022-08-12 13:28:22 93.105.*.*
    Na kolana!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • Gumy 2022-08-12 13:28:22 93.105.*.*
    Na kolana!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • Eminem z Kinio 2022-08-03 22:36:30 77.111.*.*
    Jak Fifi zaśpiewał hymn na początku transmisji to chłopakom nogi się ugięły, kandydat do Mam talent !!! Gorzej nie można...
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 10 0
  • tag 2022-08-03 06:29:23 82.139.*.*
    jak tak dalej pseudo działacze będą z gówna bat kręcić to za rok 3 liga
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 1
  • Hwdp 2022-08-02 18:50:46 31.60.*.*
    Dzięki za walkę.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 3 0
  • KN 2022-08-02 11:11:09 37.131.*.*
    W grze jednej i drugiej drużynie za dużo było chaosu i przypadkowości niż rozsądnej gry. Jeżeli Stomil nie wyeliminuje tych mankamentów marnie widzę przyszłość drużyny.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 4
2147382000