W miniony weekend (8-10 maja) policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie i podlegających jej komisariatów zatrzymali pięć osób poszukiwanych. Większość z nich była zaskoczona – "wpadała" w związku z interwencjami, które związane były z okolicznościami innymi niż działania związane z poszukiwaniami.
W piątek (8 maja) do dyżurnego olsztyńskiej komendy zgłosił się mężczyzna, który chciał dowiedzieć się czemu dzień wcześniej w jego miejscu zamieszkania pojawili się policjanci. Został wylegitymowany i szybko poznał powód, dla którego odwiedzili go funkcjonariusze. 42-latek okazał się osobą poszukiwany, ponieważ unikał kontaktu z organami ścigania.
Tego samego dnia na numer alarmowy zadzwonił mężczyzna, którego uwagę zwróciła nieznana mu kobieta. Zgodnie z jego relacją, miała ona przeprowadzać ankiety i zbierać dane osobowe mieszkańców bloku. Zadysponowani na miejsce policjanci ustalili, że kobieta prowadziła badanie opinii publicznej na temat komunikacji zbiorowej działającej na terenie miasta. Ona działała legalnie – problem z organami ścigania miał natomiast sam zgłaszający - podczas legitymowania 64-latka okazało się, że był poszukiwany za nieopłacone grzywny.
Również w piątek olsztyńscy wywiadowcy, na podstawie pozyskanych wcześniej informacji, zatrzymali 52-latka, który był poszukiwany do odbycia zaległego wyroku. Mężczyzna przebywał w mieszkaniu na terenie miasta, prosto z domu trafił za kraty.
Trzy listy gończe miał na swoim koncie 37-latek z gminy Barczewo. Mężczyzna "zapomniał", że powinien zgłosić się do odbycia trzech wyroków za przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym. Został zatrzymany przez policjantów miejscowego komisariatu.
Nieoczekiwany przebieg przyjęła interwencja, którą w niedzielę (10 maja) przeprowadzili olsztyńscy dzielnicowi – dotyczyła ona zgłoszenia mężczyzny, który twierdził, że jego była partnerka w nieprawidłowy sposób opiekuje się ich wspólnym dzieckiem. Mundurowi dokładnie przyjrzeli się sytuacji, którą zastali we wskazanym przez zgłaszającego mieszkaniu i nie znaleźli żadnych podstaw do tego, aby stwierdzić, że dzieje się tam coś niepokojącego. Znalazły się za to podstawy do tego, aby zatrzymać samego zgłaszającego. 35-latek był poszukiwany do odbycia zaległego wyroku pozbawienia wolności za przestępstwa przeciwko mieniu.







Komentarze (8)
Napisz komentarz-
Ryba psuje
2026-05-12 19:06
Ludzie widzą, że żyją w państwie z kartonu więc jak oglądają czołowych polityków czy nawet ministrów sprawiedliwości jak sie ukrywają i uciekają to dlaczego mieliby się zachowywać inaczej niż oni
Odpowiedz
14 0
-
Balans musi być
2026-05-12 17:39
Idą korzystać z darmowego wiktu jak kobiety 🥳
Odpowiedz
0 3
-
Ha ha ha
2026-05-12 13:14
Nikt już na poważnie nie traktuje wyroków sądowych i środków karnych. Jeśli zero może się wymigać to ja się nie dziwię, że zwykli też już leją na pństwo i przepisy:)
Odpowiedz
36 5
-
Janusz Pisiewicz
2026-05-12 12:57
OKiej... Ja czekam na news: "Zatrzymano Zbigniewa Z. Był bardzo zaskoczony". Dziękuję za uwagię.
Odpowiedz
42 10
-
gość
2026-05-12 12:54
Gdyby sami nie zgłaszali się na komendę to sprawy ciągnęły się jeszcze latami. Policjanci są silniejsi psychicznie niż te pionki.
Odpowiedz
19 1
Napisz komentarz