Prywatyzacji MPEC ciąg dalszy

Od 40 do 46 mln zł ma zarobić miasto na sprzedaży MPEC. Dziś gotowy będzie projekt umowy zbycia ciepłowni. Z dokumentem zapoznają się radni zasiadający w tzw. zespole negocjacyjnym powołanym do przeprowadzenia prywatyzacji. Dziś będzie również wiadomo za ile konkretnie MPEC zostanie sprzedany.

- W pierwszym projekcie umowy (odrzuconym przez radnych) zapisane było, że ciepłownia ma być sprzedana za ok. 40 mln zł. Na ostatnim spotkaniu nabywca - warszawska spółka Praterm - mówiła już o 46 mln zł - mówi jeden z członków zespołu negocjacyjnego. W nowej umowie znaleźć ma się również zapis, zgodnie z którym ceny ciepła mają rosnąć o wskaźnik inflacji plus jeden procent. Po zatwierdzeniu umowa ma trafić do prezydenta miasta, którego zadaniem będzie przygotowanie uchwały rady miasta w tej sprawie. Przed ostatecznym głosowaniem skierowana zostanie do zaopiniowania m.in. do komisji gospodarki komunalnej. Prywatyzacja nadal budzi wiele emocji. Jak już pisaliśmy, przeciw niej protestuje PiS. Wczoraj konferencję w tej sprawie zwołał olsztyński LPR. - Wyprzedaż gminnego majątku może doprowadzić do niekontrolowanego wzrostu cen ciepła. Efekt będzie taki, że wielu mieszkańców nie będzie stać na płacenie czynszów - przekonywał Edward Ośko, radny LPR i szef olsztyńskiej Ligi. Za sprzedażą głosować będzie na pewno 11 radnych z SLD. O losie prywatyzacji zdecydować mogą cztery głosy UW i PO. Zbigniew Dąbkowski, przewodniczący rady miasta i radny UW: - Będziemy głosować przeciw. Ciepłownię można sprzedać dopiero po restrukturyzacji spółki. Wtedy dostaniemy więcej pieniędzy. Dziś UW wyda w tej sprawie swoje oficjalne stanowisko. A co zrobi dwóch radnych PO? - Osobiście jestem przeciw prywatyzacji - oznajmił Łukasz Łukaszewski, radny PO. Jerzy Małkowski, prezydent Olsztyna: - Na razie czekam na wyniki prac zespołu negocjacyjnego. Sam nie wiem, czy zdecyduję o skierowani na radę uchwały w sprawie prywatyzacji. Grzegorz Szydłowski

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz