Prokuratura Okręgowa w Olsztynie na początku roku przesłała do Sądu Okręgowego w Olsztynie akt oskarżenia przeciwko Karolowi R., Anecie P.-R. oraz Iwonie P. Są oni oskarżeni o popełnienie przestępstw dotyczących m. in. ustawiania przetargów publicznych i prania brudnych pieniędzy.
Akt oskarżenia w tej sprawie liczy 45 zarzutów, z których 18 zostało przypisanych Karolowi R., 14 zarzutów – Anecie P.-R., a 13 – Iwonie P.

Karol R., Aneta P.-R. i Iwona P. na ławie oskarżonych
Prawie wszystkie zarzuty mają związek z kilkoma przetargami publicznymi realizowanymi w latach 2014 - 2015 na rzecz Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Karol R. prowadził w tym czasie działalność gospodarczą, ale podobnie jak jego małżonka Aneta P.-R. był także zatrudniony na UWM jako pracownik administracyjny. Ich wspólną znajomą była Iwona P., która prowadziła firmę eventową w Warszawie. Według ustaleń śledztwa, oskarżeni wiedząc, że UWM realizuje ze środków publicznych różnego rodzaju projekty i mając dostęp do dokumentów przetargowych, a wręcz możliwość ich stworzenia i przygotowania postanowili wykorzystać tę sytuację w sposób przestępczy. Mianowicie, mieli oni uzgodnić między sobą, że oferty w przetargach będzie składać firma Iwony P., a po uzyskaniu zamówienia publicznego organizacją szkoleń i konferencji w rzeczywistości zajmą się Karol R. ze swoją spółką i jego żona Aneta P.-R. Uzyskane w ten sposób korzyści majątkowe miały trafiać przede wszystkim do oskarżonych małżonków.
Zdaniem prokuratora, z przeprowadzonego śledztwa wynika, że oskarżeni mieli w tym celu wykorzystać m. in. projekt pt. „Dobre prawo – sprawne rządzenie” realizowany przez Międzynarodowe Centrum Biznesu i Administracji Publicznej UWM, a finansowany przez ówczesne Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji oraz ze środków Unii Europejskiej. Aneta P.-R. była w tym czasie asystentem koordynatora tego projektu. W ocenie prokuratury, w wyniku przestępczych działań oskarżonych i zmowy przetargowej, UWM udzielił firmie Iwony P. sześciu zamówień na prowadzenie szkoleń w ramach właśnie tego projektu.
Jak miało do tego dojść?
Według śledczych, Karol R. chcąc uzyskać od UWM te zamówienia, miał wspólnie z żoną uzgadniać warunki przetargu, specyfikacje istotnych warunków zamówień oraz opisy przedmiotów zamówień, jak również miał uzyskać od małżonki informacje o wysokości środków finansowych przeznaczonych na realizację tych zadań. Następnie wspólnie z Iwoną P. miał przygotować nierzetelną dokumentację dostosowaną do uzgodnionych uprzednio wymagań i warunków przetargów, zawierającą przy tym okoliczności o istotnym znaczeniu dla uzyskania tych zamówień.
Według prokuratury, firma Iwony P. faktycznie nie zrealizowała tych zamówień, lecz uczynili to za nią Karol R. wraz z pracownikami swojej firmy oraz Anetą P.-R. Mimo to Iwona P. wystawiała faktury, za które otrzymywała płatności od UWM w kwotach od kilkudziesięciu do blisko 150 tys. zł, które to następnie miała przekazywać Karolowi R. i Anecie P.-R., działając na szkodę UWM oraz Skarbu Państwa.
W ocenie prokuratury, oskarżeni małżonkowie Karol R. i Aneta P.-R., aby udaremnić lub znacznie utrudnić stwierdzenie nielegalnego pochodzenia pieniędzy pochodzących z działania na szkodę UWM, mieli wystawiać faktury na rzecz firmy Iwony P. Następnie Iwona P. realizowała te faktury dokonując przelewów na rachunki bankowe (znajdujące się także poza granicami RP – na Cyprze) należące do oskarżonych Karola R. oraz Anety P.-R.

Sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski
- Trojgu oskarżonym zostały przedstawione również zarzuty doprowadzenia UWM do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości w kwocie ponad 375 tys. zł w związku z realizacją zamówienia publicznego na przeprowadzenie konferencji podsumowującej projekt pt. „Systemowe wsparcie procesów zarządzania w JST (jednostek samorządu terytorialnego)”. W tym przypadku także miało dojść do zmowy przetargowej, w wyniku której UWM udzielił firmie Iwony P. zamówienie publiczne polegające na organizacji konferencji 5 listopada 2015 r. w jednym z hoteli w Warszawie dla nie mniej niż 150 przedstawicieli jednostek samorządu terytorialnego – informuje sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski.
Według ustaleń prokuratury, firma Iwony P. w rzeczywistości nie zorganizowała tej konferencji, lecz uczynili to za nią w sposób pozorowany i rażąco sprzeczny z postanowieniami umowy Aneta P.-R. i pracownicy firmy Karol R. Mimo to firma Iwony P. wystawiła fakturę na kwotę 375 501 zł, za którą otrzymała od UWM płatność w całości.
W związku z realizacją powyższego zamówienia publicznego Karolowi R. przedstawiono również zarzut podrobienia listy obecności uczestników konferencji podsumowującej projekt pt. „Systemowe wsparcie procesów zarządzania w JST”. W ocenie prokuratora Karol R. miał polecić innym osobom sporządzenie fikcyjnej listy 198 uczestników konferencji i podrobienie podpisów 180 z nich, a następnie miał on oznaczyć tak podrobioną listę pieczęciami firmy Iwony P. oraz UWM i posłużyć się nią przekazując na potrzeby prowadzonej kontroli do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Ponadto, na Karolu R. i Anecie P.-R. ciążą także zarzuty nakłaniania innych osób do złożenia fałszywych zeznań.
Proces w tej sprawie rozpoczął się 27 października 2020 r. przed Sądem Okręgowym w Olsztynie. Oskarżeni nie przyznali się do większości przedstawionych im zarzutów, a następnie na trzech terminach rozprawy złożyli obszerne wyjaśnienia.
Dziś (4 grudnia) przesłuchano jednego ze świadków. Inna przesłała do sądu usprawiedliwienie swojej nieobecności, spowodowane chorobą. Wyznaczono kolejne rozprawy, które odbędą się w styczniu i lutym.







Komentarze (16)
Napisz komentarz-
blu
2021-07-03 23:04
Miejmy nadzieję, że przekręty niedawnego dworu na wydziale prawa z duchownym na czele znajdą finał w sądzie. Nie ma to jak podzielić się pieniędzmi między sobą
Odpowiedz
1 0
-
obs
2020-12-07 11:16
Jakby szerzej pogrzebał to Państwo Aneta i Karol R. podobno narobili podobnych walków również w innych projektach. To podstępni ludzie. W Gazecie Olsztynskiej pisano, że przyznali się do winy. Jak wymiar sprawiedliwości będzie konsekwentny i dociekliwy a taki zapewne jest, to "para aniołków" trochę posiedzi ale oddzielnie. Tak to była sekretarz miasta Olsztyna niestety :-(
Odpowiedz
1 0
-
milf
2020-12-05 20:12
To ta pani co była sekretarze miasta w olsztynie? na debacie o tym piszą...
Odpowiedz
3 0
-
Obserwator.
2020-12-05 04:22
W Olsztyńskiej Filharmonii Dyrektorami są Panowie z powiatu Krakowkiego. To są ludzie związani z P.S.L. I P.O. Wiecznie myślą że w Olsztynie będzie rządzić patologia chlopstwa z P.O. i PSL. Dlatego z Urzędu Marszałkowskiego obecna władza z P.O. i PSL. Pozwala sobie żeby ziomków wynagradzać kosztem poszukiwania i okradanie Olsztyńskiego podatnika. Chlopstwo z Urzędu Marszałkowskiego obecnie rządzi i to jest tragedia i patologia. Czy w Olsztynie nie ma utalentowanych muzyków A może to polecenie z góry przez P.O. i PSL.
Odpowiedz
5 3
-
Nikus.
2020-12-05 03:28
A Pan Marszałek Urzędu Marszałkowskiego Pan z P.S.L. jest hojny . Z naszych podatków wypłaca dla Dyrektora Olsztyńskiej Filharmonii dwa wynagrodzenia. Jedne że jest Dyrektorem A drugie że w jednej osobie jest Dyrektorem Artystycznym.A przed filharmonią może połamać kości albo stracić życie przez wystawajace plytki chodnikowe. Winda dla niepelnosprawnych wiecznie nie czynna. Dyrektor w godzinach pracy skoki prywatnie drygentow.Zamiast zająć się obiektem filharmonii jeszcze za to że lekceważy dobro filharmonii ma przyznaną co roku nagrodę 20 tysięcy. Tak sądzi p.s.l.
Odpowiedz
4 3
-
:-)
2020-12-05 01:40
To raczej trzeba patrzeć na ranking szanghajski i porównywać do uczelni o podobnym potencjale. Tutaj PW czeka jeszcze dużo pracy, szczególnie w kwestii umiędzynarodowienia. Niemniej, na rankingi również trzeba patrzeć z rezerwą.
Odpowiedz
3 1
-
Do po PW
2020-12-04 23:23
A na PW to inaczej? Tam to dopiero harce, przy konferencjach i projektach:-) Nie wspominam, że uczelnia techniczna, a co chwila dane studentów i pracowników wyciekają:-)
Odpowiedz
1 1
-
R.O.
2020-12-04 23:06
Biznes po polsku.
Odpowiedz
1 1
-
jajeczko
2020-12-04 12:14
A ci realnie zarabiający na tym wystawili swoje płotki i siedzą się śmieją. Ot takie to wszystko śmiechowe.
Odpowiedz
6 1
-
Po Politechnice Warszawskiej
2020-12-04 10:33
Z tego właśnie słynie UWM, czyli ustawianie przetargów, widmo konferencji i latających węgorzy. Czego oczekiwać po jednej z najgorszych uczelni w Polsce.
Odpowiedz
11 6
Napisz komentarz