System kaucyjny wystartował w październiku ubiegłego roku, kiedy w sklepach zaczęły pojawiać się pierwsze opakowania ze znakiem kaucji. Według prognoz Ministerstwa Klimatu i Środowiska system przyczyni się do zmniejszenia ilości odpadów w lasach, parkach czy na ulicach.
Od początku nowym regulacjom sprzeciwia się Konfederacja. Jeszcze w poprzedniej kadencji Sejmu jej posłowie byli jednymi z nielicznych, którzy zagłosowali przeciw ustawie „o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi”. W lipcu 2023 nowe przepisy wspólnymi siłami przegłosowali natomiast parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej.
- Polacy zostali zmuszeni do życia jak śmieciarze, którzy na zakupy wybierają się z workami butelek. Nie zapominajmy, że system kaucyjny to wspólne dzieło PO i PiS. To właśnie rząd Mateusza Morawickiego jako pierwszy usankcjonował ten system. Tylko Konfederacja się sprzeciwiała – mówił podczas dzisiejszej konferencji prasowej Mateusz Jakubowski z lokalnych struktur Nowej Nadziei.

Mateusz Jakubowski
Przedstawiciele Konfederacji powołując się na sondaż IBRiS dla Rzeczpospolitej przekonywali, że system kaucyjny sprawia Polakom dużo problemów i powinien „trafić do kosza”. W badaniu, które wykonano w ostatnich dniach stycznia br. ponad połowa Polaków źle oceniła funkcjonowanie mechanizmu zwrotu opakowań, a prawie połowa w ogóle w nim nie uczestniczyła. Inny sondaż, instytutu IQS dla ALPLA z 18 marca 2026 roku, podaje natomiast, że już 62 proc. Polaków oddaje opakowania zwrotne.
- Przywróćmy stary model segregacji śmieci – apelował Piotr Cezary Lisiecki. - System kaucyjny jest skonstruowany w taki sposób, aby zapewnić zyski operatorom. To są zyski nadzwyczajne z nieodzyskanych butelek – dodał lider Ruchu Narodowego na Warmii i Mazurach.

Piotr Cezary Lisiecki
Jacek Ostapczuk wyliczył „straty dla obywateli”, które mają wynikać z funkcjonujących od października zasad. Chodzi m.in. o niską dostępność automatów do zwrotu opakowań czy ich awaryjność. Przedstawiciel Nowej Nadziei stwierdził ponadto, że w Polsce system kaucyjny wzorowany jest na Niemczech z lat 90. i oznacza „uwstecznienie”. - Dzisiaj nie musimy chodzić do sklepów z butelkami. Segregacja jest możliwa do wykonania na poziomie firm, które są za to odpowiedzialne, bez obciążenia konsumenta. Po prostu cofamy się w czasie.
Ostapczuk mówił też o wzroście rachunków za śmieci z powodu nowych regulacji. Ma do nich dochodzić, ponieważ odbiorcy odpadów tracą cenny surowiec, jakim były butelki. Z taką sytuacją mają do czynienia m.in. mieszkańcy gminy Kobiór (woj. śląskie), gdzie od stycznia br. stawka za odbiór odpadów wzrosła do 39 zł od osoby.
- Kiedyś firma wywozowa odbierała żółte worki od mieszkańców, a następnie po obróbce sprzedawała je i obniżała nam cenę. Teraz butelki trafią do automatów w sklepach — wyjaśniły tamtejsze władze.

Jacek Ostapczuk
Na nasze pytanie, które gminy w województwie warmińsko-mazurskim podniosły opłaty za wywóz śmieci z powodu systemu kaucyjnego, Piotr Cezary Lisiecki wskazał jedynie gminę, w której mieszka, a mianowicie Gietrzwałd. Tam na mocy uchwały z 31 października 2025 roku ustalono, że od tego roku stawka za gospodarowanie odpadami komunalnymi wynosi 36 zł miesięcznie od osoby. Wcześniej, od 2023 roku, płacono 34 zł. Krystyna Dzikowska, sekretarz gminy Gietrzwałd, przekazała nam jednak, że zmiana nie wynika z systemu kaucyjnego, ale z rosnących kosztów.
W Ministerstwie Klimatu i Środowiska podkreślają, że na pełne wdrożenie systemu potrzeba czasu. Wiceminister Anita Sowińska przypomniała, że np. na Litwie osiągnięcie efektu 90 proc. selektywnej zbiórki zajęło 2 lata. Z szacunków Andrzeja Gantnera z Polskiej Federacji Producentów Żywności wynika, że docelową efektywność system w Polsce może osiągnąć w drugiej połowie 2026 r.
Według ministerstwa klimatu, system kaucyjny ograniczy emisję CO2, poprzez możliwość ponownego wykorzystania surowców. Uznaje się, że dzięki funkcjonowaniu systemu, Polska odnotuje niższe wpłaty do budżetu Unii Europejskiej, związane z nieprzetworzonymi odpadami. W 2023 r. była to kwota 2,4 mld zł.
Przypomnijmy, że obowiązują dwie formy dokonania zwrotu opakowań: ręczna (przy sklepowej kasie lub w punkcie obsługi klienta) oraz poprzez automaty. Po przyjęciu butelek czy puszek maszyna wyda bon do wykorzystania w sklepie. Istnieje również opcja zwrotu w formie gotówki. Klient nie musi posiadać paragonu poświadczającego zakup danych opakowań
System kaucyjny działa w 16 krajach UE, m.in. w Niemczech, Norwegii czy Szwecji.
Czytaj również











Komentarze (4)
Dodaj swój komentarz