Piłka ręczna. Warmia Energa Olsztyn pokonuje w derbach KPR Elbląg! [ZDJĘCIA]

Piłka ręczna. Warmia Energa Olsztyn pokonuje w derbach KPR Elbląg! [ZDJĘCIA]
Radość olsztyńskich zawodników po zwycięstwie nad rywalem z Elbląga
Fot. Emil Marecki / Olsztyn.com.pl

Dwa zespoły z naszego regionu, olsztyński i elbląski zmierzyły się w Uranii o pierwszoligowe punkty. Lepsi okazali się gospodarze rewanżując się za porażkę w pierwszej rundzie. Sukces w tym derbowym spotkaniu umożliwił Warmii powrót na fotel lidera.

Wynik meczu miał dużą wagę gatunkową szczególnie dla olsztyńskiej drużyny. Po pierwsze dlatego, że olsztyńscy szczypiorniści pałali żądzą rewanżu za dość niespodziewaną porażkę w Elblągu w pierwszej rundzie, po drugie bardzo chcieli zmazać blamaż za niespodziewaną wyjazdową porażkę w inauguracyjnym meczu rundy rewanżowej z młodą ekipą SMS-u Gdańsk.

- Wyciągnęliśmy wnioski po meczu w Gdańsku - powiedział  w przeddzień spotkania Jarosław Knopik, trener Warmii Energa. - Na pewno mamy więcej czujności i koncentracji, bo to w Gdańsku zawiodło. Czas po porażce pozwolił nam na konstruktywną krytykę i przygotowanie się mentalne i fizyczne. Wiemy, że czeka nas ciężki mecz. Jeśli jednak zagramy na swoim poziomie i zrealizujemy założenia taktyczne, czyli bardzo szczelną obronę, to mamy ogromną szansę na zdobycie trzech punktów. Niestety ponownie nie zagra Marcin Laskowski. Przeszedł niedawno zabieg na stawie kolanowym i jego udział w rozgrywkach w tym  sezonie jest już niemożliwy. W tej sytuacji na lewym rozegraniu pozostają teraz Wojciech Golks i Adrian Chełmiński. To jedyny nasz ubytek, reszta zespołu jest na szczęście bez niebezpiecznych urazów.

Pierwszy na listę strzelców wpisał się w Kopyciński w 3 min meczu, który toczył się dalej przy wyraźnej przewadze gospodarzy. W 13 min  po trafieniu Gruszczyńskiego olsztynianie odskoczyli od elblążan na cztery  bramki (7:3), a w 21 min po karnym Chełmińskiego na pięć (12:7). Kiedy wydawało się, że dalsze trafienia gospodarzy będą jedynie kwestia czasu, nastąpiło ich niespodziewane tąpnięcie. Od 21 do 24 min spotkania bramki zdobywali jedynie elblążanie dochodząc Warmię na jedną bramkę (12:11).

Minutę po rozpoczęciu drugiej połowy KPR zrównał się z gospodarzami (14:14), a w 33 min objął prowadzenie 15:14, a nieco później 17:16. To tak mocno podziałało na olsztynian, że od tego momentu aż do końca meczu nie dali się już elblążanom wyprzedzić.

- Nasze mecze z Elblągiem są zawsze wyrównane i w każdym sezonie jest nam ciężko z nimi grać o punkty - stwierdził trener Jarosław Knopik. – W Elblągu przegraliśmy, ale dzisiaj to my byliśmy górą. Cieszy mnie, że zespół zagrał dużo lepiej niż w tym przegranym meczu z SMS. Nasza gra jeszcze niestety faluje i nie potrafimy się wystrzec przestojów, tak było i w tym spotkaniu. Cieszymy się ze zwycięstwa, ale zdajemy sobie sprawę, że jeszcze wiele pracy przed nami, szczególnie, że zabraknie u nas do końca sezonu Laskowskiego.

Warmia Energa Olsztyn – KPR Elbląg 28:22 (13:12)

Warmia Energa: Daniel Makowski, Cezary Kaczmarczyk, Marek Starzec, Damian Didyk (2), Adam Konkel (3), Mateusz Kopyciński (3), Michal Sikorski, Adrian Chełmiński (2), Wojciech Golks (4), Jakub Zemełka, Michał Klapka (1), Adrian Gruszczyński (5), Piotr Dzido (1), Marcin Malewski (7)

KPR: Mateusz Plak, Volodymyr Shupyk, Piotr Budzich (2), Dariusz Muracki (3), Rafał Stepień (1), Adam Nowakowski (3), Adam Załuski (2), Kacper Sparzak, Noeman Robak (1), Dominik Pałasz (3), Mikołaj Solecki (4), Michał Sucharski, Damian Nowak (1), Kacper Reseman, Mateusz Peret (2)

Lech Janka

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz