Piłka ręczna. Warmia Energa nie rozhartowała Stali

Piłka ręczna. Warmia Energa nie rozhartowała Stali
Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Emil Marecki / Olsztyn.com.pl

W pierwszym tegorocznym meczu olsztyńskich szczypiornistów w Lidze Centralnej, jednocześnie w ich ostatnim w pierwszej rundzie, ulegli w Biskupcu Stali Gorzów.

Warmia Energa nie była faworytem tego spotkania. Podejmowała bowiem zespół zajmujący 3. miejsce w ligowej tabeli, podczas gdy sama była na przedostatnim. To kolejna konfrontacja tych drużyn. Obie przez trzy sezony grały w I lidze, ale bilans spotkań był dla Warmii niekorzystny (1 zwycięstwo, 4 porażki i 1 remis).

Pierwsza bramka w sobotnim meczu była po stronie Warmii (Klapka). Niestety, kolejne trzy zostały już zapisane na rzecz Stali (1:3). Co prawda trafienie Konkela zmniejszyło prowadzenie gości do 2:3, lecz następne skuteczne rzuty piłkarzy ręcznych z Gorzowa wyprowadziły w 14 min ich zespół na 3-bramkowe prowadzenie (3:6). Sądzono, że teraz ekipa gorzowska pójdzie za ciosem i nie da już za dużo pograć podopiecznym trenera Igora Stankiewicza. Trzy kolejne trafienia olsztyńskich zawodników (Klapki, Zamełki, Malewskiego) doprowadziły w 20. min niespodziewanie wynik spotkania do remisu 6:6. Gorzowianie wyszli potem dwa razy na jednobramkowe prowadzenie, ale dwie riposty Malewskiego ponownie przywróciły remis (7:7, 8:8). Jak się potem okazało było to już ostatnie w pierwszej połowie meczu  takie powodzenie zespołu gospodarzy.

W drugiej części spotkania faworyzowana ekipa Stali kontrolowała wydarzenia na parkiecie biskupieckiej hali, nie pozwalając przeciwnikom przybliżyć się bardziej niż na dwie bramki różnicy.

- Wyszkolenie techniczne naszych młodych zawodników jest na takim, a nie na innym poziomie - skomentował występ swoich podopiecznych trener Igor Stankiewicz. - Takie proste błędy, które były popełniane nie powinny się zdarzać zawodnikom, którzy grają w Lidze Centralnej. Takich elementów jak podanie, czy chwyt nie powinno się ćwiczyć na treningach, ale w naszym przypadku jednak tak. Taka jest rzeczywistość na tę chwilę. Gdyby nie to moglibyśmy nawet ten mecz wygrać. Mimo wszystko wierzę, że utrzymamy się w Lidze Centralnej.

Kolejny mecz (pierwszy w rundzie rewanżowej) Warmia Energa rozegra w kolejną sobotę (godz. 18) w Zamościu z tamtejszą Padwą.

Warmia Energa Olsztyn - Budinex Stal Gorzów 25:30 (11:15)

Warmia Energa Olsztyn: Makowski, Kaczmarczyk - Malewski (7), Klapka (5), Reichel (4), Zamełka (4), Didik (2), Konkel (2), Sikorski (1), Chełmiński, Gruszczyński, Kopyciński, Laskowski, Stępień

Lech Janka

Komentarze (1)

Dodaj swój komentarz

  • HGWXIX 2022-01-24 08:51:15 178.42.*.*
    Prąd po stali poszedł do ziemi...
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 0
2147382000