Opozycja ma głos: podatki mniejsze, zarobki wyższe, a praca musi się opłacać!

Opozycja ma głos: podatki mniejsze, zarobki wyższe, a praca musi się opłacać!
Janusz Cichoń
Fot. archiwum prywatne

Janusz Cichoń jest posłem z ramienia Platformy Obywatelskiej. Obecnie ponownie kandyduje do parlamentu jako „olsztyńska jedynka” Koalicji Obywatelskiej.

Jest absolwentem ekonomiki rolnictwa Wydziału Rolniczego AR-T w Olsztynie. Tytuł dr nauk ekonomicznych uzyskał w Szkole Głównej Handlowej. Był radnym miasta Olsztyn, wiceprezydentem i prezydentem Olsztyna, członkiem zarządu województwa, sekretarzem stanu w Ministerstwie finansów w rządach Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Jego pasja to pszczelarstwo. Żyje w zgodzie z naturą w pod olsztyńskiej wsi! Rozmawiamy z Januszem Cichoniem głównych punktach programu jego ugrupowania jak i i o jego osobistych planach związanych z pracą w parlamencie.

Gdzie widzicie najważniejszy punkt waszego programu wyborczego? - pytanie kieruję do J. Cichonia.

- Niższe podatki wyższe płace, to rozwiązania zapewniające, że praca będzie się opłacać! Zaczynając od najniższych wynagrodzeń. Najniżej zarabiający dostaliby nawet ponad 600 złotych więcej na rękę. System jest tak pomyślany by dodatkowe pieniądze otrzymywali także ci zarabiający więcej niż najniższa krajowa. Bez ustanawiania sztywnego progu, od którego przepadałaby premia za aktywność zawodowa. Do tego niższy ZUS i PIT to korzyść dla każdego pracującego. Nasz region zaś może skorzystać z tego systemu bardziej niż inne, bo u nas poziom zarobków jest jednym z najniższych w kraju. Na Warmii i Mazurach przeciętne wynagrodzenie nie przekracza bowiem 80% średniej krajowej.

Skąd jednak na takie dopłaty brać pieniądze?

- Te środki znajdą się dzięki ograniczeniu wydatków instytucji centralnych tzw. Świętych krów. Budżet kancelarii Premiera Morawieckiego w 2019 roku jest ponad dwa razy wyższy niż budżet kancelarii Premier Kopacz. Koniec z Bizancjum PiS! Kolejne źródło to spółki skarbu państwa, które mimo wysokiego wzrostu przynoszą do budżetu kilkakrotnie mniej niż w czasach kryzysu. Wzrost gospodarczy, daje również powiększenie budżetu. Naszym głównym celem jest doprowadzenie do tego, by ludziom bardziej się opłacało pracować. Nie chcemy niczego zabierać, nie wycofamy 500+. Stad pomysł premii za aktywność zawodową. Praca musi się opłacać!

W waszym programie jest zapisane, że pracujący ma płacić niższy ZUS i podatek dochodowy (PIT). Co mam przez to rozumieć?

- Połączona danina podatkowo – ubezpieczeniowa jaką opłaca każdy pracownik ze swojej pensji nie może przekraczać w sumie 35%. Czyli o kilka procent mniej niźli jest to w obecnej sytuacji, gdy obciążenia tego rodzaju stanowią prawie 40% uposażenia.

Jak osiągnąć równe płace kobiet i mężczyzn, co jest także zapisane w Waszym programie.

- Nie w drodze dekretu. Chcemy na początek wprowadzić takie rozwiązanie w sektorze publicznym. To powinno faktycznie skłaniać do podobnych zachowań firmy prywatne.

To są sprawy ogólnokrajowe. Każdy region ma jednak swoje sprawy do załatwienia. Jakie lokalne sprawy uważa pan za najważniejsze.

- My, jako Warmia i Mazury musimy pozyskiwać większe środki z europejskiego funduszu spójności. Państwo bowiem ma obowiązek wyrównywania nierówności rozwojowych w poszczególnych regionach. A Warmia i Mazury to region gdzie poziom wynagrodzeń, zamożności, emerytur jest niższy niż gdzie indziej. Polska i Europa się w naszym regionie zaczyna nie kończy! Musimy więc jako parlamentarzyści walczyć o środki, które do tego doprowadza, które istniejące nierówności będą niwelowały. Niezbędne są też ułatwienia inwestycyjne przyciągające tu pracodawców, rozbudowa infrastruktury. Zakładam, że to jest moje podstawowe „regionalne” zadanie w Sejmie.

Infrastruktura to choćby budowa (bądź nie!) drogi nr 16 przecinającej krainę Wielkich Jezior.

- Ta inwestycja jest dla regionu bardzo potrzebna. Pozostaje jednak rozstrzygnąć jak ta droga winna finalnie wyglądać. To ma być ułatwienie dla mieszkańców i przyjeżdżających do regionu, nie zaś szlak tranzytowy dla ciężarówek jadących z Litwy czy Łotwy na zachód Europy.

Jak to jednak osiągnąć?

- Najlepszym rozwiązaniem wydaje się wybudowanie dwupasmowej drogi szybkiego ruchu w kierunku (z Olsztyna patrząc) do Mrągowa. Takiego standardu nie musi już mieć droga z Mrągowa do Ełku, pod warunkiem zbudowania wiodącej przez Ełk „Via Baltica”. Kolejne zadanie to modernizacja sieci dróg regionalnych i lokalnych. Trzeba pamiętać, że droga nie tylko łączy, ale też i dzieli dany region. Im bardziej dany szlak przypomina autostradę tym jest większe to zagrożenie. Bo nagle się może okazać, iż dzięki powstaniu tranzytowej drogi szybkiego ruchu do najbliższego sąsiada mamy nie 50 metrów, ale kilkanaście kilometrów.

Wiele emocji przyniosło zawieszenie małego ruchu granicznego z Rosją.

- Ta sprawa dotyczy całego województwa. Chcielibyśmy by mały ruch graniczny obejmował swoim obszarem całe województwo. Jestem też zwolennikiem powstania kolejnych, lokalnych przejść granicznych z Rosją: np. Perły-Kryłowo. Samo przejście bowiem to nie tylko możliwość łatwiejszego wjazdu do sąsiedniego kraju. To także zawsze spora ilość atrakcyjnych, nowych miejsc pracy, zwiększony ruch, generujący wzrost usług choćby hotelowych czy gastronomicznych. Powinniśmy być wizytówką całego kraju oraz zjednoczonej Europy. Teraz w Brukseli ważą się losy choćby programu „Polska Wschodnia”. Idą za tym programem potężne pieniądze. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że obecnie rządzący, permanentnie skonfliktowani z instytucjami europejskimi, potrafią przekonać do kontynuacji całego programu w dotychczasowych rozmiarach.

Wasi przeciwnicy polityczni szermują hasłem, że „przyjdą (znaczy PO) i znów podwyższą wiek emerytalny”.

- To nie prawda. Mamy natomiast ofertę dla ludzi starszych, którzy osiągają obecny wiek emerytalny. Chodzi o faktyczne zwolnienie ich z obowiązku płacenia ZUS, tak by opłacało im się dłużej pracować. Składkę emerytalną w takim przypadku opłaciłby budżet państwa. Dzięki temu dostawaliby na rękę ponad 30 % więcej. Dałoby to też wzrost kapitału emerytalnego, tak istotny przy ustalaniu wysokości późniejszego świadczenia. A rok dodatkowej pracy to, dzięki temu o ponad 15% wyższe świadczenie.

W programie Koalicji Obywatelskiej pisze się także o skróceniu, do maksimum 21 dni oczekiwania na badanie u lekarza specjalisty. Maksimum oczekiwania na SOR pacjenta to miałoby być 60 minut… Jak to osiągnąć?

- Niezbędne jest dofinansowanie całej ochrony zdrowia. Klucz do sukcesu to postulowane przez nas zaangażowanie KE w budowę europejskiego systemu ochrony zdrowia. Bylibyśmy głównym beneficjentem takiego rozwiązania. My jesteśmy w stanie przekonać Europę! Oczywiście nie da się tego osiągnąć bez większego zaangażowania budżetu państwa. Trzeba pamiętać, że mamy obecnie jeden z najniższych europejskich wskaźników stosunku PKB do budżetu przeznaczanego na zdrowie. Tu niezbędne jest więc doszlusowanie do europejskiej średniej, w tym względzie. A obecnie rządzący stosują swoistą sztuczkę mającą wykazać ich większe zaangażowanie w finansowaniu ochrony zdrowia. Otóż u nich przelicznikiem ustawowym jest owszem PKB, ale zawsze to sprzed dwóch lat. To jest fałszowanie rzeczywistości. Bo przy wzroście gospodarczym około 4 – 5% daje to sporo miliardów różnicy, na niekorzyść ochrony naszego zdrowia.

W całym sektorze zdrowotnym dużo się mówi o brakach kadrowych. Lekarzy specjalistów, a nawet pielęgniarek.

- Trzeba przede wszystkim zadbać o to by nasi lekarze nie wyjeżdżali do pracy za granicę. To jest do osiągnięcia nie tylko wzrostem wynagrodzeń. Liczą się tu także ułatwienia w zdobywaniu specjalizacji i zmiana organizacji pracy. Niezbędne jest wprowadzenie instytucji asystenta lekarza. Odciążał by lekarza od pracy administracyjnej, od całej papierologii. Ten asystent wcale już nie musi być lekarzem. Ponadto może obsługiwać kilku lekarzy.

Dużo emocji wzbudza potencjalne finansowanie przez państwo programu in vitro.

- Dzięki temu, wdrażanemu właściwie na całym świecie, programowi w czasie naszych rządów urodziło się ponad dwadzieścia tysięcy dzieci. Jest to więc kierunek działań absolutnie oczywisty.

Co ma oznaczać w Waszym programie hasło „Przyjazna Szkoła”?

- Nie da się przywrócić gimnazjów. Szkoła jednak powinna być jednoznacznie nakierowana na ucznia, a nie na nauczyciela. Warunkiem do tego jest dobrze wynagradzana kadra nauczająca. Stąd nasz wniosek programowy o natychmiastową podwyżkę dla nauczycieli w wysokości 1000 złotych. Potem trzeba by wypracować przewidywalny i stały system podwyżek płac w oświacie. Tak by trafiali tu, na długie lata, najlepsi absolwenci wyższych uczelni.

Programem objęliście także ekologię. Ma to symbolizować hasło o czystym powietrzu i wodzie. Jak jednak chcecie wyeliminować węgiel z ogrzewania domów i mieszkań.

- Zapisaliśmy tu perspektywę 11 lat – do roku 2030. Bo jednym gestem zrobić się tego nie da. Podstawą zaś tego procesu byłaby energetyka odnawialna. Trzeba mocno stawiać na rozwój produkcji energii. Od pięciu lat nie zbudowano w naszym kraju żadnej elektrowni wodnej. A przecież mamy (także i w naszym regionie) mnóstwo cieków wodnych, doskonale nadających się do tworzenia jazów i ustawiania tam turbin, wytwarzających energię. Do tego chcielibyśmy zakończyć wojnę (wydaną przez obecnie rządzących) z energetyką wiatrową. Warto też dalej rozwijać, fenomenalnie wydajne, biogazownie. Do wytworzenia 1 megawata energii (tyle mniej więcej potrzebuje jedna wiejska gmina) potrzeba surowca (najczęściej kukurydzy), który wyrośnie na raptem 300 hektarach. A w każdej takiej gminie z reguły uprawia się co najmniej kilka, kilkanaście tysięcy hektarów. Przekazanie więc na potrzeby energetyki tych 300 hektarów byłoby niezauważalne z punktu widzenia produkcji żywnościowej. A przecież w biogazowi utylizuje się również odpady organiczne.

Was przeciwnicy polityczni w sytuacjach prezentacji Waszych tez programowych, grzmią: „mieli osiem lat na realizację swojego programu”.

- Polski, którą zastaliśmy po poprzednich rządach PiS, w roku 2007, nie da się porównać z Polską z roku 2015, gdy to my oddawaliśmy władzę. I na pewno przed czterema laty nie była to Polska w ruinie. Tak może mówić, albo głupiec, albo też absolutny cynik i kłamca. Pamiętajmy jednak, że na czas naszych rządów przypadł jeden z największych kryzysów światowej gospodarki. Mimo tego byliśmy krajem o największym tempie wzrostu gospodarczego. Nigdy tak szybko, jak wtedy nie nadrabialiśmy dystansu jaki nas dzielił od krajów wysoko rozwiniętych. Dzisiaj, mimo ogólnoświatowego wzrostu gospodarczego, nasze tempo „doganiania Zachodu” mocno spadło. Ostatnie 4 lata zmarnowaliśmy! To stracone 4 lata!

Rządzący wypominają wam afery. Choćby te związane z wyłudzeniami VAT.

- Z wyłudzeniami podatkowymi mieliśmy i ciągle mamy do czynienia. Wprowadzaliśmy wiele rozwiązań od odwróconego VAT-u do jednolitego pliku kontrolnego. Mogę się tu pochwalić, że omawiane przez wszystkie przypadki JPK opracowywałem -jako wiceminister finansów. Trzeba też pamiętać, że wyższe obecnie dochody podatkowe, to przede wszystkim nie efekt uszczelnienia lecz skutek utrzymującego się wzrostu gospodarczego. A zasada jest taka, że jak rośnie gospodarka, to dochody budżetu rosną szybciej niźli ta gospodarka. Bodaj rok temu obecny szef NIK, Marian Banaś publicznie, w wywiadzie dla jednej z rozgłośni radiowych, oświadczał, że mafie VAT – owskie mają się ciągle dobrze i finansują międzynarodowy terroryzm. Marian Banaś, jak wskazuje ostatnia z nim związana afera, wie co mówi.

Wracając na regionalne podwórko, czy nie uważa pan, że nasze lokalne problemy łatwiej by było rozwiązywać, gdyby wszyscy parlamentarzyści z Warmii i Mazur, niezależnie od swojej barwy politycznej prezentowali ustalony wspólnie kierunek działań.

- Absolutnie się z tym zgadzam. W ostatniej kadencji też funkcjonował regionalny zespół parlamentarny. Należeli do niego wszyscy parlamentarzyści z naszego regionu prócz posłów i senatorów z … PiS.

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze (11)

Dodaj swój komentarz

  • Ryszard Ochódzki 2019-10-11 08:32:59 83.6.*.*
    Czas na nowe twarze w polityce. Lepiej będzie im pracować w parlamencie z czystą kartą. Niestety, ale dziwi mnie ten upór dużych ugrupowań w lansowaniu tych samych nazwisk, jakby nie wiedziały, że to jest dla nich obciążenie. Opozycja może być silna, ale tylko w nowym wydaniu. Bez odgrzewania kotletów (z całym szacunkiem dla obecnych Panów Posłów, Posłanek i Senatorów).
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • toxic hacker 2019-10-10 09:44:51 109.70.*.*
    Już był wiceministrem finansów i pokazał swoją skuteczność w budżecie. Tacy wspaniali ekonomiści bez kasy z OFE zrobiliby ponad 50mld deficytu! Przecież te barany z PiS mają lepszy budżet niż Ci "znawcy". I na kogoś takiego głosować?
    Odpowiedz Oceń: 1 0 Zgłoś treść
  • Oli@ 2019-10-07 22:36:28 5.173.*.*
    Ta opcja smie cos mowic o mniejszych podatkach? Kto podniosl podatki z 22 do 23%? Kto podniosl podatki z 3 do 5%? Kto podniosl podatki z 5 do 8 %? Nie jestem zwolennikiem Pisogrodu ale taka gadka Lewicy podnosi mi cisnienie. Przez was gamonie stalem sie apolityczny. Polityka to bagno.
    Odpowiedz Oceń: 1 0 Zgłoś treść
  • 100%olsztyniak 2019-10-02 21:25:46 109.151.*.*
    Przczelarz to ty?Co zrobiłeś pożytecznego dla Olsztyna będąc wiceministrem jak Polską rządził obóz zdrady i zaprzanstwa ?
    Odpowiedz Oceń: 4 2 Zgłoś treść
  • MP 2019-10-02 16:14:13 88.156.*.*
    PO ma w Olsztynie wszystkie spółki ,teraz zdobyli śmieciuwkę. Prezydent jest ułożony.
    Odpowiedz Oceń: 1 2 Zgłoś treść
  • anka333 2019-10-02 09:16:42 81.190.*.*
    PO rządziło osiem lat i nic nie zrobiło ,to czemu teraz mam im zaufać że zrobią coś pożytecznego,a przez ostatnią kadencję prócz protestów i pyskówek też nic nie robili, szkoda kasy na takich posłów
    Odpowiedz Oceń: 5 2 Zgłoś treść
  • tw kaczor 2019-10-02 06:47:32 5.173.*.*
    Na pytanie skąd wziąć pieniądze na dopłaty odpowiedz powinna brzmieć : Kiedy już ludzie sobie uzbierają trochę pieniędzy na pracowniczych planach kapitałowych to zrobimy tak jak z OFE. Głosuj na KleptOkracje, głosuj na Koalicję.
    Odpowiedz Oceń: 2 1 Zgłoś treść
  • Buzia 2019-10-01 16:30:01 83.9.*.*
    Spoko! Cokolwiek byleby zdjąć Piotra cara ze świtą.
    Odpowiedz Oceń: 1 1 Zgłoś treść
  • Realista 2019-10-01 16:20:43 89.228.*.*
    Paskudna laurka... Aż takiej ustawki się nie spodziewałem. Porownujac sposób prowadzenia rozmowy z p. Lisieckim nietrudno domyślić się jakie preferencje wyborcze ma p. Szczepanik. Za grosz obiektywizmu.
    Odpowiedz Oceń: 5 0 Zgłoś treść
  • tewu 2019-10-01 13:28:49 83.5.*.*
    Panie Redaktorze Szczepanik - aż dziw bierze, że przy tej zapowiedzi totalnej obniżki wszelakich obciążeń podatkowych nie zapytał Pan posła Cichonia o to jak ma później radzić sobie samorząd i np. Prezydent Grzymowicz. W końcu to w Pana opinii to prosta droga do wręcz zamordowania samorządów w ogóle.
    Odpowiedz Oceń: 8 1 Zgłoś treść