Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się o godz. 13:30 w Kościele pw. św. Joachima w Sosnowcu (woj. śląskie). Po nabożeństwie tragicznie zmarły poseł Nowej Lewicy i zaangażowany społecznik spocznie na miejscowym cmentarzu. Warto podkreślić, że ceremonia będzie miała charakter państwowy.
W ostatnich dniach bliscy posła wystosowali apel do tych, którzy zamierzają wziąć udział w jego ostatnim pożegnaniu, aby zamiast przynoszenia kwiatów czy wiązanek, „wykonać dowolny gest dobroci”.
- Zróbcie zakupy potrzebującym, wpłaćcie na zbiórkę walczącym o życie, wspomóżcie najbliższe schronisko, organizację pomocową. Będziemy wdzięczni za uszanowanie tej woli – napisano w mediach społecznościowych.
Olsztyn również włączy się w pożegnanie posła. W środę w godz. 17–18 na Targu Rybnym mieszkańcy będą mogli oddać hołd Łukaszowi Litewce, przynosząc karmę dla zwierząt, która trafi do lokalnych schronisk. Na miejscu pojawią się także mikrofon i księga kondolencyjna. Za organizację wydarzenia odpowiadają Wiedźmuchy (grupa artystyczna).
- Przynieście karmę zamiast zniczy, jak będzie czym dzielić, to obdzielimy po równo okoliczne schroniska dla zwierząt. Pokażemy na zdjęciach gdzie zawiozłyśmy. Żadnych pieniędzy nie zbieramy ! Akcja spontaniczna. Nie robimy żadnej dużej imprezy, po prostu chcemy Mu podziękować od serca – czytamy na facebookowym profilu grupy.
Przypomnijmy, że Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia (czwartek), podczas jazdy na rowerze. Miał 36 lat.
AKTUALIZACJA (czwartek, 30 kwietnia, godz. 11:00)
Na Targu Rybnym w Olsztynie pojawiły się dziesiątki osób, chcących oddać hołd zmarłemu posłowi. Mieszkańcy, zgodnie z apelem, przynieśli pokaźną ilość karmy dla zwierząt, która trafi do miejscowych schronisk. Olsztynianie wpisywali się również chętnie do księgi kondolencyjnej.


- Dla tych co byli, to było ważne pożegnanie. Głębokie, wewnętrzne i takie miało być. Były łzy, niektórzy się modlili, niektórzy stali w milczeniu. (...) Byli ci, co mieli być, pomogli ci, co mieli pomóc. Nie krytykujmy się, że kogoś zabrakło, miejmy dobre emocje. Księga jeszcze ma kilka kartek, więc może ktoś chce się wpisać zanim wyślemy ją do fundacji, piszcie - relacjonowały w mediach społecznościowych Wiedźmuchy.
















Komentarze (10)
Dodaj swój komentarz