W piątek (6 lutego) radni Prawa i Sprawiedliwości spotkali się z mediami w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Głównym tematem konferencji prasowej były dotacje unijne przyznane podmiotom, którym szefuje była posłanka Platformy Obywatelskiej, Beata Bublewicz.
Radny PiS pyta marszałka o dotacje dla Beaty Bublewicz
Chodzi o dwa projekty w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Warmińsko-Mazurskiego na lata 2014-2020. W pierwszym przypadku to 1 424 107 zł dotacji dla Fundacji im. Mariana Bublewicza na ochronę różnorodności biologicznej na obszarze Ostoi Derc. W drugim chodzi o 756 275 zł dofinansowania dla spółki B.O. DE SOL na domki turystyczno-letniskowe w ogrodzie hortiterapeutycznym w Dercu.
Wojewódzki radny PiS, Paweł Warot przypomniał, że w przeszłości Beata Bublewicz pracowała w urzędzie marszałkowskim, a dokładnie w departamencie sportu, w którym była zastępcą dyrektora. Poza tym radny podkreślał, że Bublewicz od lat związana jest politycznie z Platformą Obywatelską, która wspólnie z PSL-em rządzi województwem od 20 lat. - Chcemy się dowiedzieć, czy przyznanie dotacji nie stanowiło konfliktu interesów – powiedział Warot i dodał, że złoży dziś w tej sprawie interpelację do marszałka Marcina Kuchcińskiego.
Dzięki środkom z dotacji na budowę domków w Dercu powstał ośrodek terapii uzależnień VIP „Zielona Żaba”. Jak czytamy na stronie placówki w pełni wyposażone domki miały zapewnić klientom dyskrecję i komfort. Dodatkowym atutem ośrodka miała być dzika przyroda i ogród bioróżnorodności.

„Zielona Żaba” na sprzedaż przed terminem
Kilka tygodni temu za pośrednictwem mediów społecznościowych Beata Bublewicz poinformowała jednak, że „z powodów osobistych” planuje sprzedać Zieloną Żabę. - Wykorzystałam już wszystkie inne możliwości. Dlatego proszę Was o pomoc w znalezieniu nowego właściciela mojego ośrodka, który doceniłby to wyjątkowe miejsce – apelowała [CZYTAJ RÓWNIEŻ: Beata Bublewicz emocjonalnie o przyszłości ośrodka w Dercu. "Wykorzystałam już wszystkie możliwości"].
Radny Paweł Warot przypomniał, że projekt dotowany z unijnych środków powinien utrzymać się na rynku przez określony czas. Jak przekazało mediom biuro prasowe urzędu marszałkowskiego, w przypadku dotacji na budowę pięciu domków w Dercu beneficjenta obowiązuje 3-letni okres trwałości projektu, który upływa 16 kwietnia 2027 roku.
Tymczasem w sieci pojawiła się oferta sprzedaży jednego z domków. Beata Bublewicz wystawiła obiekt za 420 tys. zł. Co ciekawe, jeszcze dzisiaj rano oferta była dostępna na stronie Otodom, ale po kilku godzinach zniknęła.

Zdążyliśmy skopiować ogłoszenie zanim zniknęło
- Jest pięć domków i jeśli każdy z domków zostanie sprzedany za 420 tys. zł to łatwo policzyć, że pani Bublewicz, która otrzymała 2 mln zł dotacji z pieniędzy publicznych po niespełna 3 latach sprzedaje te nieruchomości i wychodzi na czysto 1,5 mln zł – powiedział radny Paweł Warot.
Dokładnie dotacje udzielone fundacji i spółce, w których prezesem zarządu jest Beata Bublewicz, wyniosły 2 180 804 zł. Wartość obu projektów oszacowano natomiast na 2 777 500 zł.
Radny Paweł Warot stwierdził, że istnieje w tej sprawie prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa, a ewentualne zawiadomienie do prokuratury uzależnia od odpowiedzi, którą otrzyma na swoją interpelację.
Poprosiliśmy biuro prasowe urzędu marszałkowskiego o informację, czy w momencie przyznawania omawianych dotacji Beata Bublewicz pracowała w urzędzie. Czekamy na odpowiedź. Zadzwoniliśmy też do Beaty Bublewicz, ale nie odebrała od nas telefonu, dlatego prośbę o komentarz w sprawie dotacji wysłaliśmy mailowo.
W przypadku dofinansowania na domki w Dercu informacja o zatwierdzeniu wniosku pojawiła się na stronach urzędu marszałkowskiego 9 sierpnia 2022 roku. Jeśli chodzi o ochronę różnorodności urząd informował o zatwierdzeniu wniosku 12 czerwca 2019 roku.
Nie dla rozwoju regionu, tak dla biznesów działaczy?
Radny powiatu olsztyńskiego, Krzysztof Kamiński (PiS), jest zwolennikiem wprowadzenia do naszego województwa inteligentnej specjalizacji pn. „Automatyzacja i Cyfryzacja". Jak mówił podczas dzisiejszej konferencji prasowej, przełożyłaby się ona na rozwój regionu. Zgodnie z uchwałą zarządu województwa z 22 października 2024 r. przyjęcie nowej specjalizacji zostało jednak odrzucone.
- Teraz rozumiem dlaczego. Pan marszałek stwierdził, że robotyzacja, cyfryzacja i nowe technologie nie są naszemu regionowi potrzebne, ale potrzebne są prywatne, subsydiowane biznesy lokalnych działaczy – powiedział Kamiński i dodał: - To jest skandal. Uważam, że powinny się tym zająć organy ścigania.
Jak czytamy w uzasadnieniu uchwały z października 2024 roku, decyzja o nieprzyjęciu inteligentnej specjalizacji została podjęta po uzyskaniu „rozbieżnych ocen niezależnych ekspertów oraz negatywnej rekomendacji Regionalnego Komitetu Sterującego ds. Regionalnej Strategii Innowacyjności Województwa Warmińsko-Mazurskiego”.












Komentarze (4)
Dodaj swój komentarz