Nauczanie na odległość do końca roku szkolnego, a matury w czerwcu? Mamy odpowiedź ministerstwa

Nauczanie na odległość do końca roku szkolnego, a matury w czerwcu? Mamy odpowiedź ministerstwa
Fot. Artur Szczepański / Olsztyn.com.pl

Epidemia Covid-19 trwa i nie wygląda na to, żeby wirus miał nagle przestać zarażać ludzi. Pozostaje więc pytanie, czy nauczanie na odległość, które obowiązuje do 10 kwietnia (do Wielkanocy), nie będzie przypadkiem przedłużone?

Tak przynajmniej nieoficjalnie dowiedzieliśmy się od kilku nauczycieli z różnych olsztyńskich szkół. Powołali się na słowa dyrektora czy administracji.

– Dostałem taką informację od pracownika administracji. Na razie to nie jest oficjalne stanowisko – powiedział nam jeden z nauczycieli ze szkoły podstawowej, który prosił o zachowanie anonimowości.

Skontaktowaliśmy się w tej sprawie ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego. Zdaniem Tomasza Branickiego, prezesa lokalnego oddziału ZNP, nie jest to wcale takie nieoczywiste, ale trzeba poczekać na oficjalne stanowisko Ministerstwa Edukacji Narodowej.

– Na razie wiemy, że nauka zdalna potrwa do 10 kwietnia. Dopóki nie ma oficjalnych informacji z ministerstwa, to nie wiemy, jak to będzie wyglądało po świętach. Póki co można domniemywać, że zostanie ona przedłużona. Będzie to na pewno wielki problem. Wszystko zależy od rozwoju sytuacji – powiedział w rozmowie z nami Tomasz Branicki.

Zwróciliśmy się z tym pytaniem do MEN. Ministerstwo przedstawiło nam oficjalne stanowisko, że nauka na odległość trwa do Wielkanocy.

– Jest rozporządzenie ministra edukacji o tym, że kształcenie na odległość trwa do 10 kwietnia i póki co nie ma żadnych innych decyzji w tej sprawie. Ewentualne decyzje będą uzależnione od decyzji ministra zdrowia i wytycznych głównego inspektora sanitarnego – powiedziała w rozmowie z nami Justyna Sadlak z biura prasowego Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Zdaniem Tomasza Branickiego najlepiej byłoby zakończyć już teraz rok szkolny i zrezygnować z egzaminu ósmoklasisty, a maturę przesunąć nawet na czerwiec.

– Uważam, że powinno się odpuścić ten egzamin, wystawić oceny na podstawie tych, które uczniowie już otrzymali i zakończyć rok szkolny dla szkół podstawowych i średnich. Sytuacja jest na tyle poważna, że trzeba wszystko wstrzymać, dopóki nie będzie poprawy. Na pewno zaburzy to rok akademicki, ale moim zdaniem przeprowadzanie matury jest obecnie niemożliwe do zrealizowania. Może w czerwcu. Myślę, że rok szkolny można by było skrócić i rozpocząć wcześniej a akademicki później – podsumował Tomasz Branicki.

Co ciekawe, w nieco podobnym tonie wypowiedział się Jarosław Gowin, minister nauki i szkolnictwa wyższego, który zakomunikował, że prawdopodobnie trzeba będzie przesunąć zakończenie roku akademickiego.

– Jeżeli uczelnie nie wrócą do normalnego funkcjonowania w maju, to z całą pewnością rok akademicki zostanie wydłużony. Okres kwarantanny prawie na pewno wydłuży się poza święta wielkanocne – przyznał Jarosław Gowin.

Komentarze (11)

Dodaj swój komentarz

  • EXXX 2020-04-04 22:47:21 93.175.*.*
    A za co płacić teraz tym nauczycielom? Za to, że na własnych komputerach pracują? Że od rana do nocy uczą dzieci i rodziców logować się do różnych platform? Że sam na własną rękę też się uczą, bo może wcześniej o zoomie, teamsie, skypie, classroomie i innych takich nie musieli mieć pojęcia? Że boją się odejść od komputera, bo wiadomość od rodzica może nadejść na e-dzienniku, teamsie, poczcie? Że nie wypuszczają telefonu (prywatnego!), bo dzieci mogą o coś pytać na messengerze lub sms-em albo ktoś może zadzwonić? Że przygotowują e-lekcje, awaryjne wyjścia dla tych, którzy z wszelkiego "e" nie mogą lub nie chcą korzystać? Ludzie! Jestem nauczycielem z 20-letnim stażem i jeszcze nie zabito we mnie pasji mimo usilnych starań. Zawsze pracowałam około 10 godzin dziennie, a teraz pomimo przebywania w domu nie wychodzę z pracy. Nie mam czasu zamieść podłogi, bo jeszcze raporty o tym, że pracuję i jak pracuję muszę wypełnić. Jestem również rodzicem - maturzysty i 11-latka. W obecnej sytuacji nie jest łatwo nikomu - ani uczniom, ani rodzicom, ani nauczycielom. Potrzeba nam tylko wzajemnego zrozumienia i życzliwości. Kiedy wreszcie zrozumiecie, że nauczyciel jest Waszym sojusznikiem, nie wrogiem?
    Odpowiedz Oceń: 3 0 Zgłoś treść
  • Bykx 2020-04-03 08:15:18 31.0.*.*
    Trzymam się z dala od pracy w szkole i nigdy do tego bagna nie wrócę nawet jakbym miał jeść suchy chleb.
    Odpowiedz Oceń: 6 0 Zgłoś treść
  • Ola Kow. 2020-04-03 08:13:53 217.99.*.*
    Myślę że było by sprawiedliwie aby zakończyć już rok szkolny a od września powtórzyć cały rok w całym szkolnictwie. Ja nie wyobrażam sobie aby dzieciom zabrać wakacje skoro teraz się uczą. Piękna pogoda lipiec czy sierpień a dzieci w szkole. To rok szkolny ile by trwał 11-12 miesięcy bo teraz w zdalnym nauczaniu jest multum. Nauczyciele mają przyrost ambicji nad treścią !!!! Najlepiej zadawać po 12 zadań z jednego przedmiotu. W dodatku przerób i naucz się nowego tematu.
    Odpowiedz Oceń: 7 0 Zgłoś treść
  • Dok 2020-04-03 06:36:58 185.198.*.*
    Atak teraz na nauczycieli, ofiarami się są uczniowie to oni pracują za darmo swoim kosztem a nauczyciel dostaje pensje. Tylko czemu obecna sytuacja doprowadza do tego aby były spory między nami a to nie my wymyślamy prawo, tam nocą pracują.
    Odpowiedz Oceń: 1 4 Zgłoś treść
  • GM 2020-04-02 18:54:25 193.192.*.*
    Zawsze może Pan ukonczyć studia 5-letnie i rozpocząć pracę jako nauczyciel. Samemu przekonać się jakie są plusy i minusy, czy dostaje się pieniądze za pracę, czy za "nieróbstwo", czy pensja zadowala Pana, czy nie. Szanuję pracę w każdym zawodzie, zwlaszcza, gdy jest dobrze wykonana.
    Odpowiedz Oceń: 21 0 Zgłoś treść
  • janek87 2020-04-02 01:16:19 188.147.*.*
    Jeżeli mamy zakończyć rok szkoły teraz czyli 2 miesiące wcześniej to nauczyciele powinni dostać o 2 miesiące mniejsze uposażenie! Dość dokładanie tym nierobą do kieszeni powinni dostać tylko 80 % najniższego wynagrodzenia dopóki epidemia się nie skończy. A za miesiące bez pracy 0% wynagrodzenia
    Odpowiedz Oceń: 8 55 Zgłoś treść