Lato w Olsztynie. Teatr Jaracza na zamku

Lato w Olsztynie. Teatr Jaracza na zamku
Dyrektorzy Zbigniew Brzoza i Piotr Żuchowski opowiadają o swoim festiwalu na plenerowej scenie na zamku
Fot. Łukasz Czarnecki-Pacyński / Olsztyn.com.pl

Plenerowy Festiwal Teatru Jaracza rozpoczyna się w czwartkowy wieczór spektaklem słynnego „Wroga publicznego“ Istvána Tasnádiego na plenerowej scenie ustawionej na dziedzińcu olsztyńskiego zamku. Potem obejrzymy jeszcze kilka innych spektakli: na tej scenie oraz na dziedzińcu teatru.

Dyrektorzy dwóch ważnych placówek kulturalnych w Olsztynie – Zbigniew Brzoza, szef Teatru Jaracza, i Piotr Żuchowski, szef Muzeum Warmii i Mazur na zamku, postanowili nie dać się pandemii. Kiedy Brzoza pojawił się więc na zamku i zaproponował wykorzystanie jego zabytkowego dziedzińca do prezentacji spektakli teatralnych, Żuchowskiemu nie trzeba było tego powtarzać dwa razy. W krótkim czasie dopięli szczegóły i oto narodził się nam w Olsztynie nowy festiwal teatralny. Póki co jest to jeszcze wydarzenie jednorazowe – obaj panowie liczą jednak na sukces artystyczny oraz na przychylne spojrzenie ze strony władz województwa, a także prywatnych sponsorów – miłośników sztuki.

Jako pierwszy obejrzymy w czwartek 6 sierpnia spektakl wystawiany od połowy ubiegłego stulecia na dziesiątkach europejskich scen. Historia „Wroga publicznego“ wydarzyła się naprawdę w czasach reformacji. Michael Kohlaas próbował na początku odzyskać parę koni, zagrabionych mu przez bogatego pruskiego junkra, a skończył jako przywódca bandy rabusiów, w jaką zamieniła się jego grupa po latach funkcjonowania na pograniczu prawa. Opowieść o Kohlaasie doczekała się dziesiątek adaptacji scenicznych i filmowych a temat podejmują znani reżyserzy, odnosząc go do współczesnej historii Europy. Film Volkera Schlöndorffa „Michael Kohlhaas – buntownik“ zaczyna się od dokumentalnych zdjęć paryskiego maja 1968 i starć w Sajgonie. Niezwykłość wziętej na warsztat przez Zbigniewa Brzozę adaptacji historii handlarza koni polega na tym, że w dramacie Tasnádiego opowiadają ją same konie, komentując to, co człowiek wyrabia z nimi - batożąc je i głodząc - oraz z całym światem. Wciąż najsłabsi mogą dostawać baty, ponieważ... są najsłabsi.

Olsztyńska publiczność doskonale pamięta mistrzowską adaptację słynnego dramatu Gabrieli Zapolskiej, którą gościnnie wyreżyserował w Jaraczu - pod nieco zmienionym tytułem „Dulscy - tragifarsa kołtuńska“ - Wojciech Malajkat, rektor Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Obejrzymy ją na dziedzińcu zamkowym 11 sierpnia. Poza tym Teatr Jaracza zaprasza na swój dziedziniec przy ul. Skłodowskiej-Curie na spektakle także dobrze znane olsztyńskiej publiczności, choć tym razem grane na dziedzińcu teatru przy ul. Skłodowskiej-Curie: 14 i 16 sierpnia „Rzeczy, których nie wyrzuciłem“ Marcina Wichy, 19 sierpnia ważny spektakl dla młodzieży i dorosłych „Jeremi się ogarnia. Lol“ Szymona Jachimka oraz 21 i 22 sierpnia czarna komedia „Czuwanie“ Morrisa Panycha. Oprócz tego 21 sierpnia spotka się z publicznością na dziedzińcu teatru Adam Wajrak, znany autor artykułów i książek o tematyce przyrodniczej.

Jeżeli nasza propozycja zostanie dobrze przyjęta, to zaprosimy jeszcze widzów na trzy filmy z klasycznego nurtu Niemieckiego Ekspresjonizmu Filmowego: przesławne „Metropolis“ Fritza Langa, „Der Letzte Man“ czyli „Portier z hotelu Atlantic“ Friedricha Murnaua oraz wspaniały „Berlin - symfonia wielkiego miasta“ - eksperymentalny film dokumentalny Waltera Ruttmana, uważanego za ojca niemieckiej awangardy — dodaje Zbigniew Brzoza.

Jestem pewny, że ten festiwal będzie takim wydarzeniem artystycznym, jakiego w Olsztynie i w regionie jeszcze nie widzieliśmy i moim wielkim pragnieniem jest, by odtąd był już obecny w naszym mieście każdego roku. Zamek jest miejscem, w którym powinny odbywać się różne wydarzenia kulturalne, mające oczywiście odpowiednią rangę oraz odpowiednią jakość — podsumowuje Piotr Żuchowski.

Łukasz Czarnecki-Pacyński

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz