''Kto spotyka w mieście dzika, ten do domu szybko zmyka''

''Kto spotyka w mieście dzika, ten do domu szybko zmyka''
Dziki na ul. Barcza w Olsztynie
Fot. Cezary Kapłon

O tym, że dziki czują się swobodnie w Olsztynie, wiedzą chyba już nawet dzieci. Po sieci krążą zdjęcia i filmiki uwieczniające jak te, skądinąd sympatyczne stworzenia, raźnie spacerują po osiedlach, nic sobie z obecności ludzi nie robiąc. Jak się przed nimi chronić?

Dziki, podobnie jak inne leśne zwierzęta, migrują do miast, bo tutaj czują się bezpiecznie.

– Wiedzą, że nie można ich odstrzelić. Druga sprawa to pożywienie. Wielu mieszkańców je dokarmia, znajdują także jedzenie w śmietnikach – mówi prof. Stanisław Czachorowski z Wydziału Biologii i Biotechnologii UWM.

Stanisław Czachorowski z Wydziału Biologii i Biotechnologii UWM

Jeszcze do niedawna wywozili je strażnicy miejscy, którzy korzystali z odłowni zlokalizowanych na obrzeżach Olsztyna. Niestety, w obecnej chwili z uwagi na chorobę ASF (afrykański pomór świń), która rozprzestrzenia się wśród dzików, Ministerstwo Środowiska zabroniło wywozu tych zwierząt do lasu, aby wirus nie rozprzestrzenił się.

– Musimy działać doraźnie. Reagujemy na każde zgłoszenie mieszkańców. Strażnicy miejscy przeganiają zwierzęta spod domów i bloków na pobliskie tereny leśne lub nieużytki. Musimy przy tym być bardzo ostrożni i do każdego przypadku podejść indywidualnie i ocenić zagrożenie. Jeżeli dzik przebywa na łące, lepiej jest go zostawić w spokoju, bo może się wystraszyć i wbiec na ulice, co z kolei jest niebezpieczne dla niego i dla kierowców – wyjaśnia Kamil Sułkowski, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Olsztynie.

Kamil Sułkowski, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Olsztynie

Z danych tej instytucji wynika, że tylko w tym roku było ponad 180 zgłoszeń dotyczących dzików – w styczniu 40, w lutym 39 i w marcu aż 101. Dla porównania w zeszłym roku było to odpowiednio: 19, 39, 73 i 62 w kwietniu. W późniejszych miesiącach tych zgłoszeń nie było wiele, ani razu nie przekroczono 20 w miesiącu. Oznacza to, że największa aktywność tych zwierząt przypada na okres wiosenny, gdy szukają pożywienia. Zgłoszenia mieszkańców pochodzą z niemal wszystkich części miasta, z wyłączeniem centrum, ale najwięcej ich przypada na osiedla tuż przy lasach: Wojska Polskiego, Podleśna, Jaroty, Pieczewo, Gutkowo czy Redykajny.

Mimo tylu zgłoszeń, do tej pory straż miejska nie dostała sygnału, aby zwierzęta kogoś zaatakowały. Lecz w kontakcie z nimi powinniśmy zachować ostrożność.

– Mogą być agresywne, zwłaszcza lochy w obronie młodych. Pamiętajmy, że są to dzikie zwierzęta. Gdy zobaczymy dziki, najlepiej zejść im z drogi zachowując ostrożność. Pamiętajmy, że one nie są nastawione na atak, tylko szukają jedzenia – mówi Stanisław Czachorowski i dodaje, że nie powinniśmy ich dokarmiać. W końcu dziki powinny żyć w lasach, a nie w miastach.

Galeria

Komentarze (9)

Dodaj swój komentarz

  • xsx 2019-04-11 19:40:30 178.235.*.*
    dziki za raz będą znikać w mieście, po przemalowaniu na biało zastaną zarejestrowane do programu 100+
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 2 0
  • Kudo 2019-04-11 12:44:23 188.147.*.*
    Kaktus a może ciebie należałoby odstrzelic z taką zryta bańka jesteś mniej pożyteczny niż dzik
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0
  • czy dziki mnie słysza....??? 2019-04-10 12:22:36 176.221.*.*
    Ten kraj zdziczał do reszty,-KAKTUS-jak nie zaczepiasz i nie prowokujesz dzik Ci nic nie zrobi,no chyba,że chcesz mu świnie podłożyć
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 6 1
  • Miś2 2019-04-10 12:09:24 89.228.*.*
    jest program dzik+ 1000 zeta za każdego :)
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 8 2
  • Kaktus 2019-04-10 10:01:25 178.235.*.*
    Odstrzelcie je wreszcie i będziemy chodzić bezpieczniej i starsi i dzieci !!!!!!!!
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 5 15
  • Janusz Pisiewicz 2019-04-10 09:22:03 213.184.*.*
    Dziki ciągną w miasto, bo usłyszały o programie Krowa+. Będą demonstrować w centrach miast, licząc na przychylność miłościwie panującego wodza narodu i równe traktowanie parzystokopytnych.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 14 9