[OPINIE] Komu wizę: z Kijowa do Olsztyna

[OPINIE] Komu wizę: z Kijowa do Olsztyna
Fot. IstockPhoto

Przetarg na obsługę wizową w polskiej placówce na Ukrainie zatacza szersze kręgi.

Pisaliśmy o związkach tej sprawy z olsztyńskim biznesem 200 milionów na horyzoncie: Olsztyn – Kijów wspólna sprawa. Całość bada także ukraiński MSZ, na wniosek jednej z tamtejszych deputowanych do parlamentu.

Jak informowaliśmy, Ambasada RP na Ukrainie w grudniu 2020 r. ogłosiła przetarg na wybór firmy do obsługi wydawania wiz w pięciu ukraińskich miastach, przez trzy lata. Przewidywany koszt to około 38 mln euro. W selekcji wzięło udział pięciu kandydatów. 11 czerwca zwycięzcą została ogłoszona Grupa TLS francuskiego holdingu Teleperformance. Uczestnikiem holdingu są między innymi lokalne agencje pracy. To może stanowić istotny konflikt interesów. Wszak najwięcej klientów biur wizowych wywodzi się właśnie z grona agencji pracy. Spowodowało to krytykę ekspertów w mediach ze względu na ryzyko monopolizacji rynku usług pośrednictwa pracy dla Ukraińców w Polsce, na którym zarejestrowanych jest około tysiąca firm. Sama sprawa wywołała też protesty migrantów zarobkowych w pobliżu polskich przedstawicielstw w Kijowie i Lwowie, obawiających się utrudnień przy wyjazdach zarobkowych do Polski.

Dostaliśmy, jako jeden z adresatów, pismo w tej sprawie jakie opublikowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy, w odpowiedzi na zapytanie jednej z deputowanych ukraińskiego parlamentu. Wedle dokumentu ukraiński MSZ „nadal monitoruje tę sytuację i w przypadku naruszenia praw i uzasadnionych interesów obywateli Ukrainy zapewni szybką i skuteczną reakcję”.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych podkreśliło, że „przywiązuje szczególną wagę do kwestii zapewnienia praw i wolności obywateli Ukrainy za granicą i podejmuje wszelkie możliwe środki w celu ochrony naszych rodaków”.

MSZ zaznaczyło, że "nie mogą ingerować w pracę zagranicznych placówek dyplomatycznych na Ukrainie", jednak poinformowało polskich partnerów o zwróceniu uwagi opinii publicznej na tę sytuację.

- Jednocześnie podczas spotkań z dyplomatami Ambasady RP na Ukrainie, a także przedstawicielami polskiego MSZ strona ukraińska zwróciła uwagę na głośne publikacje w mediach na temat wyników wspomnianego delikatny – mówi odpowiedź.

Równolegle otrzymaliśmy w tej sprawie bardzo lakoniczną odpowiedź z polskiego MSZ. Oto to pismo:

1) Czy przy kwalifikowaniu firm do przetargu była brana i na jakiej zasadzie, ich reputacja. Chodzi tu o rzekome personalne powiązania osób z wygrywającego konsorcjum

z przedstawicielami otoczenia Władymira Putina.

Kwalifikacja Wykonawców biorących udziału w postępowaniu odbywała się zgodnie z zasadami określonymi w ustawie z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1843 ze zm.) na podstawie dokumentów składanych w toku postępowania.

2) Jednym z udziałowców wygranego konsorcjum jest firma zajmująca się naborem pracowników z Ukrainy. Czy to nie jest oczywista sprzeczność interesów. Tym bardziej, że

w procesie wizowym będą także uczestniczyć inne agencje pracy z Ukrainy wysyłające swoich pracowników do Polski.

W ocenie Zamawiającego obowiązkiem Wykonawcy, z którym zostanie zawarta umowa w sprawie zamówienia, jest realizacja wszystkich zapisów i wymagań umowy z należytą starannością. Do nadzoru nad realizacją udzielonego zamówienia został przez Zamawiającego powołany zespół, który na etapie realizacji umowy będzie weryfikował jej należyte wykonanie.

3) Kolejne odwołania od wyników konkursu na usługi wizowe może doprowadzić do utrudnień przy wydawaniu Ukraińcom wiz pracowniczych do Polski. To może utrudnić funkcjonowanie wielu polskich firm mających kłopoty z naborem siły roboczej w Polsce. Jak polska placówka będzie temu przeciwdziałała.

Na obecnym etapie postępowania w ocenie Zamawiającego zagrożenie niedotrzymania terminu zawarcia nowej umowy nie występuje. Umowa zostanie zawarta z Wykonawcą wyłonionym w postępowaniu zgodnie z przepisami ustawy. Przyjęty przez Zamawiającego harmonogram postępowania uwzględnia czas niezbędny na przeprowadzenie postępowania odwoławczego przed Krajową Izbą Odwoławczą.

Z poważaniem,

Biuro Rzecznika Prasowego
Ministerstwo Spraw Zagranicznych

Czy ta odpowiedź uspokoi właścicieli polskich (także olsztyńskich) biur pośrednictwa pracy, żyjących w dużej części z „importu” ukraińskiej siły roboczej?

Komentarze (1)

Dodaj swój komentarz

  • HGWXIX 2021-07-15 10:40:12 83.9.*.*
    Najpierw praca dla Polaków a jak będzie mega deficyt to wtedy, ale bez opcji na obniżanie pensji Polakom.
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0