Kolejny protest ws. dotacji na żłobki. Czy dyrektorzy i opiekunki placówek dopną swego?

Kolejny protest ws. dotacji na żłobki. Czy dyrektorzy i opiekunki placówek dopną swego?
W poniedziałek pod ratuszem odbył się drugi protest rodziców i dyrektorów żłobków niepublicznych ws. obcięcia dotacji na dzieci
Fot. Cezary Kapłon / Olsztyn.com.pl

W poniedziałek pod ratuszem po raz kolejny zebrali się rodzice, dyrektorzy oraz opiekunki dzieci uczęszczających do prywatnych żłobków. Uczestniczki protestu spotkały się także z Robertem Szewczykiem, przewodniczącym rady miasta.

Przypomnijmy, że o proteście pisaliśmy w piątek w artykule pt. „''Wyjdź do nas, prezydencie'' – wołały pod ratuszem kobiety protestujące przeciw obcięciu dotacji na żłobki”. Wtedy to protestujący złożyli w ratuszu i Biurze Rady Miasta dokument z podpisami ponad 2 tys. osób, domagając się zachowania dotacji na żłobki prywatne.

Wtedy prezydent Piotr Grzymowicz nie spotkał się z protestującymi.

W poniedziałek akcja była kontynuowana. Pod urzędem miasta stanęli rodzice, dyrektorzy i opiekunki małych dzieci.

Olsztyn nie dba o dzieci! Wasza polityka, nasz upadek! Olsztyn przeciwko rodzicom! W tramwaju dziecka nie wychowasz! – skandowali swoje hasła protestujący.

Kobiety spotkały się z Robertem Szewczykiem, przewodniczącym rady miasta.

Budżet zostanie przyjęty 18 grudnia. Projekt przygotowuje prezydent. Wiemy, że w projekcie nie ma dofinansowania na placówki opieki nad dziećmi do lat 3. Wydatki bieżące muszą być finansowane z dochodów bieżących. Jeżeli radni będą chcieli przeznaczyć pieniądze na te placówki, muszą także wskazać wydatki, z których pieniądze zostaną zabrane. Mogę powiedzieć, że w Olsztynie potrzebujemy debaty na temat oświaty. Powinniśmy się zastanowić, jak lepiej gospodarować środkami, które posiadamy. Mamy do czynienia z kryzysem finansowym – powiedział w rozmowie z nami Robert Szewczyk.

Na wtorek zaplanowane jest spotkanie z Ewą Kaliszuk, wiceprezydent Olsztyna.

Do tematu inaczej podeszły władze gminy Dywity. Zamierzają wprowadzić na początku 2020 roku tzw. „Bon dla krasnala”, który ma być formą wsparcia pieniężnego dla rodzin z dzieckiem w wieku od roku do 3 lat.

Chcemy wesprzeć rodziny z maluchami w choć częściowym pokryciu kosztów opieki, czy to przez nianię, opiekunkę, czy niepubliczny żłobek lub niepubliczny klub dziecięcy. To rodzic sam ma zdecydować, na jaka formę opieki przeznaczy bon – wyjaśnia wójt Daniel Zadworny.

Wysokość bonu zostanie ustalona na grudniowej sesji rady gminy.

Komentarze (5)

Dodaj swój komentarz

  • mccmc 2019-12-04 16:05:08 198.21.*.*
    Ograniczyć liczbę lekcji religii w szkole i będzie kasa. W Ustrzykach Dolnych mogą, to czemu nie tu?
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść
  • BEDE 2019-12-04 11:45:56 5.172.*.*
    W Dywitach można a w Olsztynie nidasie. Prezydent i radni koalicyjny z rady miasta nie potrafią systemowo zarządzać edukacją. Jak chcecie do miasta przyciągnąć nowych mieszkańców? Jak zatrzymać obecnych? Przede wszystkim polityka prorodzinna bo inaczej zostaną tu same dziadki którzy będa jeździć tramwajami.
    Odpowiedz Oceń: 1 0 Zgłoś treść
  • guido 2019-12-03 08:03:27 77.247.*.*
    Na nikomu nie potrzebne tureckie tramwaje widmo to kasy nie brakuje. Ale wspomóc mieszkańców, to już nie. Jeżeli Olsztyn ma się rozwijać, a nie być skansenem z tramwajami jeżdżącymi po pękających szynach, to wypadałoby zadbać, żeby ludzie chcieli tu żyć. A tak pouciekają do Warszawy, Trójmiasta czy Wrocławia, bo tam żłobki wprawdzie droższe, ale za to znacząco wyższe pensje powodują, że wydanie kilka stów więcej na żłobek nie stanowi problemu, tak jak w bieda-grzymowym Olsztynie.
    Odpowiedz Oceń: 4 3 Zgłoś treść
  • gość 2019-12-02 18:31:24 88.156.*.*
    O Dywity są lepsze niż pis w rozdawaniu
    Odpowiedz Oceń: 1 1 Zgłoś treść