Dziś jest: 28.04.2026
Imieniny: Piotra, Walerii
Data dodania: 2026-05-03 16:42

Oliwia Jaroń

Czy "epidemia samotności" mężczyzn to wina kobiet?

Czy
Niemal połowa mężczyzn (43%) ocenia swój stan i nastrój jako singiel raczej źle lub bardzo źle
Fot. Pixabay

Szacuje się, że aż 6 mln Polaków prowadzi życie singla. Aplikacje randkowe oraz media społecznościowe, które miały ułatwić nawiązanie i utrzymanie relacji, okazały się dodatkową komplikacją. Dlaczego współcześnie tak trudno stworzyć trwałą relację?

reklama

Czym jest hipergamia?

Zdaniem niektórych mężczyzn, kryzys relacji i ich trwałości współcześnie wynika z... "hipergamii  kobiet".  Hipergamia to tendencja do poszukiwania i częstszego wybierania partnerów o wyższym statusie społecznym. Nie dotyczy to jedynie sytuacji finansowej, a także np. zdrowia czy wykształcenia. Wynika to z pierwotnej potrzeby bezpieczeństwa.

Hipergamia nie dotyczy jedynie kobiet. Mężczyźni również starają się o partnerki, które poprawią ich status społeczny, np. są atrakcyjne w ramach społecznie przyjętych zasad. Zdaniem niektórych badaczy, hipergamia wynika z ewolucji i biologii – niemożliwe jest więc, aby jej unikać. Człowiek naturalnie dąży do rozwoju i poprawiania swojej sytuacji życiowej.

Przypomnijmy, że historycznie małżeństwa również najczęściej były zawierane ze względu na sytuację życiową. Kobieta była zobowiązana do wniesienia do małżeństwa posagu – majątku, który miał jej zapewnić stabilizację. Zwyczaj ten zaczął zanikać na początku XX wieku, chociaż na polskiej wsi posagi były niezwykle istotne matrymonialnie. W kulturze ludowej posag reprezentowała skrzynia, a wniesienie ją do domu nowożeńców było jednym z głównych elementów całego obrzędu.

Małżeństwa przypominały wtedy transakcje, a kobiety nie miały możliwości podejmować żadnych decyzji związanych z prawem stanowiących o sobie. W trakcie małżeństwa nie gromadziły własnego majątku, będąc uzależnione od partnerów.

W XIX wieku 7% dziewcząt w wieku 15-18 lat miało męża, natomiast tylko 0,7% chłopców w tym wieku miało żonę. W wieku 30 lat kobieta stawała się starą panną, a mężczyźni zaczynali poszukiwania żon – młodych, zdrowych, płodnych i z zadowalającym posagiem. Tak również przejawiała się hipergamia. Z kolei kobiety (a raczej ich rodziny) szukały awansu społecznego poprzez małżeństwo, ponieważ nie miały własnych zasobów.

Co zmieniło się między kobietami a mężczyznami?

Dziś sytuacja społeczna się zmieniła, a przedstawiciele obydwu płci stanowią sami za siebie. Ewoluowało również zjawisko hipergamii. Współcześnie chodzi głównie o dochód, prestiż zawodu, styl życia, kapitał społeczny czy wykształcenie. Jak stwierdził socjolog, Tomasz Szlendak na łamach "Gazety Wyborczej" - "kobiety mówią, że to wina mężczyzn, mężczyźni, że kobiety się popsuły". Jego zdaniem, nikt nie jest winny. Nastąpiły po prostu znaczące zmiany społeczne.

Szacunki wskazują, że kobiety są lepiej wykształcone od mężczyzn. Według badań Polskiego Instytutu Ekonomicznego, w 2021 roku w grupie 25-34 lat 31% mężczyzn miało wyższe wykształcenie, a kobiet – 50,3%.

Jak twierdzi Szlendak, mężczyźni są także mniej "mobilni" i rzadziej od kobiet decydują się na migrację do metropolii. Tymczasem kobiety najczęściej decydują się na wyprowadzkę z rodzinnego miasta w celu zdobycia lepiej płatnej pracy. Socjolog zauważa, że nie ma nic dziwnego w tym, że kobiety szukają partnera "przynajmniej równego im w wykształceniu i kompetencjach kulturowych, najlepiej takiego, który jest ambitny i ma dobrą pracę".

Naukowcy z University of Texas w Austin (USA) zauważyli, że mężczyźni, gdy szukają długotrwałej relacji – zwracają uwagę na twarz kobiety, natomiast w przypadku przelotnej znajomości – na ciało. Do tego, mężczyźni najczęściej są zainteresowani młodszymi od siebie partnerkami ze względu na m.in. płodność i zdrowie. W tym przypadku ambicja drugiej połówki jest istotna pod względem motywacji do działania.

Aplikacje randkowe nie pomagają?

Działa to więc w obydwie strony. Dużym utrudnieniem tworzenia relacji – które, co ciekawe, powinno być ułatwieniem – jest rozwój aplikacji randkowych. Jak podał Tomasz Szlendak "Gazecie Wyborczej", jedynie 7-12% związków tworzy się dzięki tego typu rozwiązaniom. Do tego, mechanizm "swipowania" (przesuwania w lewo lub w prawo) przypomina grę, w obliczu której osoby spoza "przyjętego kanonu" mają mniejsze szanse.

Ocenia się, że w Polsce z aplikacji np. Tindera, Badoo, itp. korzysta ok. 6 mln osób – w tym 70% dwudziestolatków. Należy zaznaczyć, że korzystają z nich okresowo, z przerwami, jako formę rozrywki oraz poznania kogoś nowego.

Co ciekawe, według psychologów, aż 64% mężczyzn kojarzy bycie singlem z samotnością, a kobiet - tylko 37%. Niemal połowa mężczyzn (43%) ocenia swój stan i nastrój jako singiel raczej źle lub bardzo źle.

Wolność czy samotność?

Psycholog, Robert Milczarek w rozmowie z jednym z serwisów Onetu na temat relacji, stwierdził, iż mężczyźni czują się "zagubieni, samotni i sparaliżowani" w nowej dynamice relacji. Nie potrafią odnaleźć się w wolności od łatki "głowy i żywiciela rodziny", podczas gdy kobiety korzystają ze swojej niezależności. 

Do tego, według danych Eurostatu z 2021 roku, aż 64% Polek twierdzi, że życie bez partnera sprawia, że czują się lepiej. Z kolei 83 proc. badanych kobiet utożsamia bycie singielką z niezależnością. Tylko 17% wyraziła niezadowolenie.

***

WIĘCEJ: Aż 8 mln Polaków w stanie wolnym. Za 5 lat będzie ich 13,5 mln. Era samotności czy niezależności?

***

Aktualnie mówi się o wielu zjawiskach społecznych, np. "singlozie" czy epidemii samotności mężczyzn. W 2021 roku naukowcy z Politechniki Warszawskiej oszacowali, że do 2030 roku w stanie wolnym będzie żyło aż 36% dorosłych Polaków (ok. 13,5 mln populacji kraju). Współcześnie łatwo jest nawiązać kontakt z drugim człowiekiem, natomiast trudno o utrzymanie tej relacji.

Galeria

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz