Materiał powstał po wpisie jednego z naszych Użytkowników w ramach "Raportu z Olsztyna". Nasi Czytelnicy mogą w ten sposób zgłaszać wydarzenia oraz tematy z regionu.
O wyjątkowej "pracownicy" Urzędu Miasta w Ostródzie pisaliśmy kilka tygodni temu. Przypomnijmy, że zastępczyni burmistrza Ostródy, Jolanta Gadomska wraz z sekretarz miasta, Dorotą Szczurowską dowiedziały się o bezdomnej kotce i postanowiły zabrać ją z mrozu. Wkrótce burmistrz miasta, Rafał Dąbrowski poinformował na swoich mediach społecznościowych – Facebooku "Do Ostródy" - że w ratuszu zamieszkała 14-letnia kotka – Perła.
Zwierzę wywołało medialną wrzawę. Dąbrowski zaznaczał, że kotka nie będzie utrzymywana z pieniędzy podatników, a ze środków prywatnych pracowników magistratu. Do tego, Perła została zbadana przez weterynarza.
***
PRZECZYTAJ: Ostródzki ratusz ma... kota! 14-letnia kotka została nową "urzędniczką" magistratu
***

Do Perły dołączy Mazur?
Jak się okazuje, w Urzędzie Miasta w Ostródzie zamieszka kolejny kot... Mazur. Koty – Perła oraz Mazur – mają stać się wizytówką miasta, potocznie zwanego "Perłą Mazur".
- Od początku myśleliśmy, żeby koty były dwa, ponieważ we dwójkę jest im łatwiej – powiedziała lokalnemu tygodnikowi "Nasz Głos" Jolanta Gadomska.
Kot, który ma zamieszkać w ostródzkim magistracie wraz z Perłą, obecnie przebywa w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Lubajnach, na kwarantannie. Zwierzę jest także leczone. Jak zaznaczyła zastępczyni burmistrza Ostródy, adopcja kota jest zależna od tego, czy kocia seniorka go zaakceptuje.
Walka o dobro zwierząt. a może... wizerunek?
Informacja o planowanym kocie wywołała kolejne reakcje mieszkańców miasta. Krytycznie do pomysłu odniosło się m.in. stowarzyszenie "Z miłości do zwierząt-Iwa" w Ostródzie.
- To nie są odpowiednie warunki dla kotów. Co z sobotą i niedzielą, kiedy nie pracuje urząd? Nie ma ludzi. Poza tym, urząd pracuje do godz. 16. Koty zostają same bez ludzi. Tragedia! Burmistrz chce pokazywać, że kocha zwierzęta? Gdyby kochał, nigdy by nie pozwolił, aby zwierzęta były w urzędzie - a przede wszystkim znalazłby im dom. To PR, jaki od roku prowadzi. Pan burmistrz nie patrzy na zwierzęta, patrzy tylko na siebie
- głosi komentarz autorstwa przedstawicielki stowarzyszenia pod artykułem na temat adopcji kolejnego kota.

Kontrowersje wokół schroniska w Lubajnach
Ze strony organizacji krytyka padła także w sprawie prowadzenia wspomnianego schroniska. Na początku grudnia 2025 roku w ratuszu odbyła się komisja konkursowa, która miała zadecydować, kto będzie prowadził dalej placówkę. Oferty zostały złożone przez dwa stowarzyszenia – "Z miłości do zwierząt-Iwa" (zarządzało schroniskiem do tamtej pory) oraz Towarzystwo Obrony Praw Zwierząt w Ostródzie.
Ostatniego dnia grudnia zeszłego roku stowarzyszenie "Z miłości do zwierząt-Iwa" poinformowało za pomocą mediów społecznościowych o przekazaniu schroniska na rzecz Towarzystwa Obrony Praw Zwierząt w Ostródzie. Przedstawiciele pierwszej z jednostek zapowiedzieli, że będą kontrolować dalszą działalność placówki, m.in. przebieg adopcji.
W obliczu zamieszania związanego z prowadzącym schroniska, powstały wątpliwości w sprawie karmy oraz prezentów dla zwierząt, które zostały przekazane do placówki w grudniu zeszłego roku. W schronisku miała miejsce kontrola przeprowadzona 2 stycznia 2026 roku, która nie wykazała żadnych nieprawidłowości w opiece nad zwierzętami (12 kotami oraz 21 psami). Nie znaleziono natomiast przekazanej na rzecz placówki karmy, a "poprzedni operator nie zabezpieczył ani nie przekazał zapasu karmy umożliwiającego zaspokojenie potrzeb żywnościowych zwierząt przez co najmniej 7 dni". Jak stwierdzili reprezentanci Towarzystwa Obrony Praw Zwierząt w Ostródzie – zapasy były "niewystarczające".
Niektóre osoby zaangażowane w akcję "Świąteczna paczka dla zwierzaka" twierdzą, że prezenty trafiły do stowarzyszenia związanym z poprzednią operatorką placówki, a nie do schroniskowych zwierząt. Wielu zgodnie mówi: "czuję się oszukany". Stowarzyszenie "Z miłości do zwierząt-Iwa" zaprzecza, aby taka sytuacja miała miejsce. Jak twierdzi prezeska organizacji, "karma została skarmiona, a zwierzęta jadły to, co dostały".
Obecni zarządcy placówki stwierdzili, że "ex-kierownik sieje ferment".

Rada Gminy Ostróda postanowiła podczas zebrania, że nowo odławiane psy i koty na terenie gminy również będą trafiać do schroniska w Lubajnach. Do tej pory trafiały tam psy i koty z terenów miasta. Gmina ma obecnie pod opieką 83 zwierzęta (71 psów oraz 12 kotów), które przebywają w azylu fundacji AFN. Dotychczasowi zwierzęcy lokatorzy nie będą przenoszeni, a wójt, Bogusław Fijas zapowiedział, że będą utrzymywane ze środków gminy do czasu adopcji lub zakończenia umów z fundacją. Dzięki temu, opieka nad zwierzętami ma zostać ujednolicona.
Zgodę na zapowiedziane zmiany musi wyrazić Rada Miasta Ostróda. Decyzja ma zostać rozstrzygnięta 11 lutego podczas sesji, a wójt gminy Ostróda ma nadzieję, że zmiany wejdą w życie już 15 lutego b.r.
Koniec działalności "Kociarni" w Ostródzie. 12 kotów szuka domów
Do napiętej sytuacji w ostródzkim gronie zwierzolubów, należy dodać koniec działalności "Kociarni" w Ostródzie – azylu dla bezdomnych kotów, prowadzonego przez stowarzyszenie "Dla Kota Kociarnia". Obecnie domów szuka 12 kotów. "Kociarnia" będzie działać do końca marca ze względu na "tragiczną sytuację finansową". Zwierzęta, które są dostępne do adopcji widnieją na Facebooku ostródzkiej "Kociarni".
Lepszy ratusz niż mróz?
W obliczu problemów z bezdomnością zwierząt w Ostródzie, większość mieszkańców uważa, że lepiej, aby koty mieszkały w magistracie, niż pozostawały bez dachu nad głową i opieki. Zdecydowanie przeważają pozytywne reakcje, a nawet sugestie, aby w ostródzkim ratuszu powstał azyl dla kotów z możliwością adopcji.
Nie brakuje natomiast krytyki - tak jak w przypadku wpisu z "Raportu z Olsztyna". Użytkownik jest oburzony. Uważa, że burmistrz "robi sobie żarty" z ostródzian, a z urzędu - "przytulisko dla zwierząt". Z niezrozumieniem spotkała się decyzja o adopcji kolejnego kota.

Burmistrz Ostródy poinformował także, że w weekendy w ratuszu najczęściej ktoś przebywa, ponieważ taka jest specyfika tej pracy.
- To by było za mało. Musimy przecież dbać o regularne pory karmienia i spędzać wspólnie czas. Musimy i chcemy! Na szczęście jest nas trójka. Mamy "dyżury", w trakcie których realizujemy ten niezwykle przyjemny obowiązek opieki nad naszym kotem - poinformował Rafał Dąbrowski.
Dodał, że cieszy go, iż Perła przyczyniła się do wzrostu zainteresowania bezdomnymi zwierzętami w mieście. Reprezentanci ratusza podarowali także kilkadziesiąt kilogramów jakościowej karmy dla Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Lubajnach na początku stycznia.












Komentarze (2)
Dodaj swój komentarz