Kino, które idzie pod prąd. Rusza WAMA Film Festival [ZDJĘCIA]

Kino, które idzie pod prąd. Rusza WAMA Film Festival [ZDJĘCIA]
(Od lewej) Marcin Bastkowski, dyrektor festiwalu, Bogumił Osiński, szef Warmińsko-Mazurskiego Funduszu Filmowego i Maciej Dominiak, producent festiwalu opowiedzieli o tegorocznej edycji WAMA Film Festival
Fot. Łukasz Kozłowski / Olsztyn.com.pl

Już po raz ósmy odbędzie się w Olsztynie "WAMA Film Festival". W dzisiejszym, nienormalnym czasie pandemii, jego hasłem jest "NORMALNOŚĆ".

Międzynarodowy festiwal filmowy WAMA jest organizowany w Olsztynie od 2014 roku, zawsze w październiku. Jego nazwa pochodzi od pierwszych liter nazwy województwa warmińsko-mazurskiego.

W czwartek 30 września organizatorzy festiwalu zaprosili dziennikarzy na konferencję prasową zapowiadającą to filmowe święto Warmii i Mazur. W tym roku odbędzie się ono pod hasłem: NORMALNOŚĆ.

- Mamy nienormalne czasy i wszyscy nosimy w sercu nadzieję na normalność, tęsknimy za nią. Ludzie są dosyć zmęczeni tym, co się na świecie w związku z pandemią i kiedy dyskutowaliśmy nad wyborem hasła tegorocznego festiwalu właśnie NORMALNOŚĆ wydała nam się najbardziej odpowiednia – wyjaśnił Marcin "Kot" Bastkowski, dyrektor festiwalu.

Marcin "Kot" Bastkowski, dyrektor festiwalu

Jak zapowiedział, będzie podczas festiwalu „wiele okazji, aby porozmawiać o normalności”.

- To hasło nie jest naciągane. Wiele współczesnych filmów podejmuje bowiem ten temat. I takie udało się do nas zaprosić.

Dyrektor WAMY wspomniał także o wielu osobach, które odeszły z tego świata po zarażeniu koronawirusem. Wśród nich znalazła się także Anna Wasilewska, były wicemarszałek naszego województwa – dobry duch festiwalu. To dzięki jej życzliwej pomocy udało się osiem lat temu zorganizować pierwszą WAMĘ w Olsztynie.

- Bez jej pomocy nasz festiwal w ogóle by się nie zaczął – podkreślił Bogumił Osiński, szef Warmińsko-Mazurskiego Funduszu Filmowego.

Bogumił Osiński, szef Warmińsko-Mazurskiego Funduszu Filmowego

I dlatego począwszy od tego roku przyznawana przez Jury Warmii i Mazur nagroda w konkursie filmów krótkich nosi imię Anny Wasilewskiej.

- To kino idzie zawsze – czasami mocniej, czasami słabiej – ale niezmiennie pod prąd – dodał Osiński.

W tym roku widzowie WAMY zobaczą 18 filmów krótkich.

- W niesamowity sposób zderzają się nie tylko z normalnością, ale też z rzeczywistością. Młodzi ludzie potrzebują czasem nawet dwóch lat, aby zrealizować swój projekt filmowy, mam jednak wrażenie, że młodzież świetnie obserwuje rzeczywistość. Oni niesamowicie reagują: oceniają i komentują tę rzeczywistość i zderzają się z nią. Pokazują też wizję swojego świata. I to jest niezwykłe, jak dobrze trafiają w sedno. A potem bardzo szybko wchodzą w rynek. Aleksandra Terpińska dwa lata temu pokazywała u nas film „Najlepsze fajerwerki ever” – a w tym roku była już jedną z największych triumfatorek Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Piotr Domalewski pokazywał u nas w kinie „Sześćdziesiąt kilo niczego”, a potem wygrał festiwal w Gdyni pięć lat temu filmem „Cicha noc”  – powiedział Marcin "Kot" Bastkowski.

Dłuższe produkcje filmowe, które będą pokazywane na WAMA 2021 zapowiedział z kolei Piotr Czerkawski, krytyk filmowy i koordynator programowy festiwalu. Jego wypowiedź, nagraną we Wrocławiu, odtworzono na ekranie: - Chcemy, aby te filmy poruszyły, sprowokowały do myślenia i sprowokowały ważne, mądre dyskusje. Przygotowaliśmy dla was kino ambitne, wymagające i będące na czasie – trafnie diagnozujące problemy współczesnego świata. Proponuje ono jednak także drogi wyjścia z impasu w kierunku tworzenia nowej „normalności”, której wszyscy potrzebujemy. Jest ona rozumiana przez twórców filmowych bardzo szeroko. „Nowy porządek” Michela Franco traktuje pojęcie „normalności” w sposób bardzo podejrzliwy. A nominowana do Oscara „Aida” Jasmili Žbanić to film szczególny, który wywołał wielkie poruszenie na ostatnim festiwalu w Wenecji. Pokazuje, do czego może prowadzić nienawiść na tle etnicznym. Ten problem stał się ostatnio znowu aktualny w Europie.

Producent festiwalu Maciej Dominiak

W międzynarodowym konkursie koprodukcji filmowych zostanie pokazanych 9 tytułów.

Poza konkursem zostanie pokazany dokumentalny film Tomasza Wolskiego „1970”, zmontowana z materiałów archiwalnych opowieść o grudniowych wydarzeniach w Stoczni Gdańskiej. Jak zauważył dyrektor Bastkowski:

- Narracja filmu, prowadzona z punktu widzenia władzy, pokazuje , jak rozgrywano wtedy stoczniowców i ich protest. Ten film jakoś niezwykle koresponduje z dzisiejszymi czasami i stawia bardzo ciekawe pytania.

Po filmie spotkanie z Ireną Telesz-Burczyk, olsztyńską aktorką i działaczką opozycji demokratycznej w PRL-u oraz Łukaszem Adamskim, krytykiem filmowym poprowadzi Piotr Czerkawski.

Po projekcji niektórych filmów publiczność będzie mogła spotkać się z ich twórcami.

- Czymże jest festiwal, jak nie możliwością spotkania z twórcą obejrzanego przed chwilą filmu – zauważył Maciej Dominiak, producent WAMY. - To jest właśnie wartość dodana związana z uczestniczeniem w tego rodzaju wydarzeniu.

W trakcie festiwalu odbędzie się kilka kluczowych wydarzeń branżowych. Jednym z nich będzie jubileusz Warmińsko-Mazurskiego Funduszu Filmowego i związany z nim panel dyskusyjny poprowadzony przez dwóch krytyków filmowych: Łukasza Adamskiego i Błażeja Hrapkowicza. Gośćmi tego panelu będą: marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Gustaw Marek Brzezin, znany reżyser Piotr Domalewski oraz Bogumił Osiński, szef WMFF.

Podczas ceremonii finałowej w sali Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej zaśpiewa Aga Zaryan.

Portal Olsztyn.com.pl jest patronem medialnym festiwalu WAMA 2021. Wszystkie projekcje odbędą się w Multikinie w dniach 5-9 października.

Szczegóły nt. festiwalu można znaleźć TUTAJ, a ramowy program znajduje się TUTAJ.

Komentarze (2)

Dodaj swój komentarz

  • VERA 2021-10-01 00:38:33 31.60.*.*
    Dodając do komentarza poniżej , wiedziałaem że chodzi tylko o "natłuszczenie" jeszcze bardziej " tłustych"lewych i tak już natłuszczanych kotów jarka. Nie twierdzcie, że to potwarz, najpierw ją odszukajcie, potem zapytajcie czy jest wasza .
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 1 0
  • Walić c w e l i z ZPi K 2021-09-30 23:58:54 31.60.*.*
    Nic qurwa nie idzie pod prąd . Putin rękoma Łukaszenki robi z polską co chce. Właśnie skończyło się głosowanie w sejmie nad przedłużeniem stanu "wojennego" z dziećmi w wieku przedszkolnym. Hańba , hańba, kraty, kraty i ciężkie kamieniołomy , zajęcie majątków waszych rodzin na poczet przeróżnych kar i przewin w 200%. Jesteście zdegenorowanymi sadystami, bydlakami, złodziejami, krzywoprzysięstrzami. Zdychajcie pod płotem z krzyże m w doopie
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 1