Dzień Matki: trzy ważne pytania do trzech mam z Olsztyna

Dzień Matki: trzy ważne pytania do trzech mam z Olsztyna
Olsztyńskie mamy: Oksana, Anna i Grażyna opowiedziały nam o tym, jak świętują "Dzień Matki"
Fot. Archiwum prywatne

26 maja w Polsce obchodzony jest w Polsce „Dzień Matki”. W to wyjątkowe święto zadaliśmy trzy ważne pytania trzem różnym mamom z Olsztyna. Jakiego podarunku nie zapomną do końca życia? Czy dorosłe dzieci nadal je odwiedzają? Czy żałują, że ich pociechy tak szybko urosły?

Dzień Matki obchodzony jest w ponad 150 krajach, jednak jedynie w Polsce święto wszystkich mam przypada na 26 maja. Jest to wyjątkowy dzień dla wszystkich kobiet, posiadających dzieci, zarówno w wieku przedszkolnym, jak i takich, które już dawno mają swoje własne rodziny.

Zapytaliśmy zatem, jak Dzień Mamy obchodzą olsztynianki: Oksana, Anna i Grażyna?

- Najlepsze Dni Mamy to te, które wypadają w weekendy. Wtedy jestem rozpieszczana już od samego rana. Moje dzieci robią mi kawę i przynoszą śniadanie do łóżka. Oczywiście nie obędzie się bez małej pomocy taty. Jeśli święto wypada w dzień, gdy pracuję, to po powrocie do domu idziemy na spacer i na lody – opowiedziała nam Oksana, mama 7-letniego Roberta i 10-letniej Patrycji.

Oksana

- Ja zawsze świętuję Dzień Mamy wyjątkowo. Przygotowuję w domu słodkości, które wybierze moja córka. Zwykle umawiamy się danego dnia na odwiedziny i wtedy długo rozmawiamy, pijemy kawę, a czasem wino. Bywało też tak, że Maja zapraszała mnie do kina lub do kawiarni, gdzie wspólnie spędzałyśmy czas. Dlaczego według mnie co roku świętuję ten dzień wyjątkowo? Bo co roku córka zaskakuje mnie swoją kreatywnością w podarunkach - zrelacjonowała Anna, mama 21-letniej Mai.

Anna

Niemniej wyjątkowo swoje święto obchodzi Grażyna, której synowie rozpoczęli już w pełni samodzielne życie.

- Moi synowie, choć już dawno dorośli, zawsze odwiedzają mnie w Dzień Mamy. Tylko czasami, jeżeli coś im wypadnie, to dzwonią. Jednak dla mnie najważniejsza jest pamięć. Składają mi życzenia i przynoszą małe podarunki. Gdy się spotykamy, zwykle rozmawiamy, pijemy wino i jemy coś dobrego – opowiada Grażyna, mama 38-letniego Daniela, 34-letniego Damiana oraz 24-letniego Kacpra.

Grażyna

Trzy mamy to trzy niepowtarzalne historie. Czy pamiętają prezent, który szczególnie ścisnął je za serce?

- Oj tak! Co prawda moi synowie są już „bardzo” dorośli, ale do tej pory pamiętam, jak wzruszały mnie prezenty od nich. Do dziś na szafce stoją laurki i rysunki od nich. To były piękne czasy. Teraz, gdy mnie odwiedzają, dostaję kwiaty i moje ulubione perfumy. Wiedzą, co mi się spodoba – opowiedziała Grażyna.

- Pamiętam wiele prezentów, które szczególnie ścisnęły mnie za serce. Właściwie z każdym „Dniem Mamy” jestem coraz bardziej zaskoczona. Moja córka ma zdolności plastyczne, więc zwykle wykonuje coś własnoręcznie. Takie prezenty lubię najbardziej, bo wtedy wiem, że są niepowtarzalne i tylko dla mnie. Szczególnie jeden z nich powoduje, że na samo wspomnienie, napływają mi łzy do oczu. Kiedyś córka podarowała mi słoik z papierowymi serduszkami w środku, na których napisała powody, dla których mnie kocha. Do tej pory czasami po niego sięgam… - wspominała z rozrzewnieniem Anna, mama 21-letniej córki.

- Ja mam jeszcze dzieci w takim wieku, że mogę się cieszyć najwspanialszymi laurkami i rysunkami. Często dostaję też kwiaty i bombonierki. Kocham chodzić na występy z okazji „Dnia Mamy”. Oglądanie swojego dziecka na scenie, śpiewającego, że jego mama jest cudowna to niezwykle wzruszające doświadczenie. Pamiętam też, że jakiś czas temu dostałam bransoletkę, zrobioną z kolorowych guzików. Jest wspaniała. Do tej pory ją noszę – powiedziała Oksana.

Czy dla każdej z trzech olsztynianek „Dzień Mamy” to wyjątkowy dzień? Czy odliczają dni do tego święta?

- Pewnie, że się czeka. Moje dzieci zawsze pamiętają o tym święcie i przygotowują dla mnie coś miłego. To mój wyjątkowy dzień – skomentowała Oksana.

- Oczywiście! 26 maja czuję się najważniejsza. Zawsze przygotowuję się do spotkania z córką parę dni wcześniej. Muszę przecież upiec ciasto, posprzątać salon… Chociaż teraz, gdy Maja się wyprowadziła, widujemy się rzadziej, to zawsze ten dzień jest dla nas świętem. Czasami zastanawiam się, jak to się stało, że ona tak szybko urosła… - powiedziała Anna.

- Zawsze czekam na ten dzień, bo to okazja do spotkania się z moimi synami. Choć są już dorośli, to nadal chętnie się do mnie przytulają. Więź pomiędzy matką z dziećmi jest niezwykła i szczególnie tego dnia bardzo to czuję. Nie Dzień Kobiet, nie urodziny ani imieniny są dla mnie najwspanialszym świętem, a właśnie Dzień Mamy – dodała Grażyna.

Galeria
Tagi: Dzień Matki

Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

Zamknij Elbląska Uczelnia Humanistyczno Ekonomiczna