Szokują nie tylko promocjami

W olsztyńskich supermarketach i centrach handlowych królują wyprzedaże. Na każdego klienta czeka moc niepowtarzalnych okazji. Co jeszcze czeka na nas wśród sklepowych półek?

Wielu mieszkańców Olsztyna, miniony weekend spędziło w hipermarketach i centrach handlowych. Rozpoczął się okres wielkich wyprzedaży. Sklepowe półki kuszą towarami tańszymi nawet o 80%. Dla wielu mieszkańców miasta, to doskonała okazja na to, by uzupełnić garderobę, zakupić nowy sprzęt AGD, czy po prostu taniej kupić produkty spożywcze. Nikogo nie dziwi tłum kłębiących się wśród półek klientów i ogromne kolejki do kas. Dziwi natomiast bałagan i chaos, który opanował sklepy.

Przechadzając się ścieżkami, wyznaczonymi przez sklepowe regały, można odnaleźć makaron wśród proszków do prania, dziecięce zabawki schowane za słodyczami lub farbę do włosów tuż obok owoców. Klienci biorąc towar z półki i rezygnując z jego zakupu, nigdy nie odkładają go na właściwe miejsce. Pracownicy sklepów, nie nadążają zaś z porządkowaniem towaru. Z pozoru błahy problem, podczas trwania wyprzedaży, stał się dla sklepów prawdziwą plagą. Najgorzej jest w tych supermarketach, w których podczas promocji, hostessy częstują klientów jedzeniem. Wśród sklepowych półek można znaleźć wtedy kubeczki, widelczyki i tacki po miniposiłkach. Nowością dla pracowników nie jest także widok wyplutej na posadzkę gumy do żucia, czy pozostawionej wśród półek kości, po promocyjnym udku kurczaka.

Klienci podczas zakupów wydają się być zniesmaczeni tego rodzaju widokiem. Winią sklep za brak higieny i oskarżają o zaniedbania pracowników. Warto jednak zmienianie świata, zacząć od siebie. Odłożenie produktu na właściwe miejsce, nie zajmuje wiele czasu. Odpady po promocyjnych specjałach, także mogą z łatwością znaleźć się w koszu. Wystarczy trochę chęci i minimum wysiłku, by wszystkim żyło i kupowało się lepiej.
 

Źródło: Własne

Komentarze (1)

Dodaj swój komentarz

  • MisZOkienka 2010-06-29 20:30:57 81.190.*.*
    Ja odkładam wszystko zawsze na miejsce i nie wyobrażam sobie jak szefowie hipermarketów mogą pozwalać na taką samowolę. Jest przecież monitoring i brudzących klientów można wyłapywać przy kasach.
    Odpowiedz Oceń: 0 0 Zgłoś treść