Święta, święta i po świętach

Kiedy otwieramy lodówkę, a tam, mimo że już po świętach, nadal mnóstwo jedzenia, pojawia się dylemat: czy ktokolwiek da radę to zjeść czy będzie trzeba wszystko wyrzucić? W hurtowniach czy supermarketach nikt się nie zastanawia, góry jedzenia, które się nie sprzedały, po prostu trafiają na śmietnik.

Już na kilka dni przed świętami kupujemy, gotujemy, pieczemy, smażymy - wszystko, dużo, na bogato! Przecież na świątecznym stole niczego nie może zabraknąć. Rzeczywiście w takim czasie zjadamy więcej. Nie dlatego, że jesteśmy bardziej głodni niż zwykle, po prostu przywykliśmy do spędzania świąt przy zastawionym stole. Problem w tym, że ilości wyprodukowanych przez nas potraw przerastają możliwości nawet największych łasuchów.

To właśnie przyczyna niepokojącego zjawiska jakim jest marnowanie jedzenia. To czego nie zjemy przez święta, najczęściej trafia do śmietnika. Gospodarstwa domowe, hurtownie, supermarkety w okresie poświątecznym wyrzucają tony jedzenia. Czy naprawdę musi się tak dziać? Oczywiście, że nie. Wystarczy trochę zdrowego rozsądku. Zakupy przedświąteczne robione z głową i gotową listą rzeczy najpotrzebniejszych. Świąteczne posiłki przygotowywane w mniejszych ilościach, które rzeczywiście zostaną zjedzone. Należy skończyć z panującym przekonaniem, że im więcej tym lepiej. Wiele osób zadłuża się byle urządzić święta z uginającym się pod ciężarem potraw stołem.

Właściciele  supermarketów również przesadzają z ilością zamawianych do sklepu produktów. My więcej kupujemy, supermarkety zamawiają coraz więcej i tak koło się zamyka. Większość produktów nie znika ze sklepowych półek przed świętami, a tym bardziej w okresie poświątecznym. Wtedy też tony jedzenia bez wahania wyrzucane są na śmietnik. Problem w tym, że trafiają tam produkty, które nadają się jeszcze do spożycia. Swój udział w rozwoju tego niepokojącego zjawiska ma nasze ułomne prawo. Od  2009 roku producent żywności może przekazać produkty na rzecz organizacji pożytku publicznego bez konieczności odprowadzenia podatku VAT, niestety nie dotyczy to już dystrybutorów czyli sklepów i hurtowni, które zamiast oddać jedzenie potrzebującym wolą wyrzucić je na śmietnik, bo za to nie muszą zapłacić.

Marnowanie żywności jest nie tylko nieetyczne, ale też generuje zwiększoną konsumpcję, która z kolei wpływa na wyższe ceny produktów spożywczych.  W Polsce wyrzucamy około 4 milionów ton żywności rocznie -  tak, jakbyśmy trzykrotnie zapełnili jedzeniem planowany w Warszawie Stadion Narodowy! Pomyślcie tylko, ilu potrzebujących mogło by z takiej ilości jedzenia skorzystać.

Produkt spożywczy, to nie tylko to, co konsumujemy, ale także produkcja, opakowanie, transport, energia, emisja odpadów przemysłowych. Wyrzucone produkty spożywcze to także marnotrawstwo energii oraz wody  potrzebnej do wytworzenia, transportu i dystrybucji żywności. Jednocześnie marnujemy koszty poniesione na zakup i przygotowanie posiłków oraz produkujemy więcej odpadów.

Od jakiegoś czasu w Polsce prowadzona jest kampania Nie Marnuję, która ma na celu uświadomienie nam jak ogromnym problemem jest marnowanie żywności i jak możemy temu zaradzić. Na oficjalnej stronie kampanii znajdziemy informacje jak przyrządzić smaczne potrawy tylko z tego co mamy w naszej lodówce, jak przechowywać żywność żeby wydłużyć jej przydatność do spożycia i wiele innych praktycznych porad.

Komentarze (2)

Dodaj swój komentarz

  • Mariusz 2010-04-22 11:54:54 94.254.*.*
    Zmarnuje się nie do końca. Część z tego co jeszcze jadalne, ludzie ze śmietnika wygrzebią....
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0
  • Jajko wilaknocne 2010-04-07 19:18:28 83.9.*.*
    Większość żarełka nawet się nie psuje ale po świetach nikt nie ma juz na to ochoty i lauje w śmieciach to normalne ale jakże nienormalne:/ marnujmy jedzenie a tyle osob głoduje
    Odpowiedz Przenieś Oceń: 0 0