W meczu nie wystąpił Filip Wójcik, pauzujący za nadmiar żółtych kartek, oraz kontuzjowany Dawid Pietkiewicz. Dwóch zawodników z Japonii - Shōtō Unno oraz Riku Iwamoto - cały czas czekają na pozwolenie na pracę w Polsce, które wydaje Urząd Wojewódzki.
Stomil piorunująco rozpoczął spotkanie – już po pięciu minutach prowadził 2:0 po dwóch trafieniach Szymona Masiaka. Były napastnik Startu Nidzica skompletował hat-tricka w 26. minucie. Przed przerwą wynik podwyższyli jeszcze Piotr Łysiak oraz Stanisław Hrebeń, który wykorzystał nieporozumienie obrońców gości. Po zmianie stron olsztynianie nie byli już tak skuteczni. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem 6:0, a kropkę nad "i" postawił kapitan Karol Żwir.

Stomil Olsztyn zniwelował stratę do pierwszego miejsca na dwa punkty. Stało się tak dlatego, że mecz Concordii Elbląg w Gołdapi został przeniesiony na maj. Już za tydzień, 14 marca 2026 roku, dojdzie do bezpośredniego starcia na szczycie IV ligi. Stawka tego spotkania będzie najwyższa z możliwych – jeśli Stomil zdoła pokonać Concordię na jej własnym terenie, to przeskoczy rywali w tabeli. A jak Mamry Giżcyko stracą punkty w starciu z Tęczą Biskupiec, to wtedy Stomil zostanie liderem IV ligi.
W poniedziałek (9 marca 2026 roku) nagramy na żywo program "3. połowa". Gośćmi Emila Mareckiego będą: Marcin Burza (prezes klubu) oraz Krzysztof Betkier.

Stomil Olsztyn - GKS Stawiguda 6:0 (5:0)
1:0, 2:0, 3:0 - Szymon Masiak 3', 5', 26'
4:0 - Piotr Łysiak 40'
5:0 - Stanisław Hrebeń 43'
6:0 - Karol Żwir 84'
Stomil: Michał Leszczyński (60' Michał Krztoń) - Mateusz Pajdak (46' Damian Skołorzyński), Piotr Jakubowski, Jakub Mosakowski, Mateusz Jońca (46' Wiktor Kulesza), Jakub Krztoń (60' Patryk Czarnota), Stanisław Hrebeń (60' Maciej Niemier), Piotr Łysiak (77' Maciej Kopeć), Karol Żwir, Przemysław Klugier, Szymon Masiak (46' Paweł Wiśniewski)
* * *
Zapis konferencji prasowej:
Beniamin Borkowski, trener GKS-u Stawiguda: - Inaugurujemy rundę wiosenną i trzeba przyznać, że na start trafiliśmy na bardzo wymagającego rywala. Jesteśmy dopiero na początku wspólnej drogi, dlatego wierzę, że z każdą kolejną kolejką nasza gra będzie wyglądać coraz lepiej. Niefortunny zbieg okoliczności sprawił, że po tak krótkim okresie przygotowawczym musieliśmy zmierzyć się na dużym boisku z zespołem aspirującym do awansu. Mimo to uważam, że zdołaliśmy napsuć rywalom trochę krwi, choć ostatecznie Stomil odniósł zasłużone zwycięstwo.
Emil Marecki: Jakby trener mógł powiedzieć coś więcej na temat tego napsucia krwi Stomilowi, bo przecież po 5. minutach było już po meczu.
- Faktycznie, już w piątej minucie przegrywaliśmy 2:0, ale uważam, że moi zawodnicy zostawili na boisku mnóstwo serca. Pracujemy ze sobą zaledwie dwa tygodnie i wciąż się poznajemy, dlatego nie można im odmówić ogromnego starania. Chcieliśmy maksymalnie utrudnić zadanie silnemu rywalowi, który aspiruje do awansu do III ligi. Zaangażowanie i pot wylany dzisiaj przy Piłsudskiego zasługują na docenienie – bardzo dziękuję chłopakom za ich postawę. Wierzę, że z każdą kolejną kolejką będziemy prezentować się coraz lepiej i zaczniemy odbierać punkty następnym rywalom.
Emil Marecki: Rozumiem, dziękuje za wyjaśnienie. Na koniec mam pytanie: Dlaczego trener zdecydował się na przyjście do GKS-u? Będzie bardzo ciężko utrzymać zespół w IV lidze.
- To zadanie nie jest jednak niemożliwe. Zamierzamy walczyć i regularnie sprawdzać się na tle wymagających, czwartoligowych rywali. Chcemy przekonać się, na co nas stać, ponieważ wierzę, że potencjał tego zespołu jest znacznie większy niż to, co pokazał w rundzie jesiennej.
Michał Kraszewski, trener Stomilu: - Odnieśliśmy pewne zwycięstwo 6:0, mając mecz pod pełną kontrolą. Jedynie między 15. a 23. minutą nasza gra straciła nieco na płynności, jednak rywal przez całe spotkanie zdołał oddać tylko jeden niecelny strzał i wywalczyć jeden rzut rożny. Zrealizowaliśmy nasz cel, jakim było mocne otwarcie rundy zdecydowaną wygraną. Cieszą również trzy debiuty naszych wychowanków: Kuleszy, Kopcia oraz Krztonia. Wygrana była naszym obowiązkiem, zadanie wykonaliśmy i teraz skupiamy się już wyłącznie na kolejnym spotkaniu.
Emil Marecki: Jakie nastroje przed kolejnym spotkaniem w Elblągu z Concordią? Czego możemy się spodziewać w tym spotkaniu?
- Do Elbląga jedziemy z bojowym nastawieniem i jednym celem: zdobyciem trzech punktów. Nie spodziewamy się wielkiego piłkarskiego widowiska pełnego atrakcyjnych zagrań, ponieważ mamy świadomość, w jakim stanie o tej porze roku są murawy. Problemy z nawierzchnią dotyczą obecnie nie tylko IV ligi, ale i wyższych szczebli rozgrywkowych. Nastawiamy się na twardą, męską walkę i jedziemy tam po to, by wygrać.
Piotr Gajewski (Renton Media): - To, że Concordia będzie „na świeżo”, to jest plus czy minus według ciebie, z twojej perspektywy?
- Trudno jednoznacznie ocenić tę sytuację. Z jednej strony Concordia miała okazję obserwować nasz mecz, co może stanowić dla nich pewną przewagę, podczas gdy my nie mogliśmy zobaczyć ich w akcji. Z drugiej strony, my mamy już za sobą pierwsze pomeczowe przetarcie i powrót do walki o punkty, oni natomiast jeszcze nie. Czas pokaże, który z tych czynników okaże się kluczowy.
Emil Marecki: To była wasza pierwsza styczność z naturalną trawą w tym roku?
- W piątek zdecydowaliśmy się na krótki trening na boisku bocznym. Aby nadmiernie nie obciążać mięśni nóg, rozgrzewkę przeprowadziliśmy w sali, a na murawę wyszliśmy dosłownie na 25 minut. Skupiliśmy się wyłącznie na przećwiczeniu stałych fragmentów gry oraz finalizacji akcji.
Emil Marecki: W meczu z powodu urazu nie mógł zagrać Dawid Pietkiewicz. Jak wygląda jego sytuacja zdrowotna?
- Od poniedziałku zawodnik wróci do pełnych obciążeń treningowych z zespołem. Trenował z nami już w środę oraz piątek, a ponieważ fizjoterapeuta nie widzi żadnych przeciwwskazań, mamy nadzieję, że będzie do dyspozycji na najbliższy mecz.
Emil Marecki: Gdyby Japończycy mieli pozwolenie na pracę, to dzisiaj by wystąpili?
- Myślę, że tak, bo obaj są wartością dodaną dla naszego zespołu. Shōtō Unno to obecnie nasz najskuteczniejszy zawodnik; świetnie odnajduje się w polu karnym i bardzo dobrze radzi sobie w pressingu. Riku Iwamoto również prezentował się korzystnie w dotychczasowych sparingach, w których regularnie zdobywał bramki. Jestem przekonany, że gdyby tylko mogli, pojawiliby się dzisiaj na boisku.
Waldemar Baranowski (stomil.olsztyn.pl): Będą mogli zagrać z Concordią?
- Mamy taką nadzieję. Dokumentacja trafiła już do związku i obecnie oczekuje na akceptację. O ile się nie mylę, proces wciąż wymaga uzupełnienia pewnych dokumentów związanych z pozwoleniem na pracę.
| Lp. | Nazwa | Mecze | Punkty | Zwycięstwa | Remisy | Przegrane | Bilans bramkowy |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1. | Concordia Elbląg | 15 | 36 | 11 | 3 | 1 | 48-15 |
| 2. | Mamry Giżycko | 16 | 34 | 11 | 1 | 4 | 52-19 |
| 3. | Stomil Olsztyn | 16 | 34 | 11 | 1 | 4 | 48-16 |
| 4. | Polonia Lidzbark Warmiński | 16 | 33 | 10 | 3 | 3 | 38-20 |
| 5. | Sokół Ostróda | 16 | 32 | 10 | 2 | 4 | 39-20 |
| 6. | Start Nidzica | 16 | 28 | 8 | 4 | 4 | 46-32 |
| 7. | DKS Dobre Miasto | 16 | 26 | 7 | 5 | 4 | 31-29 |
| 8. | Tęcza Biskupiec | 16 | 23 | 5 | 8 | 3 | 33-15 |
| 9. | Drwęca Nowe Miasto Lubawskie | 16 | 20 | 6 | 2 | 8 | 21-54 |
| 10. | Granica Kętrzyn | 16 | 20 | 6 | 2 | 8 | 29-38 |
| 11. | Mazur Ełk | 16 | 19 | 5 | 4 | 7 | 26-38 |
| 12. | Rominta Gołdap | 15 | 18 | 5 | 3 | 7 | 29-29 |
| 13. | Pisa Barczewo | 16 | 15 | 4 | 3 | 9 | 19-32 |
| 14. | Mrągowia Mrągowo | 16 | 11 | 3 | 2 | 11 | 27-36 |
| 15. | Olimpia II Elbląg | 16 | 6 | 2 | 0 | 14 | 11-48 |
| 16. | GKS Stawiguda | 16 | 4 | 1 | 1 | 14 | 17-73 |
Pozostałe wyniki aktualnej kolejki w momencie zamieszczenia tekstu:
Kolejka 16 - 7-8 marca
- Mazur Ełk - Polonia Lidzbark Warmiński 1:3
- Granica Kętrzyn - Pisa Barczewo 3:2
- Sokół Ostróda - Drwęca Nowe Miasto Lubawskie 4:1
- Stomil Olsztyn - GKS Stawiguda 6:0
- Rominta Gołdap - Concordia Elbląg :
- Tęcza Biskupiec - DKS Dobre Miasto 1:1
- Mrągowia Mrągowo - Mamry Giżycko 0:2
- Olimpia II Elbląg - Start Nidzica 1:4











Komentarze (5)
Dodaj swój komentarz